REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Wiadomości

Społeczeństwo

Lapończycy chcą odzyskać kości przodków

Anna Nowacka-Isaksson 06-02-2008, ostatnia aktualizacja 07-02-2008 07:01

Przedstawiciele rdzennej ludności Laponii – Samów (inaczej Lapończyków) – domagają się zidentyfikowania i godnego pochówku szczątków swoich przodków przechowywanych w magazynach przez szwedzkie muzea i uniwersytety.

– Oddanie tych szczątków oraz ich pogrzebanie to część procesu zadośćuczynienia za przestępstwa rasistowskie, jakich dopuściły się władze – mówi „Rz” deputowana lapońskiego parlamentu Sara Larsson.

Czaszki i szkielety pochodzą z ciemnego okresu historii, gdy biolodzy w imię nauki łupili groby, by prowadzić badania na szkieletach należących do Samów i innych rdzennych narodów Skandynawii. Naukowcy z pierwszego na świecie Instytutu Biologii Rasowej, założonegow Uppsali w 1922 r., badali i mierzyli czaszki Lapończyków, których traktowali jako naród mniej rozumny i mniej wart od innych.

W 1998 r. minister rolnictwa Annika Ahnberg przeprosiła ludność lapońską za okrucieństwa, jakich władze szwedzkie dopuściły się wobec niej. Także obecna minister kultury oceniła, że żądania Samów to ich oczywiste prawo. W proces pojednania włączył się Kościół ewangelicko- luterański, który przed laty stał po stronie władz i dopuszczał do łupienia grobów.

Chociaż dyskusja o oddaniu szkieletów toczy się od lat, dopiero w lutym zeszłego roku parlament Samów, Sametinget, wystąpił z formalnym żądaniem.

Sześć lat temu szkielet tzw. Człowieka Cieni oddano Samom w Tärnaby, lecz była to wyjątkowa sytuacja; w latach 50. archeolog Ernst Manker, który wykopał szkielet z grobu i zabrał go do Muzeum Nordyckiego, podpisał zobowiązanie, że odda kości. Na podstawie tego dowodu lokalna ludność upomniała się o szkielet.

Anna Nowacka-Isaksson ze Sztokholmu

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Rosyjski pesymizm przedwyborczy

Rosjanie nie wierzą urzędnikom i negatywnie oceniają sytuację polityczną w swoim kraju - do takich wniosków doszli socjologowie z Centrum Lewady. >>