Składka rentowa po stronie pracodawcy od 1 lutego 2012 r. z 4,5 proc. do 6,5 proc

aktualizacja: 21.12.2011, 20:49
Marek Domagalski
Marek Domagalski
Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Zgodnie z zapowiedziami składka rentowa po stronie pracodawcy ma wzrosnąć już 1 lutego 2012 r. z 4,5 proc. do 6,5 proc., a więc znacznie, bo o ok. 40 procent. Tymczasem wiele firm nie uwzględniło tych zmian w przyszłorocznych budżetach, gdyż wciąż nie jest znany ostateczny kształt przepisów i wynikających z nich obciążeń.

Jak piszemy dziś w "Rz", PiS chce zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego nową ustawę za to, że narusza prawa nabyte przedsiębiorców, ingeruje w już zawarte (obwiązujące) umowy, a dokładniej stosunki pracownicze, i narusza zasady poprawnej legislacji przez ich szybkie wprowadzenie, czyli krótkie vacatio legis.
Z formalnego punktu widzenia zostanie zachowane vacatio legis, gdyż akty normatywne mogą wchodzić w życie nawet w terminie krótszym niż 14 dni (art. 4 ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych), jeżeli ważny interes państwa tego wymaga, a zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 konstytucji) nie stoją temu na przeszkodzie.
Problem jest gdzie indziej: czy tak krótki okres wprowadzenia nowych obciążeń finansowych nie naraża przedsiębiorców na nieproporcjonalne uciążliwości i straty w stosunku do celu zmian: czyli ratowania kondycji finansów publicznych?
Zdaniem konstytucjonalistów ten zarzut ma największe szanse przed TK, choć trudno rokować ostateczny werdykt.
Można sobie jednak wyobrazićwyrok Trybunału, który wprawdzie utrzymuje podwyżkę składki rentowej, ale uchyla przepis o terminie wejścia zmian w życie jako zbyt wczesny. Dla takiego orzeczenia niezbędne byłoby jednak zaskarżenie także przepisów o dacie wejścia w życie nowej ustawy, gdyż TK orzeka tylko o tych przepisach, które zostały zakwestionowane przez skarżącego.
Inne zarzuty nie mają większych szans przed TK. Każda niemal ustawa, nawet zmieniająca przepisy o ruchu drogowym, wpływa zapewne na warunki prowadzenia działalności gospodarczej jakiejś grupy przedsiębiorców.
W tych uprawnieniach element praw nabytych jest jednak "słaby"(nie tak jak np. w prawie do emerytury, nie mówiąc o prawie własności) i na tej konstrukcji nie da się podważyć podwyżki składki.
Tak czy inaczej, istota sporu będzie sprowadzać się przed Trybunałem do wyważenia zagrożenia: dla finansów publicznych, budżetu i nowych ciężarów, obowiązków przedsiębiorców, ale też takich wartości, jak stabilność prawa (regulacji dotyczących prowadzenia biznesu), i stabilności umów.
Dodajmy, że to na rządzie spoczywa obowiązek znalezienia optymalnego rozwiązania tych dylematów, Trybunał jedynie je ocenia.

POLECAMY

KOMENTARZE