Edukacja

Polskie uczelnie wyższe online

Krakowska AGH awansowała w rankingu Webometrics o 248 miejsc. Na zdjęciu centrum komputerowe Cyfronet AGH, a w nim superkomputer Zeus
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
E-learning, kanały na YouTubie, prace naukowe w sieci. Polskie szkoły wyższe coraz łatwiej znaleźć online
Internet to dziś jedno z większych pól ekspansji uczelni wyższych. Jeśli są dobrze widoczne w sieci, mogą liczyć na większy prestiż, zainteresowanie studentów z kraju i zagranicy czy zaproszenie do udziału w międzynarodowych projektach grantowych.

Polskie uczelnie coraz lepiej wykorzystują Internet. Choć wciąż daleko im do światowej czołówki, w ciągu roku wykonały ogromny skok. Pokazał to ranking Webometrics sporządzany corocznie przez Najwyższą Radę Badań Naukowych w Madrycie, która mierzy widoczność stron internetowych uniwersytetów.

Sprawdza m.in. dostępność w sieci materiałów z zajęć, zasób bibliotek cyfrowych, baz danych. Ranking obejmuje ponad 20 tys. uczelni.

Kraków na czele

Prym w zestawieniu wiodą uczelnie z USA. Zajmują niemal wszystkie z pierwszych stu miejsc. Najlepsza z polskich szkół wyższych, Uniwersytet Jagielloński, zajęła 293. pozycję na świecie i 101. w Europie.

– Stale poprawia się pozycja UJ w tym rankingu – mówi "Rz" Katarzyna Pilitowska, rzeczniczka krakowskiej uczelni.  I dodaje, że do sukcesu przyczyniają się m.in. publikacje internetowe Wydawnictwa UJ oraz tworzenie czasopism w wersji internetowej.

Druga jest Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie. Zajęła 301. miejsce i w ciągu roku awansowała aż o 248. – Na naszej uczelni z roku na rok rośnie liczba publikacji obcojęzycznych, a znaczna część z nich trafia do liczących się na świecie czasopism naukowych. Coraz więcej z nich umieszczamy w sieci – tłumaczy awans rektor AGH prof. Antoni Tajduś i dodaje, że uczelnia zaczęła wydawać czasopisma naukowe nie tylko w wersji papierowej, ale także w elektronicznej w języku angielskim.

Stworzyła również dla swoich studentów platformę e-learningową. Za pośrednictwem Internetu mogą rozwiązywać na niej problemy naukowe, dyskutować, tworzyć grupowe projekty. – Coraz częściej korzystamy z tej formy – przyznaje prof. Jan Kusiak, dyrektor Centrum E-learningu z AGH. – W ciągu ostatniego miesiąca aktywnych na platformie było dziennie od  4 do 7 tys. osób. Z zasobów AGH może korzystać każdy. Dzięki portalowi Open.agh.edu.pl można bezpłatnie pobrać materiały naukowców tej uczelni.
Korzystają z tego nauczyciele, ale i maturzyści. – Open.agh to jedna z przyczyn naszego awansu w Webometrics. Dziennie portal notuje nawet 2 tys. pobrań materiałów – zdradza prof. Kusiak.

W Google'u albo wcale

Rekordowy awans zanotował Uniwersytet Śląski. O 321 miejsc. Zajmuje szóstą lokatę wśród polskich uczelni. – Wiele pozycji wydawnictwa UŚ oraz publikacji naszych pracowników pojawiło się w elektronicznych bazach danych, a także na Google Books – tłumaczy awans uczelni rektor UŚ prof. Wiesław Banyś. Zaznacza, że uniwersytet jako pierwszy w Polsce pojawił się na kanale YouTubeEDU. Opublikował na nim już kilkadziesiąt filmów edukacyjnych dotyczących chemii, krystalografii, matematyki i fizyki. Na tym samym portalu filmy umieszczają takie potęgi, jak Massachusetts Institute of Technology czy Yale University. – Zaczęliśmy upowszechniać w sieci wyniki prowadzonych badań – dodaje prof. Banyś. Uczelnie twierdzą, że korzyści z obecności w sieci są namacalne. – Przybywa propozycji współpracy naukowo-badawczej. Stajemy się atrakcyjnym partnerem – mówi prof. Tajduś. – Przybywa nam też zagranicznych studentów. – Wzrosło zainteresowanie informacjami o UJ w sieci. Rozwija się współpraca międzynarodowa – ocenia Pilitowska. – Dzięki obecności w sieci z pewnością uczelniom łatwiej nawiązać współpracę naukową, zaproponować wspólne badania – uważa prof. Ireneusz Białecki z Centrum Badań Polityki Naukowej i Szkolnictwa Wyższego UW. Przestrzega jednak, by nie stawiać obecności w sieci na pierwszym miejscu. – Choć panuje przekonanie, że trzeba być w Google'u, bo inaczej nie ma nas wcale, to lepiej zadbać o merytoryczny poziom publikacji i osiągnięć naukowych niż tylko o ich liczbę – mówi "Rz". Dlaczego polskie uczelnie nie weszły jeszcze do pierwszej setki w Webometrics? – Ciągle zbyt mało publikują w Internecie, a jeśli już, często nie są to teksty w języku angielskim  – przyznaje prof. Tajduś. – Zdarza się też, że te publikacje nie są na najwyższym poziomie. Jeśli chcemy zagościć na stałe w naukowej pierwszej lidze, musimy pracować nad zmianą tego stanu rzeczy. Ranking WEBOMETRICS

Najlepiej widoczne w sieci

LIDERZY ŚWIATOWI POLSCY LIDERZY 293. Uniwersytet Jagielloński w Krakowie<@$p> 301. Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie < 347. Uniwersytet Warszawski 354. Politechnika Warszawska 381.Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu 574. Uniwersytet Śląski  w Katowicach Opinia dla "Rz"
Jakub Wojnarowski, Fundacja na rzecz Nauki Polskiej Takie rankingi jak Webometrics są analizowane przez dziennikarzy, badaczy szukających pracy i partnerów do projektów, studentów i doktorantów, podejmujących decyzję o wyborze studiów. Wysoka pozycja w rankingu lub efektowny skok (jak w przypadku AGH czy UŚ) rzucają się w oczy i stanowią podstawę dokonywania tej analizy. Wysoka pozycja w rankingu świadczy także o tym, że uczelnia jest otwarta, dynamiczna, chce przyciągać coraz lepszych studentów. Zagraniczni naukowcy postrzegają polską naukę  i szkolnictwo wyższe w sposób stereotypowy. Dbałość o dostępność informacji, wysoka jakość zawartości witryn mogą te  stereotypy przełamywać i pomóc w pozyskaniu zagranicznych partnerów.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL