Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

Obraz życia z PRL zamiast intymnych marzeń licealisty

Aleksandra Bożek i Waldemar Barwiński
Teatr Na Woli, Krzysztof Bieliński Krzysztof Bieliński
"Madame" w Teatrze Na Woli to błyskotliwe przedstawienie, ale wbrew autorowi polityka wygrała w nim z miłoœciš - pisze Jan Bończa-Szabłowski
Wbrew tytułowi „Madame" to ironiczny portret artysty z czasów młodoœci spędzonej w latach PRL. Łšczy  co najmniej kilka gatunków. Odznaczajšca się językowš elegancjš i erudycjš powieœć polityczna miesza się z sensacyjnš oraz romansem z erotycznym dreszczykiem. Zobacz fotosy z filmu Dojrzewajšcy u schyłku lat 60. bohater opowiada o fascynacji pięknš i tajemniczš nauczycielkš francuskiego. Dla żyjšcego w czasach gomułkowskich licealisty „tajemnicza nieznajoma" była nie tylko kwintesencjš kobiecoœci, ale też symbolem wolnoœci i apoteozš zachodniej kultury. Debiutancka powieœć Antoniego Libery przyniosła polskiemu znawcy Becketta rozgłos i uznanie. Nominowana była do Nagrody Nike, na œwiecie przełożona na ponad 20 języków i znalazła się m.in. w finale IMPAC Dublin Literary Award 2002.
Powieœciš szybko zainteresowali się twórcy filmowi i teatralni. Autor niechętnie godził się na adaptacje, zdajšc sobie sprawę, że siła utworu leży w jego języku, a przełożenie jej wprost na obrazy, bez koniecznej ironii, byłoby nieporozumieniem. Tadeusz Słobodzianek adaptację zamówił u Marii Wojtyszko, a reżyserię powierzył czeskiemu inscenizatorowi Jakubowi Krofcie, który z powodzeniem zrealizował wczeœniej w Warszawie „Sekretny dziennik Adriana Mole'a". W Teatrze Na Woli powstało błyskotliwe przedstawienie, a najlepiej wypadła panorama życia w PRL: absurdy codziennoœci, konfrontacja licealistów pełnych marzeń z twardogłowymi przedstawicielami władzy. Klimat współtworzy wykonywana na żywo muzyka z tamtych lat. Œwietnie poprowadzone sš sceny zbiorowe: zatłoczony autobus, pokazany w tonacji biało-czarnej marsz z „Carmen" czy rozmowy z urzędnikami. Twórcy wykazali się fantazjš i sporym poczuciem humoru, zarówno gdy opowiadajš o erotycznych marzeniach bohatera, jak i – wyœwietlanej na tiulu – pamiętnej wizycie Comédie Francaise w Warszawie. Wiele postaci powieœci rozpisanych zostało na dziewięciu aktorów, zaœ Stanisław Brudny jako Picasso, Paweł Domagała jako policjant, role zagrane przez Annę Gryszkównę, Agatę Wštróbskš to perełki. Największy niedosyt pozostawia para głównych bohaterów. Antoni Libera sugestywnie nakreœlił  obraz rozwijajšcej się fascynacji młodego, wrażliwego marzyciela do pięknej, zmysłowej i dużo starszej nauczycielki. W spektaklu relacje Waldemar Barwiński – Aleksandra Bożek to właœciwie układ partnerski, nie ma tu tajemnicy, pożšdania, a jedyny obraz na granicy perwersji to scena ze skaleczonym palcem. Po raz kolejny polityka wygrała z miłoœciš.                      
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL