Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Warszawa

Stolica niejasnych nagród

Hanna Gronkiewicz-Waltz
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
O tym, jak sš nagradzani burmistrzowie dzielnic, nie decydujš wcale ich dokonania – twierdzš radni
Nagrody dla burmistrzów, które prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznaje co kwartał, sš uznaniowe. Jak wynika z zestawienia, do którego dotarła „Rz", najwyżej premiowani sš zaufani burmistrzowie pani prezydent, najniżej – ci niewywodzšcy się z PO. Takich jest w stolicy czterech – wszyscy na końcu listy. Przykładowo burmistrz Rembertowa Agnieszka Kšdeja (ze Stowarzyszenia Lepszy Rembertów) czterokrotnie dostała po 6 tys. zł, burmistrz Ursynowa Piotr Guział (komitet Nasz Ursynów) raz był pozbawiony nagrody, a w pozostałych kwartałach dostawał 6 – 6,5 tys. zł. Dwaj najlepiej opłacani burmistrzowie: Jacek Kaznowski z Białołęki i Piotr Zalewski z Pragi-Północ (obaj z PO) czterokrotnie dostali po 9 tys. zł, szeœciu kolejnych z PO – po 8 tys. zł.
Praga-Północ uchodzi za jednš z trudniejszych dzielnic Warszawy. Także politycznie. Piotr Zalewski jest jedynym burmistrzem komisarzem niewybranym przez radnych, lecz wskazanym przez Gronkiewicz-Waltz. Zdaniem samorzšdowców opozycji właœnie dlatego jest najlepiej doceniany. Widać to też po wiceburmistrzach – ci prascy również stanowiš czołówkę wœród nagrodzonych. Na przykład wiceburmistrz Katarzyna Łęgiewicz (popierana przez PO) dostała w 2011 r. 32 tys. zł nagrody – więcej nawet niż szefowie dziesięciu dzielnic. – W 2011 r. na Białołęce m.in. rozbudowano trzy szkoły podstawowe, dzięki temu udało się wygospodarować 1700 miejsc dla uczniów – tłumaczy rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk. – Z kolei Praga-Północ to dzielnica z bardzo dużymi problemami, które proporcjonalnie do liczby mieszkańców sš jednymi z największych w mieœcie. Nie oznacza to oczywiœcie, że w innych dzielnicach jest mniej pracy – zastrzega rzecznik. Czy inni burmistrzowie w takim razie mniej pracowali? – Mamy najlepsze od lat wykonanie wydatków inwestycyjnych, najwyższe w historii przychody, wydatki na remonty w oœwiacie wzrosły o 30 proc., podczas gdy w całym mieœcie zmalały o 25 proc., przygotowaliœmy 200 nowych miejsc w przedszkolach. Czy to oznacza, ze Ÿle pracujemy? – atakuje burmistrz Guział. Rzeczniczka Rembertowa Katarzyna Roth-Sikorska nie chce mówić, czy burmistrz czuje się pokrzywdzona niższymi nagrodami, ale chętnie wymienia sukcesy: – Po raz pierwszy w historii Rembertowa budujemy domy komunalne, wkrótce oddamy parkingi na Euro 2012, jako jeden z dziesięciu samorzšdów w Polsce zdobyliœmy tytuł Odpowiedzialna Gmina 2011. – Bardzo Ÿle œwiadczy o polityce miasta, gdy wysoko premiuje się burmistrzów, którzy najgorzej poradzili sobie z budżetem – mówi radny miasta Marcin Rzońca (Ruch Palikota). I dodaje: – Myœlę, że pani prezydent nie tyle dostrzega poziom i jakoœć pracy, ile kolor legitymacji partyjnej. W dodatku wysokoœć nagród dla burmistrzów ratusz utajnił. – To jakiœ absurd – mówi radny Krystian Legierski (Zieloni), który napisał interpelację w sprawie ujawnienia tych informacji. – Burmistrzowie sprawujš kierownicze stanowiska w administracji publicznej. Premie otrzymali z publicznych pieniędzy. Nawet ustawa o finansach publicznych nakazuje takie dane ujawniać.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL