Jemen - wybory prezydenckie
aktualizacja: 21.02.2012, 08:30

W Jemenie rozpoczęły się wybory mające wyłonić następcę prezydenta Alego Abd Allaha Salaha, przeciwko któremu przez wiele miesięcy trwały demonstracje. Głosowanie to formalność, gdyż jedynym kandydatem jest wiceprezydent Abd ar-Rab Mansur al-Hadi

Do udziału w głosowaniu upoważnionych jest ponad 12 milionów osób. Wybory zostały zbojkotowane przez zwolenników autonomii z południa Jemenu i szyickich rebeliantów z północy. W przeddzień głosowania doszło do aktów przemocy na południu i wschodzie kraju, gdzie w manifestacjach przeciwników wyborów zginęli żołnierz i cywil. Sam Salah zaapelował wczoraj o głosowanie na wiceprezydenta Hadiego. Niektórzy Jemeńczycy obawiają się jednak, że Hadi, który urząd sprawuje od 1994 roku, będzie jedynie marionetką w rękach dotychczasowego szefa państwa. Ali Abd Allah Salah, który szefem państwa był przez 33 lata, przebywa na leczeniu w Stanach Zjednoczonych. Udał się tam po zaakceptowaniu w listopadzie 2011 roku porozumienia wypracowanego przez Radę Współpracy Zatoki Perskiej (GCC). Zrzekł się wówczas władzy w zamian za immunitet dla siebie i swoich współpracowników, dzięki czemu nie odpowiedzą oni przed sądem za śmierć setek ludzi podczas zeszłorocznych demonstracji, brutalnie tłumionych przez siły rządowe. Ponieważ rezultat wyborów jest z góry znany, jedyną oznaką realnego poparcia dla następcy Salaha będzie frekwencja wyborcza - pisała agencja AFP.
Banner

POLECAMY

KOMENTARZE

Komentarz dnia

Stankiewicz: Dymisja inspektora Maja to zła decyzja