Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Hollande rozpoczyna porzšdki

ROL
Prezydent Francois Hollande dostał pełnię władzy potrzebnš mu do budowy państwa opiekuńczego
Wczorajsza druga runda wyborów parlamentarnych we Francji była ukoronowaniem zwycięstwa prezydenta Francois Hollande'a w wyborach prezydenckich. Z sondaży exit polls wynika, że francuscy socjaliœci zdobyli od 308 do 320 mandatów w 577-osobowym Zgromadzeniu Narodowym, co daje im bezwzględnš większoœć. Nie będš musieli tworzyć koalicji z partiš Zielonych ( 20 mandatów) ani tym bardziej z radykalnym Frontem Lewicy ( 10 mandatów). Głosowanie przypieczętowało też klęskę prawicy. Gaullistowska Unia na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) zdobyła od 221 do 231 miejsc i po dziesięciu latach traci kontrolę nad parlamentem. Komentatorzy ubolewajš, że frekwencja była najniższa od 1956 r. To efekt reformy z 2000 r., kiedy skrócono kadencję prezydenta z siedmiu do pięciu lat, aby wybory prezydenckie i parlamentarne mogły się odbywać jedne po drugich. Zmiany majš zmniejszyć ryzyko tzw. kohabitacji, kiedy prezydent pochodzi z innej  partii niż większoœć parlamentarna, co prowadzi do politycznego paraliżu. Po czterech rundach głosowań w cišgu dwóch miesięcy wyborcy majš wyraŸnie doœć polityki.
Nie wpłynęło to jednak na dobry wynik socjalistów, którzy  będš niepodzielnie rzšdzić drugš największš gospodarkš UE. Prezydent do ostatniej chwili apelował do wyborców, aby dali silny mandat Partii Socjalistycznej, bo tylko dysponujšc większoœciš w parlamencie, będzie mógł zrealizować wyborcze obietnice. Hollande roztoczył przed Francuzami ponętnš wizję walki z deficytem budżetowym poprzez ożywianie wzrostu gospodarczego, a nie przez bolesne cięcia wydatków. Obiecał zmniejszyć bezrobocie i stworzyć tysišce dotowanych miejsc pracy. Potrzebne na to pienišdze zamierza zdobyć, podnoszšc podatki dla najbogatszych. Uskrzydlony wczorajszym zwycięstwem francuski przywódca zamierza przekonać Unię Europejskš do swojej wizji walki z kryzysem. Jak poinformował „Journal du Dimanche", Hollande zaproponuje na najbliższym szczycie UE stworzenie wartego 120 mld euro funduszu stymulowania wzrostu. Majš się w nim znaleŸć œrodki z obligacji na konkretne projekty, przesunięte œrodki z funduszy strukturalnych, a także fundusze z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Swój plan zapewne przedstawi na zaczynajšcym się w poniedziałek szczycie G20 w Meksyku, który ma być zdominowany przez kryzys w strefie euro. – G20 niewiele może zrobić, aby przywrócić wiarę we wspólnš walutę. Większe znaczenie będzie miało spotkanie Hollande'a z kanclerz Angelš Merkel. To od wypracowanego porozumienia między przywódcami Francji i Niemiec będzie zależeć, czy na kolejnych szczytach UE będš podejmowane odważne decyzje w sprawie funkcjonowania euro – mówi „Rz" Thomas Klau, szef European Council on Foreign Relations w Paryżu. Zdaniem ekspertów Hollande może mieć spore trudnoœci z dotrzymaniem nie tylko wielu obietnic dotyczšcych gospodarki. Także tej, że będzie normalnym prezydentem, który nie absorbuje swojš osobš tak jak jego poprzednik Nicolas Sarkozy i jego żona Carla Bruni. Życie osobiste prezydenta już znalazło się w samym centrum uwagi za sprawš jego zazdrosnej partnerki Valerie Trierweiler. Pierwsza dama ogłosiła na Twitterze, że poprze rywala poprzedniej partnerki prezydenta Segolene Royal, z którš Hollande spędził 30 lat i ma czwórkę dzieci. Chociaż prezydent udzielił poparcia Royal, nie zdobyła mandatu w swoim okręgu La Rochelle.

Philippe Marliere, francuski politolog

Prezydent Hollande może odetchnšć z ulgš. Socjaliœci nie mieli takiej władzy od 1981 roku. Majš większoœć nie tylko w Zgromadzeniu Narodowym, ale także w Senacie i zgromadzeniach lokalnych. To umożliwia Hollande'owi wprowadzenie zmian bez koniecznoœci kompromisów. Jego program wyborczy był mało precyzyjny, czyli teraz zobaczymy jego prawdziwe oblicze. Obiecał redukcję deficytu, więc jakieœ cięcia będš konieczne, co nie może się podobać jego elektoratowi. Dlatego postara się przekonać Francuzów, że próbuje odbudować państwo opiekuńcze. Częœciowo wycofa się z reformy emerytalnej poprzednika. Osoby, które bardzo wczeœnie zaczęły pracę, będš mogły odejœć na emeryturę w wieku 60 lat. Chce podnieœć pensję minimalnš. Na forum UE wiele nie zwojuje. Tam, gdzie Niemcy powiedzš stanowcze „nie", raczej nie będzie się długo upierał. Przed wyborami w Grecji podobnie jak kanclerz Merkel mówił, że niezależnie od tego, kto wygra, Ateny muszš dotrzymać warunków umowy. Ciekawa będzie sytuacja w Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP), która traci władzę. Ugrupowanie musi teraz odpowiedzieć sobie na pytanie o dalszy kurs. Nicolas Sarkozy w czasie kampanii wyraŸnie skręcił na prawo, próbujšc odebrać wyborców zyskujšcemu poparcie Frontowi Narodowemu. Częœć polityków prawicy uważa, że trzeba wejœć w sojusz ze skrajnš prawicš, aby jak najszybciej odebrać władze socjalistom. —lor
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL