Prokuratura nie powinna zajmować się „Strachem”

aktualizacja: 18.01.2008, 14:52

Książka Jana T. Grossa jest nierzetelna, ahistoryczna i moralizatorska, a do tego miejscami przekształca się w niesmaczny akt oskarżenia wszystkich Polaków o wrodzony antysemityzm.

Jednak najkrytyczniejsze nawet uwagi autora nie usprawiedliwiają wszczynania przez prokuraturę postępowania w sprawie „Strachu”.
Albowiem to nie prokuratorzy powinni weryfikować opinie naukowe czy publicystyczne.
To nie wymiar sprawiedliwości powinien zajmować się ustalaniem, co można, a czego nie można napisać o historii. Spory między uczonymi czy eseistami nie powinny toczyć się w sądzie, lecz na sesjach naukowych i w mediach. Tylko wolna debata publiczna gwarantuje bowiem rozwój nauki, możliwość lepszego zrozumienia wielu zagadnień, a także znalezienia nowych rozwiązań dla starych problemów.
Narzędziem walki z opiniami opartymi na fałszywych przesłankach powinny być fakty. Tego narzędzia używa Instytut Pamięci Narodowej, przeciwstawiając książce Grossa świetnie udokumentowaną pracę Marka Jana Chodakiewicza „Po zagładzie”. Dziś każdy z nas może przeczytać obie książki i spokojnie wyciągnąć wnioski na temat ich merytorycznej zawartości.
Trudno też nie dostrzec, że nadgorliwa i nieroztropna decyzja prokuratorów zamiast przyczynić się do obrony dobrego imienia Polski, tylko mu zaszkodzi. Za chwilę podniesie się bowiem uzasadniony szum w obronie wolności słowa i badań naukowych.
Szkody mogą też ponieść krytycy publikacji Grossa. Od teraz bowiem łatwo będzie stwierdzić, że otrzymali oni wsparcie prokuratury, a także, że – zamiast poznawać prawdę – zajmują się podtrzymywaniem polskich mitów narodowych.
Tylko Jan T. Gross zaciera zapewne ręce. Decyzja prokuratury przyczyni się do wzrostu sprzedaży „Strachu” i utrwali wszystkie – także te niesprawiedliwe – stereotypy na temat Polaków, które przywołał w swojej książce.
Skomentuj na blogu blog.rp.pl/terlikowski/
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE