Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Niepełnosprawni

Niepełnosprawni finansujš edukację pełnosprawnych uczniów

Niepełnosprawni dotujš edukację pełnosprawnych, a sami cierpiš z powodu niedofinansowania całego systemu - mówi Paweł Kubicki z SGH, koordynator projektu www.wszystko-jasne.waw.pl
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Rozmowa z Pawłem Kubickim ze Szkoły Głównej Handlowej, koordynatorem projektu www.wszystko-jasne.waw.pl
Z państwa doœwiadczeń wynika, że szkoły ogólnodostępne, a nawet integracyjne, nie pomagajš uczniom niepełnosprawnym. Dlaczego? Paweł Kubicki ze Szkoły Głównej Handlowej, koordynator projektu www.wszystko-jasne.waw.pl: Najczęœciej nie pomagajš z powodu braku odpowiedniego finansowania. Na to nakłada się brak specjalistów i doœwiadczenia w pracy z niepełnosprawnymi, a często też nieznajomoœć przepisów prawa przez dyrektorów szkół i organy je prowadzšce. Dlatego w niektórych wypadkach wystarczy nasza interwencja. Jest to jednak pomoc wymuszona pismami do kuratorium i resortu edukacji, a nie reguła systemowa. Czy obowišzujšce przepisy sš złe i należy je zmienić?
W idealnym œwiecie obecne przepisy powinny wystarczyć. Zgodnie z konstytucjš, ustawš o systemie oœwiaty i wydanymi do niej rozporzšdzeniami uczeń niepełnosprawny powinien uzyskać adekwatnš pomoc. Teoretycznie koszty jej udzielenia pokrywa subwencja oœwiatowa, jakš otrzymujš samorzšdy. Niestety, majšc kłopoty z dopięciem swoich budżetów, pienišdze na kształcenie niepełnosprawnych samorzšdy przeznaczajš na inne cele. Rzadko przy tym łamiš wprost przepisy, jedynie naginajš je tak, aby formalnie wyglšdało, że realizujš prawo niepełnosprawnego ucznia do edukacji i wsparcia. Przykładem mogš być zapisy, że wsparcie psychologiczne i pedagogiczne realizowane jest w trakcie normalnych zajęć, bez wprowadzenia jakichkolwiek zmian w sposobie ich prowadzenia. W takim razie zmiana przepisów jest konieczna. Potrzebne jest zastšpienie ręcznego sterowania w postaci pisania skarg i interwencji rozwišzaniami systemowymi. Dlatego proponujemy przekształcenie kwoty uzupełniajšcej częœci oœwiatowej subwencji ogólnej dla samorzšdów, naliczanej według wag P2, P3, P4, P5, P28 i P36, w dotację celowš dla placówek, do których uczęszczajš dzieci niepełnosprawne. Samorzšdy nie muszš bowiem nikomu tłumaczyć się z tego, na co wydały subwencję. Dotacje natomiast sš rozliczane i muszš być wydane na konkretny cel. Resort edukacji twierdzi jednak, że na takš zmianę nie pozwala konstytucja, która gwarantuje samorzšdom prawo do swobodnego kreowania polityki finansowej. Zarzut niekonstytucyjnoœci proponowanych rozwišzań jest mocno przesadzony. Odnoszš się one jedynie do kwot przewidzianych na uczniów niepełnosprawnych. Potwierdza to, że naszš intencjš nie jest ograniczenie samorzšdnoœci, ale ochrona okreœlonej grupy osób, które – bioršc pod uwagę art. 68 ust. 3 oraz art. 69 konstytucji – powinny się znajdować pod szczególnš opiekš władz publicznych, a więc także samorzšdu. Jeœli Ministerstwo Edukacji Narodowej publicznie obieca poparcie naszej propozycji, to my obiecujemy, że w projekcie „Wszystko jasne" przygotujemy takie rozwišzania, które zagwarantujš interesy dzieci niepełnosprawnych, nie naruszajšc konstytucji. Oznaczałoby to jednak, że subwencja zostanie zmniejszona mniej więcej o 10 proc. Tymczasem samorzšdy alarmujš, że już teraz nie wystarcza na realizację wszystkich zadań oœwiatowych. Nikt nie neguje trudnej sytuacji finansowej samorzšdów (w szczególnoœci wiejskich), na które nakłada się kolejne obowišzki bez zapewnienia ich finansowania. Jest to jednak temat do innej dyskusji. Protesty samorzšdów i opór resortu w kwestii oznaczenia œrodków na niepełnosprawnych pokazujš zaœ patologię systemu. Formalnie, co podkreœlajš samorzšdy i MEN, te pienišdze powinny być i sš wydawane na edukację niepełnosprawnych uczniów. Nie może być zatem mowy o żadnym zabraniu pieniędzy, ale najwyżej o ich oznakowaniu. To dlaczego i resort, i samorzšdy krytykujš ten pomysł? Bo wiedzš, że niepełnosprawni w praktyce dotujš edukację pełnosprawnych, a sami cierpiš z powodu niedofinansowania całego systemu. Zapominajš przy tym, że tylko w jednorocznych tradycyjnych budżetach oszczędnoœci na edukacji niepełnosprawnych sš opłacalne. Z systemowego punktu widzenia już nie. Zamiana częœci subwencji przeznaczonej na kształcenie niepełnosprawnych na dotację przyniesie samorzšdom zyski. Z punktu widzenia budżetu zadaniowego bowiem jedynš racjonalnš opcjš jest zapewnienie niepełnosprawnemu dziecku wsparcia w okresie edukacji. Dzięki temu stanie się samodzielne i być może aktywne zawodowo, a rodzic nie będzie się zwalniać z pracy, by zapewnić mu opiekę. Oszczędzajšc na właœciwej pomocy, samorzšd funduje sobie obowišzek dożywotniego wspierania wykluczonej społecznie rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem. —rozmawiała Jolanta Ojczyk Zobacz serwisy: » Prawo dla Ciebie » Twoje prawo » Niepełnosprawni » Samorzšd » Zadania » Oœwiata i edukacja » Prawo dla Ciebie » Twoje prawo » Edukacja, oœwiata, wychowanie
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL