Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Unia Europejska

Dania oddała stery UE

Ceremonia rozpoczęcia prezydencji przez Cypr
PAP/EPA
Duńczycy przekonujš, że ich prezydencja była sukcesem. Czyżby?
Rzšd w Kopenhadze opublikował listę 55 osišgnięć zakończonej w sobotę półrocznej prezydencji w UE. Wœród nich jest m.in. przeforsowanie dyrektywy dotyczšcej efektywnoœci energetycznej, która ma doprowadzić do zredukowania o 20 proc. zużycia energii w UE do 2020 roku. Na samym finiszu Danii udało się dopišć cišgnšcš się od 30 lat sprawę europejskiego patentu. Słynšcy ze zdolnoœci do wypracowywania kompromisów Duńczycy rozwišzali spór o siedzibę sšdu patentowego, o który kłóciły się Francja, Wielka Brytania i Niemcy. Sšd znajdzie się w Paryżu, ale ważne jego przedstawicielstwa zostanš też umieszczone w Monachium i Londynie. Kopenhaga chwali się również, że jej już siódma prezydencja w UE, jako pierwsza w historii, uzyskała certyfikat zrównoważonego rozwoju. Symbolem efektywnej, a zarazem ekologicznej i oszczędnej biurokracji stała się woda kranowa, którš serwowano urzędnikom zamiast napojów chłodzšcych. Duńska prezydencja zbiera jednak więcej krytyki niż pochwał. Duńczycy mieli pokazać, że ich pragmatyzm, sprawna administracja i zdolnoœć do wypracowywania kompromisów umożliwiš dobre funkcjonowanie Unii Europejskiej podczas kryzysu, a realizacja duńskich priorytetów przyczyni się do wzrostu gospodarczego i powstania nowych miejsc pracy. Ale przede wszystkim kraj, który rok temu włożył kij w szprychy strefy Schengen, przywracajšc kontrole na swoich granicach, chciał zerwać z wizerunkiem jednego z bardziej eurosceptycznych członków UE. Nie udało się.
Kiedy pół roku temu Dania przejmowała od Polski przewodnictwo w UE, premier nowego socjaldemokratycznego rzšdu Helle Thorning-Schmidt zapowiadała bardziej proeuropejskš politykę i przekonywała, że do wycišgnięcia Unii z kryzysu konieczne jest przywrócenie wiary w projekt europejski. Dania, która nie posługuje się walutš euro i posiada największš obok Wielkiej Brytanii iloœć gwarancji nieuczestniczenia w unijnych politykach (opt out), postanowiła dać przykład i jako jeden z pierwszych krajów ratyfikowała pakt fiskalny. Na tym się jednak rola unijnego lidera skończyła. Rzšd pod presjš eurosceptycznej opinii publicznej i opozycji zaczšł się wyraŸnie dystansować do pomysłów zacieœniania współpracy finansowej. Premier Thorning-Schmidt stanowczo odrzuca m.in. pomysł unii bankowej. –  Dania jest doœwiadczonym graczem w UE i mogła spróbować wypracować kompromis między oszczędnymi krajami północy domagajšcymi się reform a zadłużonym południem. Duńska prezydencja nic jednak nie wniosła w wyprowadzenie Europy na prostš. Widać jak na dłoni, że niewielkie kraje, zwłaszcza nieposługujšce się euro, nie majš wystarczajšcej siły przebicia i niewiele mogš zdziałać w czasie kryzysu – mówi „Rz" Sebastian Dullien, szef berlińskiego oddziału European Council on Foreign Relations. W nowych krajach członkowskich Kopenhaga krytykowana jest za wyraŸnie egoistyczne działania m.in. w sprawie wspólnej polityki rolnej. Przedstawiony przez Duńczyków plan reformy zachowuje status quo i zapewnia większe dopłaty dla rolników w starych krajach członkowskich. Ale całš prezydencję może przyćmić kolejny spór o strefę Schengen. Podczas czerwcowego spotkania ministrów spraw wewnętrznych UE uzgodniono, że decyzję o przywróceniu kontroli na wewnętrznych granicach UE będš podejmować unijne rzšdy bez konsultacji z Parlamentem Europejskim. Na głowę Duńczyków posypały się gromy. Parlament Europejski zerwał współpracę z duńskš prezydencjš w kilku obszarach. I chociaż władze w Kopenhadze zapewniajš, że takie uzgodnienia zapadły już wczeœniej, to krytycy podkreœlajš, że kraj kierujšcy spotkaniami ministrów i ustalajšcy agendę spotkań mógł takš decyzję zablokować. Jeszcze trudniejsza może się okazać rozpoczęta w niedzielę prezydencja niewielkiego Cypru, który właœnie jako pišty kraj po Grecji, Hiszpanii, Portugalii i Irlandii zaapelował o międzynarodowe wsparcie finansowe. Chociaż wraz z wejœciem w życie traktatu lizbońskiego rola państw koordynujšcych obrady UE została zmarginalizowana, Cypr może mieć kłopoty z udŸwignięciem nawet okrojonych obowišzków. – Cypr nie ma wystarczajšco rozbudowanej administracji, a jego skromna dyplomacja jest pochłonięta walkš z kryzysem finansowym. Jak ma sprawnie zarzšdzać obradami UE, skoro nawet tak doœwiadczony i bogaty kraj jak Luksemburg nie dysponuje wystarczajšcymi kadrami w administracji, aby podołać prezydencji – tłumaczy Sebastian Dullien.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL