Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady i opinie

Matkom trzeba pomóc, ale czy wszystkim?

Anita Błaszczak
Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Co trzecia pracujšca Polka w niedawnym badaniu firmy Millward Brown SMG/KRC oceniła, że atmosfera w jej firmie nie sprzyja urodzeniu dziecka.
Badanie przeprowadzono w ramach konkursu "Mama w pracy", który promuje firmy stwarzajšce najlepsze warunki dla matek i ojców. Także tych, którzy wracajš do pracy po urlopie wychowawczym. Okazuje się jednak, że niektórzy nie majš do czego wracać, bo w firmie czeka już na nich wypowiedzenie. Stšd pomysł nowego wiceministra pracy, by stworzyć przedsiębiorcom konkretne, finansowe zachęty do zatrudnienia takich rodziców, wydaje się chwalebny. Co więcej, można go potraktować jako odpowiedŸ na zarzuty, że decyzji o podniesieniu wieku emerytalnego nie towarzyszš inne działania  - choćby takie, by zaktywizować osoby bierne zawodowo. W tym kobiety stanowišce gros z1,5 mln osób, które nie pracujš, by móc spełniać obowišzki rodzinne. Jednak nawet przy najbardziej chwalebnych intencjach warto spytać o ich ekonomiczny sens  - szczególnie w sytuacji gospodarczej niepewnoœci, do tego w kraju, który nie należy do najbogatszych państw Unii Europejskiej.
Jak rozumiem, dopłaty do stanowisk tworzonych dla rodziców wracajšcych z urlopów wychowawczych oraz dodatki do ich zarobków majš zachęcić kobiety do rodzenia dzieci bez obawy, czy znajdzie się potem dla nich praca. Z tym że najpierw trzeba zachęcić pracodawców (liczšcych przecież koszty) do tworzenia nowych stanowisk pracy. A to oznacza, że dopłaty muszš być odpowiednio atrakcyjne. Czy państwo na pewno będzie stać na takie wsparcie dla wszystkich rodziców wracajšcych z urlopów wychowawczych? I czy faktycznie wszyscy takiego wsparcia potrzebujš? Nawet bogate państwa, które bardzo dbajš o politykę prorodzinnš, wspierajš przede wszystkim liczniejsze rodziny. W tym bowiem przypadku powrót matki do pracy po odchowaniu trójki czy czwórki dzieci naprawdę graniczy z cudem. O ile rok czy dwa lata przerwy można łatwiej nadrobić, to po czterech, pięciu czy dziesięciu latach spędzonych z maluchami wypada się z rynku pracy na dobre. I na nic się zdadzš kończone w międzyczasie kursy czy studia podyplomowe  - pracodawca pyta zwykle o praktykę. Takim matkom naprawdę trzeba pomóc w powrocie na rynek pracy. Co więcej da się to zrobić mniejszym kosztem. Jest więc szansa, że projekt przetrwa falę kryzysowych cięć.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL