Numizmatyka
Milion dolarów za polskiego dukata
Rozmowa z Robertem Buczakiem z Warszawskiego Centrum Numizmatycznego
Rz: Na aukcji w nowojorskiej firmie Stack’s ostatnio za rekordową kwotę 1,38 mln dolarów (cena wywoławcza 750 tys. dolarów) sprzedano polski dukat Zygmunta III Wazy. Czy ten budzący sensację fakt, o którym na bieżąco informowaliśmy, może spowodować wzrost cen polskich numizmatów?
Robert Buczak: Od lat na światowych rynkach obserwujemy wzrost cen wyjątkowych polskich numizmatów. Dukat Zygmunta III Wazy to obecnie najdroższa polska moneta. Jej cena nie jest niczym zaskakującym, bo moneta należy do najbardziej efektownych. Pochodzi z 1621 roku. Jest na niej piękny portret. Została wykonana przez Samuela Amona z Gdańska, jednego z najlepszych medalierów, jacy działali w Polsce. Sama jej wielkość robi wrażenie. Ma ok. 7 cm średnicy, waży ok. 350 gramów. To nie była moneta obiegowa. W tym nominale wybito zaledwie kilka egzemplarzy. W światowym handlu znane są bodaj tylko dwie sztuki. Moneta taka znajduje się w Muzeum Czapskich w Krakowie. Na Zamku Królewskim w Warszawie prezentowana jest moneta o nominale 40 dukatów. Została kupiona w styczniu 1985 r. na aukcji w Bazylei za 142 tys. franków szwajcarskich.Nie sądzę, żeby ten rekord aukcyjny spowodował wzrost cen. Rynek numizmatyczny jest dziś wystarczająco rozgrzany, choć nie za sprawą zabytkowych monet, lecz kolekcjonerskich numizmatów emitowanych przez NBP. Wystarczy, że telewizja, tak jak widzieliśmy ostatnio, pokaże w dniu emisji nowej monety kilometrowe kolejki przed NBP, a już cena na rynku wtórnym rośnie. Te kolekcjonerskie monety są masowo poszukiwane przede wszystkim przez drobnych ciułaczy, którzy kupują je np. za 90 zł i od ręki sprzedają za 300 zł. Jest to rodzaj gry finansowej. Najczęściej biorą w niej udział ludzie, którzy wcale nie są kolekcjonerami. Ale po latach mogą z nich wyrosnąć prawdziwi numizmatycy. W sumie NBP propaguje kolekcjonerstwo i jest to pozytywne zjawisko.
Mówi się, że na nowojorskiej aukcji licytowało kilku kolekcjonerów z Polski.
Egzemplarz wystawiony w firmie Stack’s był już notowany na rynku. W 1980 roku został sprzedany za 120 tys. dolarów, a w 1989 roku proponowano go z ceną szacunkową 250 tys. dolarów, lecz nie został sprzedany. Teraz kupił go chyba niemiecki antykwariusz.
Jaka jest przyczyna wzrostu cen?
Światowi antykwariusze zorientowali się już pod koniec lat 90. XX wieku, że w Polsce trwa istotne przewartościowanie rynku kolekcjonerskiego. W naszym kraju od XIX wieku chętnie zbierano numizmaty, ale przede wszystkim ze względu na ich wartość sentymentalną i patriotyczną edukację. W czasach PRL drogie monety kupowały najczęściej lub wyłącznie muzea. Teraz na krajowym rynku liczą się tylko prywatni nabywcy. Dla nich najważniejsze są uroda, rzadkość, stan, ponadnarodowa wartość numizmatów. Polscy prywatni kolekcjonerzy ogołocili światowe rynki z poloników.
Wysoki popyt na polskie numizmaty na świecie to także zasługa Niemców i Rosjan.
Kolekcjonerzy z zasady chętnie kupują nie tylko narodowe monety, ale także krajów sąsiednich. Na przykład Rosjanie poszukują polskich monet z czasów zaboru rosyjskiego, ale także monet np. Stefana Batorego czy Jana Kazimierza. Mniej więcej ok. 2000 roku nasze numizmaty zaczęły gwałtownie drożeć. Oferowano je już tylko na renomowanych światowych aukcjach, a nie jak wcześniej w antykwariatach. Ceny ładnych polskich talarów, które wcześniej kosztowały równowartość 500 – 600 euro, wtedy wzrosły do 2 – 3 tys. euro lub więcej. Podobny skok cenowy dotyczył polskich dukatów. Ceny 5 – 10 tys. euro stały się normą.
Jak jest z podażą?
Przy tak szerokim rynku zdobycie dobrych walorów jest trudne. Ceny talarów – jest to duża, efektowna srebrna moneta z portretem króla – wynoszą dziś od kilkuset do kilku tysięcy euro. Jeśli dziś na aukcji zgromadzę 10 talarów, jest to sukces. Jeszcze dziesięć lat temu miałem na aukcji 30 – 40 takich monet. Ich ceny rosną. Talar Zygmunta III, wybity w 1628 roku w Bydgoszczy, w 1999 roku sprzedaliśmy za 1300 zł. Na naszej ostatniej aukcji w grudniu został kupiony za 7 tys. zł. Ten przykład można odnieść do innych monet. Wzrost cen jest podobny.






