Ochrona Zdrowia
W wielu szpitalach trwają negocjacje płacowe
W wielu szpitalach trwają negocjacje płacowe. Część placówek zgłasza, że będą problemy z obsadą dyżurów, w innych praca odbywa się na podstawie tymczasowych grafików. Pielęgniarki przygotowują się do zapowiedzianego na najbliższy poniedziałek strajku ostrzegawczego.
W kilku szpitalach Łodzi i regionu w ciągu kilku lub kilkunastu dni mogą wystąpić kłopoty z zapewnieniem opieki lekarskiej - wynika z danych łódzkiego Wojewódzkiego Centrum Zdrowia Publicznego (WCZP). W szpitalu im. kardynała Stefana Wyszyńskiego w Sieradzu z pracy chce odejść 45 lekarzy różnych specjalności, a termin ich wypowiedzeń mija z końcem stycznia.
Kłopoty z zapewnieniem obsady medycznej ma też inny sieradzki szpital, w którym obecnie zatrudnionych jest siedmiu lekarzy. Grafik dyżurów ustalono do końca lutego, jednak kłopoty mogą się pojawić w przypadku choroby jednego z lekarzy. Z kolei w szpitalu w Kutnie nie funkcjonuje Oddział Intensywnej Terapii, a pacjenci kierowani są do szpitala w Łęczycy.
Do końca stycznia przedłużono termin ewentualnego podpisania porozumienia pomiędzy lekarzami a dyrekcją szpitala im. Marii Konopnickiej w Łodzi. Pierwotnie to porozumienie miało być podpisane 15 stycznia. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 2 w Łodzi, negocjacje mają się zakończyć w piątek. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, to zagrożone zostanie funkcjonowanie kilku klinik.
W woj. podlaskim z kilkunastu szpitali powiatowych, w czwartek problemy z zapewnieniem obsady dyżurowej lub zagrożenie strajkiem zgłosiły cztery placówki - powiedziała PAP rzecznik wojewody Jolanta Gadek.
W szpitalu wojewódzkim w Łomży lekarze odwiesili akcję strajkową z jesieni i przygotowują się do rozpoczęcia głodówki w poniedziałek. Według dyrekcji, są to ci lekarze, którzy do tej pory nie przeszli na umowy kontraktowe - grupa anestezjologów i urologów. Dyrekcja zapowiada, że pewnym rozwiązaniem byłaby możliwość dyżurowania lekarzy na dwóch oddziałach jednocześnie.
Pielęgniarki z łomżyńskiego szpitala nie zdecydowały jeszcze czy przystąpią w poniedziałek do dwugodzinnego strajku ostrzegawczego. Dyrektor obiecał im bowiem podwyżki, jeśli negocjacje kontraktu szpitala z podlaskim NFZ okażą się dla szpitala korzystne.
Nadal nie ma porozumienia w Szpitalu Wojewódzkim w Suwałkach. Dyrektor proponuje lekarzom, by pełnili dyżury na dwóch oddziałach szpitalnych jednocześnie. Dodatkowo istnieje zagrożenie strajkiem pielęgniarek, które nie otrzymały nowych angaży, w których ma być uwzględniona podwyżka (400 zł), wynegocjowana przez pielęgniarki w listopadzie 2007 r.
W woj. pomorskim najtrudniejsza jest sytuacja w szpitalu w Słupsku, gdzie nadal nie ma porozumienia płacowego między dyrekcją a lekarzami i pielęgniarkami. 50 ze 176 zatrudnionych tam lekarzy złożyło wymówienia z pracy z dniem 31 stycznia. Cały czas trwają także negocjacje o podwyżki płac z częścią lekarzy w szpitalu w Miastku.
Nadal ograniczona jest liczba przyjęć pacjentek do Kliniki Ginekologii Onkologicznej Akademii Medycznej w Gdańsku (AMG) z powodu wyczerpania limitów godzinowych pracy lekarzy. Na poniedziałek planowane są rozmowy "ostatniej szansy" dotyczące podwyżki płac.
W Lubelskiem najtrudniejsza jest sytuacja w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym. 77 lekarzy spośród 216 zatrudnionych złożyło wypowiedzenia umów o pracę; termin kilkunastu upływa z końcem marca, zaś pozostałych - z końcem kwietnia. W placówce trwają rozmowy ze wszystkimi grupami zawodowymi. Porozumienia zawierające zgodę na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo podpisali lekarze z pięciu oddziałów, spośród 18 klinik i oddziałów tego szpitala. Porozumienia podpisali też lekarze we wszystkich szpitalach podległych zarządowi woj. lubelskiego.
Komitet strajkowy pielęgniarek w Lubelskiem nie podaje formy protestu zaplanowanego na poniedziałek. Protest ma się odbyć w sześciu placówkach.
W Wielkopolsce żaden szpital nie dostał pieniędzy, które mogłyby wyrównać zwiększone koszty pracy lekarzy wynikające z płacenia za dyżury jak za nadgodziny - informuje regionalny OZZL. Lekarze ze szpitala klinicznego w Poznaniu zapowiadają, że nie zgodzą się na klauzulę opt-out bez podniesienia wynagrodzeń.
W poznańskim szpitalu przy ul. Szwajcarskiej w czwartek nie przeprowadzano zaplanowanych operacji, ponieważ urlopy na żądanie wzięły pielęgniarki - instrumentariuszki z bloku operacyjnego. Do poniedziałkowej akcji protestacyjnej przystąpią pielęgniarki w Szpitalu Klinicznym przy ul. Przybyszewskiego i w szpitalu wojewódzkim w Kaliszu. W pozostałych szpitalach w regionu pielęgniarki zorganizują 15-20 minutowe spotkania w czasie przerw śniadaniowych.














