Deregulacja: uprawnienia trenerów i instruktorów sportu zweryfikują kluby

aktualizacja: 19.03.2012, 08:18
Trenerem i instruktorem sportu będzie mógł być każdy, kto ma odpowiedn...
Trenerem i instruktorem sportu będzie mógł być każdy, kto ma odpowiednią wiedzę, doświadczenie i umiejętności, jest pełnoletni, ukończył szkołę średnią i nie był karany za przestępstwa umyślne popełnione w związku ze współzawodnictwem organizowanym przez polski związek sportowy.
Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Ministerstwo nie będzie już decydował o tym, które szkolenia uprawniają do bycia instruktorem sportu

Aby zostać trenerem czy instruktorem sportu, np. w szkolnym klubie, trzeba mieć legitymację z ministerialną pieczątką. Nawet osoba z międzynarodowym dyplomem trenera, ale bez państwowej legitymacji nie można być legalnie zatrudnionym.
Ma to zmienić nowelizacja ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów. Przewiduje ona, że trenerem i instruktorem sportu może być każdy, kto ma odpowiednią wiedzę, doświadczenie i umiejętności, jest pełnoletni, ukończył szkołę średnią i nie był karany za przestępstwa umyślne popełnione w związku ze współzawodnictwem organizowanym przez polski związek sportowy.

Sprawdzi pracodawca

Rządowy projekt znosi obowiązek odbycia szkoleń organizowanych przez akademie wychowania fizycznego lub instytucje posiadające zgodę ministra sportu.
– Podobnie jak w innych zawodach, kwalifikacje będzie weryfikował pracodawca: klub sportowy czy związek – wyjaśnia Paweł Wiśniewski, rzecznik Ministerstwa Sportu.
Z pomysłu resortu cieszą się małe kluby.
– Znalezienie osoby z uprawnieniami nie jest łatwe. Zdarza się, że jest zatrudniana tylko na papierze, a drużynę trenuje doświadczona osoba, ale bez państwowych uprawnień – mówi prezes małego klubu piłki nożnej.
Zdaniem Jerzego Lipskiego, wiceprezesa Polskiego Związku Sumo, jest to otwarcie na nowe kadry dla sportu. Dzięki temu trenerami będą mogli zostać  byli zawodnicy. Wiele osób związanych ze sportem krytykuje jednak proponowane zmiany.
– Musi być ustawowo określona jednostka, która weryfikuje uprawnienia – uważa Dariusz Piotrowski z Polskiej Federacji Sportu Młodzieżowego. – Z grupą dzieci nie może pracować człowiek z ulicy. To, że komuś się wydaje, że świetnie jeździ konno, nie oznacza, że potrafi metodycznie tego uczyć.
Wszyscy przeciwnicy zmian podkreślają, że brak ustawowych wymagań doprowadzi do angażowania niekompetentnych osób. Troje posłów PO,  m.in. Jagna Marczułajtis-Walczak, złożyło nawet interpelację w tej sprawie do Joanny Muchy, minister sportu. Resort wyjaśnia, że projekt nie uchyla wszystkich wymagań kwalifikacyjnych, tylko dotyczące obowiązkowych szkoleń,  znosi więc nad nimi nadzór ministra. Funkcję tę powinny przejąć związki sportowe. Zawód trenera w UE regulują jeszcze Czechy, Francja i Cypr.

Co z licencjami

System szkoleń dający uprawnienia inne niż państwowa legitymacja działa m.in. w PZPN czy Polskim Związku Narciarstwa. Jerzy Engel, pełnomocnik prezydium zarządu PZPN ds. szkolenia, przyznaje, że dla PZPN deregulacja nic nie zmienia. Drużyny, które chcą uczestniczyć w rozgrywkach organizowanych przez PZPN, muszą trenować osoby z jego licencją. Zdaniem Engela problem będą miały związki, które nie wypracowały systemu szkolenia kadr. Ryszard Bartoszewicz z AWF Wrocław uważa jednak, że związki często nie respektują państwowych legitymacji, i absolwenci AWF, trenerzy II stopnia, i tak muszą płacić za związkowe licencje. Jego zdaniem to je powinna objąć deregulacja. Zaproponowana zaś likwiduje system kształcenia kadr instruktorskich.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki j.ojczyk@rp.pl

Wielka deregulacja już była

Do października 2010 r., czyli do czasu wejścia w życie ustawy z 25 czerwca 2010 r. o sporcie (DzU nr 127, poz. 857), każdy, kto chciał prowadzić zajęcia z aerobiku, fitnessu, nauki jazdy na nartach  itp., musiał uzyskać ministerialną legitymację instruktora rekreacji ruchowej. Osoby prowadzące siłownie, centra sportu itp. nie mogły zatrudniać instruktorów, którzy jej nie posiadali. Od ponad 1,5 roku jednak mają pełną swobodę w doborze kadry. Z informacji resortu sportu wynika, że rynek dobrze zareagował na tę deregulację. Nie odnotował on żadnego negatywnego sygnału obniżenia poziomu bezpieczeństwa prowadzonych zajęć. Nie zniknął też rynek szkoleń dla przyszłych instruktorów rekreacji.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE