Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Prokuratura wojskowa sprawdza billingi dziennikarza „Rz”

ROL
Organy œcigania kolejny raz próbowały ustalić nazwiska informatorów dziennikarzy. Wojskowa Prokuratura nie widzi w tym nic złego
Wojskowi prokuratorzy analizowali billingi i esemesy dziennikarzy œledczych – dowiedziała się „Rz". Inwigilacja Macieja Dudy z Tvn24.pl i Cezarego Gmyza z „Rz" to kolejny przypadek sięgania po billingi dziennikarzy, by ustalić tożsamoœć ich informatorów. Sprawa zwišzana jest z odsunięciem od œledztwa smoleńskiego prokuratora Marka Pasionka. Jego przełożeni z prokuratury wojskowej podejrzewali go o przekazywanie tajemnic postępowania mediom oraz funkcjonariuszom amerykańskich służb specjalnych. Zarzutów mu jednak nie postawiono, a sprawę niedawno umorzono. Z akt postępowania wynika jednak, że prokurator wojskowy kpt. Łukasz Jakuszewski zażšdał od operatorów telefonicznych wykazu wszystkich połšczeń dziennikarzy od 30 kwietnia do 15 listopada 2010 roku. Zwrócił się także o wykaz i treœć wszystkich wysłanych i otrzymanych przez dziennikarzy esemesów.
– To prowadzi do złamania tajemnicy dziennikarskiej – mówi „Rz" dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Przypomina, że to już kolejna taka sprawa. – Dziwię się, że mimo licznych protestów wcišż nikt nie wycišga z tego wniosków – dodaje. Protesty przeciw inwigilacji były, ale prawo się nie zmieniło - Adam Bodnar, Helsińska Fundacja Praw Człowieka – Sięganie po billingi to obejœcie prawa, które zabrania przesłuchiwania dziennikarza w celu ustalenia tożsamoœci jego informatora. A żšdanie treœci esemesów to naruszenie tajemnicy korespondencji. O takich rzeczach może decydować wyłšcznie sšd, a daje się wyraŸnie zauważyć eskalację ingerowania w tajemnicę dziennikarskš w sposób niedopuszczalny w demokratycznych państwach prawa   – uważa mecenas Jacek Kondracki, pełnomocnik Gmyza. Problemu nie widzi prokurator odpowiadajšcy za to postępowanie. Płk Mikołaj Przybył z Wojskowej Prokuratury Okręgowej twierdzi, że prawo nie zostało złamane, a z billingów dziennikarzy œledczy mogš korzystać. – Nie jest to obejœcie prawa. To moim zdaniem nadinterpretacja – zapewnia Przybył. Innego zdania jest rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz. W czerwcu zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego przepisy o udostępnianiu służbom danych telekomunikacyjnych obywateli. Zwraca uwagę m.in. na zagrożenie złamania tajemnicy dziennikarskiej. Do wniosku RPO przychyliła się prokuratura generalna. Jej wiceszef Robert Hernand uznał wnioski Lipowicz za „w pełni zasadne". Sprawš oburzony jest szef Centrum Monitoringu Wolnoœci Prasy: – Ochrona Ÿródeł informacji dziennikarzy leży w interesie wszystkich obywateli– mówi Wiktor Œwietlik. Duda i Gmyz zapowiadajš złożenie zażalenia do sšdu, a także zawiadomienia o podejrzeniu przekroczenia uprawnień przez wojskowych œledczych.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL