Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Muzyka

Młode polskie gwiazdy inspirujš się przeszlościš

W œlad za sukcesami œwiatowych gwiazd w dawnym stylu œpiewajš i nagrywajš płyty polscy wykonawcy - pisze Jacek Cieœlak
– W œwiecie, w którym nie ma sentymentów, coraz bardziej tęsknimy do sentymentalnych nagrań w stylu retro – mówi Anita Lipnicka, która œpiewa na wydanej w tym tygodniu płycie „Siódme niebo" zespołu Voice Band z przedwojennymi szlagierami polskimi i zagranicznymi. – Zainteresowanie przeszłoœciš bierze się również stšd, że nasza rzeczywistoœć jest poszatkowana i chaotyczna. Toniemy w nadmiarze muzycznych propozycji, lecz trzeba się sporo natrudzić, żeby dokopać się do czegoœ wartoœciowego. A retro gwarantuje klarownoœć i estetyczny ład. Pozwala na chwilę wytchnienia, o którš dziœ tak trudno.

Wyprawa Anity Lipnickiej w przeszłoœć nie skończyła się na nagraniu nowych wersji szlagierów „Zatańczmy jeszcze ten raz", „Ja się boję we dwoje być"  czy „W siódmym niebie" . – Zainteresowałam się kulturš międzywojnia i jestem pewna, że gdybym miała wtedy 20–30 lat, na pewno kochałabym się w Adamie Astonie i tańczyła do muzyki orkiestry Warsa – mówi Anita Lipnicka. – A wszystko zaczęło się od zainteresowań mojego brata Arkadiusza Lipnickiego, tenora, który marzył o stworzeniu zespołu w stylu przedwojennych rewelersów. Spędził wiele czasu w archiwum Polskiego Radia na przesłuchiwaniu  starych, zapomnianych dziœ przebojów i założył Voice Band. Zauroczona klimatem tamtych nagrań postanowiłam wyprodukować płytę Voice Bandu.

Rodzinny powrót

Niedawno ukazał się album Janusza Radka „Z ust do ust". Wokalista, inspirujšc się muzykš lat trzydziestych, sam napisał i skomponował utwory w dawnym stylu. – Współczesne technologie bywajš przyczynš bylejakoœci w muzyce – uważa Janusz Radek. – Dzięki komputerom i programom elektronicznym prawie każdy może sklecić cztery beaty i udawać wielkiego muzyka. Na tym tle retro kojarzy się z czasami wielkich talentów, prawdziwych artystów, którzy nie tylko mieli głos, ale potrafili go użyć, a do tego dobrze prezentować się na estradzie. Przypomina mi się też wypowiedŸ Toma Jonesa. Wspominał, jak przez długi czas nie mógł znaleŸć odpowiedniego repertuaru, bo miał zbyt potężny głos. Nie chcę się porównywać, ale mój kłopot jest podobny: żeby się wyœpiewać, muszę mieć ambitniejsze piosenki. Dlatego wybrałem swing. Słuchacze go lubiš, a od wykonawców wymaga talentu i warsztatu. Swingowi  nie każdy podoła. Bywa, że w powrocie do minionych muzycznych epok chodzi nie tylko o zwykły sentyment. Ania Rusowicz, nagrywajšc album „Mój Big Bit", znalazła sposób na karierę, ale była to również okazja do muzycznego spotkania ze zmarłš mamš, wokalistkš Adš Rusowicz. Ania, wykonujšc jej piosenki, postanowiła napisać w podobnym stylu  nowe, własne.
– Próbowałam różnych stylistyk, byłam nawet didżejkš, ale z powodów rodzinnych – retro mam w genach – mówi Ania Rusowicz. –  Generalnie jestem konserwatywna: nie wszystko, co nowe, jest dobre. Nie dałam się zniewolić komórkom i komputerom. Wybieram starszš muzykę, kojarzy mi się z wolnoœciš. Zdecydowałam się na starsze instrumenty oraz sprzęt nagraniowy, bo sš wyższej klasy. To tak jak z mercedesami – dawne modele się trzymajš, a nowe szybko rozpadajš. W swoich wyborach nie jestem osamotniona. Zauważam, że coraz więcej muzyków gra i nagrywa w sposób tradycyjny, bo analogowe dŸwięki brzmiš po prostu lepiej – sš bliższe natury. Nie bez znaczenia jest również to, że w przebojach retro najważniejsza jest melodia. Bez niej nie ma dobrej muzyki. Nowoczesne aranżacje jej nie zastšpiš. Z falš retro łšczš się największe muzyczne odkrycia dwóch ostatnich dekad i płytowe bestsellery. Zaczęło się od Nory Jones, a potem przyszedł czas na Amy Winehouse, Duffy i Adele. Ostatnim krzykiem mody retro jest Lana del Rey, która wypłynęła na fali popularnoœci seriali rozgrywajšcych się na przełomie lat 50. i 60. – To bardzo ważne, żeby na scenie odróżniać się w szlachetny sposób od tego, co widzimy na ulicy – komentuje Janusz Radek. – Muzyka powinna być œwiętem, dawać wytchnienie od codziennoœci. Dlatego sukcesy Adele coraz częœciej komentowane sš nie tylko z perspektywy muzycznej, ale również modowej. Zwraca się uwagę na fryzurę Brytyjki, makijaż i kostiumy nawišzujšce do stylu gwiazd soul z lat 60.

Œwiatowe gwiazdy

Moda retro pocišga również gwiazdy o największym muzycznym dorobku. Œpiewajšc amerykańskie standardy odnowił karierę Rod Stewart. Ostatnio do amerykańskiego repertuaru sięgnšł Paul McCartney, który przypomniał przeboje z lat 40. i 50., których słuchali jego rodzice, i skomponował w tym stylu nowe piosenki, np. „My Valentine". McCartney zawsze był mistrzem retro, o czym œwiadczy m. in. przebój „When I'm Sixty Four", który skomponował, zanim skończył dwadzieœcia lat. Ostatnio coraz częœciej zdarza się, że młodzi artyœci, zaczynajšc od naœladowania dawnych gwiazd, budujš własnš karierę. Do najgłoœniejszych przykładów ostatnich lat należy Kanadyjczyk Michel Buble, podšżajšcy muzycznym tropem Franka Sinatry i Elvisa Presleya. Jego ostatnia płyta „Christmas" była jednym z największych hitów fonograficznych 2011 r. W Anglii fani kupili 1,2 mln albumów. Lepszy wynik osišgnęła tylko Adele. Popularnoœć wokalisty jest tak duża, że jego koncerty sš organizowane w halach mogšcych pomieœcić nawet kilkunastotysięcznš widownię. Polacy będš mogli się o tym przekonać, gdy Buble da wkrótce pierwszy w Polsce koncert – 23 kwietnia w trójmiejskiej Ergo Arenie.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL