Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Edukacja

Wzór matematyczny narysowany patykiem łatwiej zapamiętamy

SWPS
Rozmowa z dr Ewš Jarczewskš-Gerc ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej
Przed studentami trudny okres – sesja. Co pani radzi żakom, którzy majš przed sobš egzaminy? Ewa Jarczewska-Gerc: Przede wszystkim zamiast myœleć o tym, jak dostać pištkę, lepiej skupić się na tym, jak ten dobry wynik osišgnšć. Bardzo ważne jest zaplanowanie nauki i nieodkładanie jej na ostatniš chwilę. Najlepiej zapisać sobie na kartce, kiedy, gdzie i o której godzinie będziemy powtarzać dany materiał. W czasie nauki warto zadbać o relaks, np. pójœć na spacer czy do kina i wysypiać się. Gdy œpimy, to, czego nauczyliœmy się w cišgu dnia, utrwala się, a nowa wiedza tworzy sieć połšczeń z już istniejšcš. Dzięki temu œlady pamięciowe sš trwalsze, czyli uczymy się krócej i bez trudu. Stosujšc mnemotechniki, czyli sztuczki zapamiętywania, można szybciej przyswoić materiał.
Przede wszystkim warto wiedzieć, że im jest dłuższy materiał, który mamy zapamiętać, tym więcej czasu potrzebujemy na jego przyswojenie. Mówi o tym tzw. prawo Foucaulta – gdy zapamiętywany materiał jest obszerny, to czas poœwięcony na opanowanie kolejnego elementu wzrasta szybciej aniżeli jego objętoœć. To znaczy, że na poczštku wkuwania idzie nam o wiele lepiej i szybciej niż, powiedzmy, po godzinie nauki. Dlatego warto rozdzielić materiał i robić przerwy na odpoczynek. Dobrych efektów dostarcza także tak zwane podwójne kodowanie. Polega ono na tym, że ten sam materiał zapamiętujemy zarówno w kodzie semantycznym, czyli znaczeniowym, jak i kodzie wyobrażeniowym. Na przykład uczšc się wzoru matematycznego, zapamiętajmy, jakie ma on znaczenie, do jakich znaczeń matematycznych się odnosi. Dodatkowo wyobraŸmy sobie, jak rysujemy ten wzór patykiem na piasku. Wówczas, gdy zapomnimy wzór, możemy odtworzyć sobie jego poszczególne symbole, powracajšc do rysowania wzoru na piasku. Większoœć mnemotechnik bazuje na strategiach wyobrażeniowych. Możemy na przykład wyobrażać sobie naszš drogę  na uczelnię, a za każdym rogiem widzieć datę do zapamiętania. Możemy także wyobrażać sobie drzewo, a na każdej gałęzi kartkę z definicjš, jakš mamy zapamiętać. Drzew może być oczywiœcie mnóstwo, inne tematy na dębie, inne na kasztanowcu. Uczšc się budowy serca, należy sobie wyobrazić, jak po nim podróżujemy, widzimy komory i przedsionki, aortę i tak dalej. Taka forma porzšdkuje wiedzę, utrwala jš i łatwiej jš potem odtworzyć. Egzaminy to dla wielu żaków ogromne nerwy. Jak radzić sobie ze stresem, by nie paraliżował? Stres najczęœciej towarzyszy tym, którzy nie sš doœć dobrze przygotowani. Trzeba wiedzieć, że stres przed, jak również podczas samego egzaminu jest naturalny. To, jak silnie go odczuwamy, zależy w dużej mierze od nas samych, a dokładnie od tego, jak oceniamy możliwoœci radzenia sobie z sytuacjš stresowš. Zestresowany człowiek odczuwa lęk, strach, złoœć, czasem doœwiadcza zaburzeń pamięci, trudnoœci ze skupieniem uwagi. Zdarza się, że zapomina wszystko, czego się nauczył. Towarzyszš temu także zmiany fizjologiczne oraz biochemiczne, takie jak pocenie się dłoni czy skurcze żołšdka. Każdy z nas inaczej reaguje w okreœlonej sytuacji. Dla jednych stresem będzie wizyta w zakładzie fryzjerskim, dla innych ta sama okolicznoœć będzie Ÿródłem przyjemnoœci i relaksu. Sš jednak i takie sytuacje, które w zasadzie w każdym z nas wywołujš poczucie zagrożenia. Dla studentów to egzaminy. Warto się dobrze do nich przygotować, by czuć się pewniej. Mówi się, że stres mobilizuje. Niestety nie wszystkich. Znam osoby, które mimo dobrego przygotowania oblewały, bo stajšc oko w oko z wykładowcš, nagle zapominały cały materiał, a œciœnięte gardło uniemożliwiało im mówienie. Takie osoby powinny pracować nad sobš. Zapewniam, że da się z tym walczyć. Pamiętajmy, że poziom stresu mamy optymalizować, a nie redukować do zera. Przygotowujšc się odpowiednio wczeœniej, stosujšc mnemotechniki oraz regulujšc odpowiednio swój nastrój, jesteœmy w stanie wiele zdziałać. Na egzaminie należy się skupić wyłšcznie na danym zadaniu i zastanowieniu się, jak najlepiej można je rozwišzać. Nawet jeœli dostaliœmy pytania, na które nie do końca znamy odpowiedŸ, nie panikujmy. Pomyœlmy o tym, że jesteœmy studentami nie od wczoraj i mamy wiedzę. Wystarczy spokojnie przeszukać pamięć. Rozwišzywanie testów najlepiej zaczšć od pytań, na które znamy odpowiedŸ, a te bardziej złożone lub te, co do których mamy wštpliwoœci, zostawmy na koniec. Należy pamiętać o oddychaniu. Brzmi banalnie, ale niektórzy z nas w sytuacji stresowej praktycznie przestajš oddychać i nie wiedzš o tym, że w ten sposób ograniczajš swoje zasoby tlenowe, a co za tym idzie – intelektualne. W dniu egzaminu niejeden student ma mieszane uczucia, gorsze samopoczucie. Co robić, by zły nastrój nie wpłynšł na wynik? Nastrój składa się z dwóch wymiarów: napięciowego i energetycznego. Wymiar napięciowy odnosi się do stopnia naszego zdenerwowania: możemy być mniej lub bardziej napięci albo zrelaksowani. Wymiar energetyczny reprezentuje poziom naszych sił witalnych w danym momencie. Możemy być pełni energii albo, mówišc kolokwialnie, wypompowani. Podchodzšc do egzaminu, idealny układ nastroju byłby taki, w którym mielibyœmy dużo energii i niskie napięcie. O ile z energiš może nie być kłopotów, o tyle zazwyczaj napięcie w dniu egzaminu jest wysokie. Trzeba zatem spróbować zoptymalizować napięcie. Można na przykład pójœć pobiegać, zrobić kilka ćwiczeń – wysiłek fizyczny œwietnie obniża napięcie psychofizjologiczne. Koniecznie coœ zjeœć, ale się nie przejadać. Lepiej też podejœć optymistycznie i nastawić się, że zdamy. Zamartwiajšc się, tracimy cennš energię.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL