Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Obyczaje

Niekarany przewodnik bez egzaminu

Fotorzepa, Robert Gardziński
Po wejœciu w życie ustawy deregulacyjnej po mieœcie oprowadzi nas każdy, kto ma ochotę. Kurs i egzamin będš potrzebne tylko przewodnikom prowadzšcym wycieczki w góry
Aby oprowadzać turystów, nie trzeba już będzie legitymować się wykształceniem œrednim, odbywać czasochłonnych, drogich szkoleń ani zdawać egzaminów. Po wejœciu w życie ustawy deregulacyjnej wystarczy, by przewodnik lub pilot nie był karany za przestępstwa popełnione w zwišzku z wykonywaniem tej profesji.

Profesor marsz na kurs

– O wyborze odpowiedniej osoby powinny zadecydować biuro podróży albo sam turysta – mówi Maciej Zimowski z akcji społecznej Wolne Przewodnictwo. Jednakże organizatorzy turystyki nie sš już tak entuzjastycznie nastawieni do pomysłu deregulacji tego zawodu.
– Obawiamy się, że jakoœć œwiadczonych przez przewodników usług się obniży. Z drugiej strony nie bez znaczenia jest ich cena. Przeregulowanie rynku jš podwyższa. Trzeba wyważyć te interesy – mówi Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki. Deregulacjš zostanš objęte zawody przewodnika turystycznego miejskiego i terenowego oraz pilota wycieczek. Obecnie wykonywanie zawodu przewodnika turystycznego podlega kontroli marszałków województw. To oni wydajš uprawnienia lub odmawiajš ich wydania, zawieszajš je i przywracajš. Przewodnikiem nie może zostać każdy. Uprawnienia zdobywa wyłšcznie osoba, która odbyła szkolenie 75-godzinne teoretyczne i praktyczne oraz zdała egzamin. Nawet więc profesor historii sztuki nie ma dziœ, według prawa, odpowiednich kompetencji do oprowadzania wycieczki. Ze szczególnymi obostrzeniami łšczy się zawód przewodnika miejskiego. Aby oprowadzać wycieczki po Trójmieœcie, aglomeracji górnoœlšskiej, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu, trzeba dodatkowo ukończyć specjalny kurs. Po wejœciu w życie projektowanych przepisów nie będzie to już konieczne.

W góry po staremu

W projekcie ustawy wiele miejsca poœwięcono przewodnikowi górskiemu. Będzie nim mogła zostać jedynie osoba pełnoletnia, niekarana za przestępstwa popełnione w zwišzku z wykonywaniem zadań przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek. Aby poprowadzić wycieczkę w góry, trzeba będzie odbyć szkolenie teoretyczne i praktyczne na dany obszar oraz zdać egzamin. Przeprowadzi go komisja powołana przez marszałka województwa. – Regulacja przewodnictwa górskiego w kraju przeważnie nizinnym, gdzie wysokie góry stanowiš zaledwie skrawek terytorium, nie musi mieć formy ustawowej. Nawet w krajach alpejskich ustala się to na poziomie regionalnym. U nas wystarczyłyby regulaminy w górskich parkach narodowych. Regulacja nie zapobiegnie wypadkom w górach. Samych przewodników tatrzańskich w zeszłym roku zginęło oœmiu – krytykuje projekt Maciej Zimowski. Jego zdaniem, aby poprowadzić wycieczkę przez tatrzańskie doliny, nie trzeba mieć szczególnych uprawnień.   Objęcie deregulacjš zawodu pilota nie przyniesie negatywnych skutków. Inaczej sytuacja wyglšda w wypadku przewodników turystycznych. Uważam, że deregulacja będzie miała negatywny wpływ na jakoœć oferowanych usług, a tym samym wpłynie na pogorszenie wizerunku Polski jako kraju majšcego atrakcyjne walory turystyczne. Każdy będzie mógł być przewodnikiem, niezależnie od predyspozycji, wiedzy i umiejętnoœci. Nie można oczekiwać od organizatorów imprez, że wybierajšc przewodnika, będš się kierowali jakoœciš oferowanych przez niego usług, bo wymagałoby to od nich wiedzy na temat odwiedzanych miejsc czy obiektów. Z tego samego powodu nie można oczekiwać takiej oceny od uczestników imprez. W rezultacie informacje przekazywane przez takie przypadkowe osoby, zamiast zachęcać do odwiedzenia naszego kraju, mogš zniechęcać do przyjazdu.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL