Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wiadomoœci

Odrzucenie paktu fiskalnego nie osłabia pozycji Czech

Jan Zahradil
pap/ctk
Podpisanie porozumienia byłoby sygnałem, że chcemy przyjšć euro. A tak nie jest – mówi Jan Zahradil
Dlaczego premier Petr Nečas odrzucił pakt fiskalny? Wystraszył się problemów z ratyfikacjš? Jan Zahradil: ODS jako główna partia w rzšdzšcej koalicji nigdy nie była za oddawaniem kolejnych kompetencji Unii. Poza tym w Czechach rzeczywiœcie nie ma konsensusu, czy traktat powinien zostać poddany pod referendum, czy może pod głosowanie w parlamencie. Moja partia jest zdecydowanie za referendum. Kolejny powód jest taki, że przyjęcie tego traktatu oznaczałoby, że jesteœmy zdecydowani przystšpić w przyszłoœci do strefy euro. A to wcale nie jest takie pewne. Wszystkie badania opinii publicznej w Czechach wskazujš, że zdecydowana większoœć obywateli jest przeciwko przejœciu na euro. Czasami jest to aż 75 proc. Jesteœcie gotowi zrezygnować z euro? Przecież obowišzek przyjęcia waluty został zapisany w traktacie akcesyjnym?
Ale okolicznoœci się całkowicie zmieniły. Strefa euro jest teraz zupełnie inna niż kilka lat temu, kiedy przystępowaliœmy do UE. Doszły nowe wymagania ograniczajšce suwerennoœć członków. Dlatego naszym zdaniem to obywatele powinni ostatecznie zdecydować, czy chcš wspólnej waluty. W jakim sensie pakt miałby zagrozić suwerennoœci, skoro ogranicza jš, dopiero kiedy kraj jest członkiem strefy euro? Z prawnego punktu widzenia rzeczywiœcie dotyczy to tylko członków euro. Ale podpisanie traktatu jest też sygnałem politycznym. Oznacza, że jesteœmy za pogłębianiem integracji politycznej, a moja partia nie jest. Poza tym to sygnał, że jesteœmy chętni przystšpić do strefy euro, a moja partia i społeczeństwo majš wštpliwoœci. Czy na tę decyzję miały wpływ obawy, że pakt jeszcze bardziej umacnia pozycję Niemiec i Francji w UE? Rosnšca geopolityczna rola Niemiec powinna budzić pewne obawy w Europie Œrodkowej. Nie tylko w Czechach, ale także w Polsce. Kiedy zaczynajš się jakieœ problemy, instytucje europejskie takie jak Komisja Europejska czy Parlament Europejski sš całkowicie zmarginalizowane, a decyzje podejmujš najsilniejsze kraje strefy euro, czyli Niemcy i Francja. Retorykę wspólnotowš zastępujš gry międzyrzšdowe. Skoro każdy walczy o swoje interesy, to my też mieliœmy do tego prawo. Krytycy mówiš, że skazaliœcie się na politycznš marginalizację w Unii Europejskiej. Zapytałbym naszych krytyków, w czym zostaniemy zmarginalizowani. Pozostajemy członkami UE i wspólnego rynku. Będziemy uczestniczyć w redystrybucji unijnych funduszy, wiele projektów będzie współfinansowanych z unijnego budżetu i nikt nas nie odetnie od tych pieniędzy z powodu naszej decyzji. W jakim obszarze będziemy więc zmarginalizowani? Czy mamy się obawiać, że poza nami będš zapadać jakieœ decyzje dotyczšce strefy euro, skoro i tak nie jesteœmy jej członkiem? Nieprzyjęcie paktu w najmniejszym stopniu nie osłabia naszej pozycji w UE. Jan Zahradil jest eurodeputowanym czeskiej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) i szefem frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL