Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA

Uważam Rze
czytaj online
lub pobierz
e-wydanie.
Zobacz również
spis treści.


Zamów
Tutaj jesteś: Uważam Rze » Przegląd mediów

Przegląd mediów

Wstajesz i wiesz... jakie są media

Bronisław Wildstein 23-03-2012, ostatnia aktualizacja 23-03-2012 11:27
Bronisław Wildstein
Bronisław Wildstein
źródło: Fotorzepa
autor: Magda Starowieyska

Nazwa porannego programu TVN24 „Wstajesz i wiesz" jest właściwa. Rzeczywiście, wstajesz i wiesz, jaki jest TVN.

Prowadzący, Jarosław Kuźniar od początku całe swoje poczucie humoru koncentruje na... wszyscy już wiemy, na opozycji. Tym razem pretekstem jest najnowsza uchwała , zawierająca apel o łączenie się prawicy, w której prezes Kaczyński miał zadeklarować, zdaniem Kuźniara, że „Polska umiera". Prezes tego nie powiedział, ale to nie problem. Prowadzącego bawi każde zdanie, ba, słowo uchwały, której, jak wyznaje, uczy się na pamięć, a kiedy już humoru nie starcza, wzywa do pomocy swojego redakcyjnego kolegę, Grzegorza Kajdanowicza.

Następny powód do radości dostarcza była szefowa MSZ (z PiS-u, oczywiście) , Anna Fotyga, która została zrewidowana na lotnisku w Gdańsku. Służby wprawdzie niczego przy niej nie znalazły, ale radości było co niemiara. Przy okazji słyszymy, że marszałek Kopacz wyjaśniła, iż nie mijała się z prawdą, kłamiąc o uczestnictwie polskich lekarzy w sekcjach smoleńskich ofiar i przeszukaniu miejsca katastrofy. Kopacz nic nie wyjaśniła, ale widzowie TVN24 się o tym nie dowiedzą.

A oto przykład wiadomości zagranicznej w serwisie informacyjnym. W Słowenii referendum rozstrzygnie prawo do adopcji dzieci ze strony par homoseksualnych. Prawu sprzeciwia się partia konserwatywna związana z Kościołem katolickim. A gdyby informacja brzmiała: prawo usiłuje wprowadzić lewicowa partia powiązana z lobby gejowskim? Wprawdzie byłaby nieco prawdziwsza niż podana, ale to prawda niepoprawna. W każdym razie w TVN24, gdzie dla wizyty papieża w Meksyku najważniejszy okazuje się pedofilski skandal. Natomiast tym razem to TVP Info uprawia promocję WSI zapraszając szefa tej organizacji, Marka Dukaczewskiego jako specjalistę do komentowania sprawy terrorysty z Tuluzy. Dukaczewski nie ma na ten temat nic do powiedzenia, gdyż dokonania jego służb polegały na nielegalnym handlu bronią i tym podobnej działalności, ale, znowu, widz tego nie wie.

A na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej" specjalistka od spraw brudnych, Agnieszka Kublik, ogłasza kolejną sensację, która pogrążyć ma Kaczyńskiego. Źródłem jej jest znany z prawdomówności,  Janusz Kaczmarek, którego sąd zwolnił z odpowiedzialności za fałszywe zeznania, gdyż prawdziwe musiałyby mu zaszkodzić. W tym wypadku Kaczmarek zresztą nic nie mówi, tylko sugeruje, a drugie źródło, Roman Giertych przypomina sobie żart Kaczyńskiego. Dziś „domyśla się" i dochodzi do wniosku, że nie był to żart. Chodzi o DNA dziecka Anety Krawczyk, które Kaczyński miał przekazać nieżyjącemu już Andrzejowi Lepperowi oskarżonemu o ojcostwo. Jakim cudem miałoby to stanowić narzędzie szantażu, skoro okazało się, że Lepper ojcem dziecka nie był, nie dowiemy się, jak zresztą niczego innego w tym nieprawdopodobnie mętnym tekście, gdyż nie o wiedzę chodzi, ale o kolejną grudę błota, która ma przylgnąć do prezesa PiS.

W tytule kolejnego wielkiego materiału „Wyborcza" ekscytuje się, że przybywa osób narodowości śląskiej i jest ich już 800 tys. Niewielu cierpliwych, którym zechce się wgłębić w artykuł, dowie się, że takich osób jest 362 tys., a 415 tys. łączy „narodowość" śląską z polską, prawdopodobnie traktując ją jako identyfikację regionalną.

Ale komu chciałoby się zgłębiać w artykuły „Wyborczej", która chwali się, że sąd skazał poetę, Jarosława, Marka Rymkiewicza za negatywną jej ocenę. W Internecie czytamy „Kłótnie na procesie Agora – Rymkiewicz: Wyzywa nas od faszystów". W dołączonym filmiku jakiś mężczyzna, który nie jest Rymkiewiczem, twierdzi, że „Wyborcza" patriotom wymyśla od faszystów. Mniejsza o to na ile oskarżenie prawdziwe. Każdy z czytelników organu Michnika uzna, że sformułował je Rymkiewicz.

Że to nie on? I co z tego!

uwazamrze.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Dostęp do serwisu

Wstępniak

Władza i pieniądze

Jan Piński

Władza i pieniądze

Polityka to nie zabawa, to całkiem dochodowy interes” – przekonywał Winston Churchill. Władza oznacza wpływy, zarządzanie ogromnymi funduszami, możliwość rozdawania posad, kontraktów itp. Dlatego na całym świecie powołuje się instytucje państwowe, które mają władzy patrzeć na ręce. Bo jak zauważył inny brytyjski premier, Benjamin Disraeli, natężenie korupcji rośnie wraz z siłą władzy. Im władza silniejsza, tym bardziej butna i bardziej arogancka.
common