Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rpkom

Android nie jest nietykalny

ROL
Czasem wydaje się, że odpowiedzialni za mobilne systemy operacyjne menedżerowie Google i Microsoftu nie przyłożyli się do lekcji historii i nie wycišgajš wniosków z tego, czego przez ostatnie 10 lat nauczył nas rynek. Mobilna platforma musi być spójna i jednolita, jeżeli chce poparcia dewelperów aplikacji, co z kolei jest warunkiem pozyskania użytkowników. Ktoœ już kiedyœ o tym zapomniał i za to zapłacił
Historia aplikacji na telefony komórkowe sięga 1999 r., kiedy to Sun Microsystems zaprezentował Java 2 Micro Edition (J2ME, a obecnie Java ME). Pierwsze telefony z tš platformš pojawiły się w 2001 roku, dzięki Nokii i Siemensowi. Konkurencja była zawsze Poczštki były trudne, bo przed deweloperami aplikacji stały same problemy. Ograniczenia dla rozmiarów aplikacji (64 KB), czarno-białe wyœwietlacze, brak standardów pobierania produktów. Producenci jednak dostrzegli w J2ME szansę dla siebie i technologia ruszyła do przodu. Kolorowe wyœwietlacze, więcej pamięci, sklepy z aplikacjami operatorów, producentów i wydawców gier napędzały rynek.
W tym czasie (jak obecnie walkę toczš iOS, Android, Windows Phone, czy Bada) istniały również konkurencyjne platformy: Brew stworzony przez Qualcomm (popularny w USA), Mophun będšcy dziełem szwedzkiego Synergenix Interactive (wykorzystywany głównie przez Sony Ericssona), czy wcišż obecny na rynku Symbian (wspierany głównie przez Nokię). Z tej walki zwycięsko wyszła Java ME, majšca największe wsparcie w producentach aplikacji i gier. Mnogoœć produktów zapewniła popularnoœć rozwišzania, które stało się masowo wykorzystywane przez wszystkich producentów telefonów komórkowych. Niestety fragmentaryzacja Java ME sprawiała, że coraz trudniej było zapewnić dostępnoœć aplikacji na nowych urzšdzeniach, co - jak popatrzymy - obecnie zaczyna przypominać losy Androida: genialne poczštki, następnie kilka dostępnych wersji i postępujšca fragmentaryzacja. Jednak Java ME umierała powoli. Ostateczny jej koniec zapoczštkował iPhone ze swoim zamkniętym ekosystemem (urzšdzenie i sklep jednego producenta), a ostatecznie dobił Android ze swojš otwartoœciš na każdego producenta telefonów. Użytkownik rzšdzi rynkiem Dziœ możemy sobie zadać pytanie, czy podobnie jak 10 lat temu jeden z systemów odniesie ostateczne zwycięstwo i zdecydowanš przewagę nad konkurencjš? Póki co jest dwóch liderów: iOS i Android, którzy nie sš specjalnie zagrożeni przez konkurencję. Co ciekawe, oba systemy zawdzięczajš swojš pozycję zupełnie odmiennemu podejœciu – zamknięty iOS od Apple oraz otwarty i darmowy Android od Google. Gonić ich próbuje Microsoft, który przespał sukces iPhone'a, nie zauważył Androida i obudził się z Windows Phone 7, który już zastępuje wersjš 8. Ważnš zmianš w ekosystemie produktów dostępnych do pobrania na urzšdzenia mobilne jest przeniesienie œrodka ciężkoœci z gier w stronę aplikacji użytkowych. O ile w Java ME przez lata, to gry były głównych produktem i ich sprzedaż stanowiła 95 proc. rynku aplikacji, o tyle obecnie te proporcje sš już bardziej wyrównane z niewielkš jedynie przewagš gier. Oznacza to, że w przypadku starszej Javy ME mieliœmy do czynienia z "hard userami", dla których gry stanowiły Ÿródło rozrywki, podczas gdy obecnie rynkiem rzšdzš tak zwani "casuale", czyli zwykli posiadacze telefonów, którzy chcš więcej użytecznoœci, a nie tylko rozrywki od swoich urzšdzeń mobilnych. Dzisiaj producenci ekosystemów mobilnych konkurujš ze sobš przede wszystkim iloœciš dostępnych produktów, co niekoniecznie wpływa na ich jakoœć. O ile Apple i Microsoft weryfikujš produkty przed ich akceptacjš do sklepu, o tyle w Google Play panuje chaos. Jednak nawet weryfikacja nie zapewnia odsiewu słabych produktów, a jedynie kontrolę zgodnoœci z regulaminami i politykš bezpieczeństwa. Takie podejœcie sprawia, że w dystrybucji sš już miliony aplikacji, wielokrotnie słabej jakoœci i wštpliwej użytecznoœci, a dobrym produktom coraz trudniej się przebić. Niestety, nikt nie znalazł jeszcze rozwišzania dobrego dla użytkowników i dostawców aplikacji jednoczeœnie, także wszystko zależy od gustu użytkownika i jego potrzeb. Wštpliwe decyzje Jaka czeka nas przyszłoœć na rynku aplikacji mobilnych? Czy Android poprzez postępujšcš fragmentaryzację i mnogoœć wersji dostępnych na rynku skończy jak Java ME, a jego miejsce zajmie np. Windows Phone? To hipotetyczne, ale możliwe, o ile Google nie opamięta się i nie zacznie kontrolować lepiej producentów urzšdzeń, wymuszajšc na nich aktualizacje do nowych wersji systemu. Z drugiej strony ostatnie działania Microsoftu i decyzja o braku aktualizacji do WP8 urzšdzeń z WP7 wskazujš, że Microsoft może pójœć tš samš drogš co Google, czyli mnogoœciš różnych wersji systemu na rynku. Fanastyczne? Całkiem niedawno wydawało się, że Nokii nikt nie zagrozi, a obecnie analitycy przewidujš jej bankructwo. Podobne kataklizmy mogš się przydarzyć także na rynku aplikacji mobilnych. [tytuł i œródtytuły od redakcji] Tomasz Witt, założyciel i prezes zarzšdu Norbsoft Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego na wydziale ekonomii. Rozpoczynał karierę zawodowš w międzynarodowej korporacji Ericsson w Polsce, a kontynuował w spółkach z branży rozrywki mobilnej – Mobile Entertainment Europe, Gameleons, Locon. Dzisiaj jest wspólnikiem i prezesem zarzšdu w spółkach Norbsoft Sp. z o.o. oraz AllToys International Sp. z o.o., tworzšcych rozwišzania na rynku mobilnych aplikacji i gier (w sumie ponad 200 realizacji).  Prywatnie jest pasjonatem telefonów komórkowych. Jego kolekcja obejmuje ponad 120 różnych modeli telefonów od najstarszych, walizkowych do najnowszych, zaawansowanych technicznie
ródło: rpkom.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL