Prokuratura otrzymała ekspertyzę ws. sekcji zwłok Wassermanna

aktualizacja: 16.12.2011, 14:30
Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Do prokuratury wpłynęła ekspertyza ws. sekcji zwłok Zbigniewa Wassermanna, posła PiS, który zginął w katastrofie smoleńskiej

Prokuratura poinformuje o treści ekspertyzy prawdopodobnie w środę. Najpierw musi zapoznać się z nią rodzina.
Prokuratura poinformuje o treści ekspertyzy prawdopodobnie w środę. Najpierw musi zapoznać się z nią rodzina.
- Mogę powiedzieć jedynie, że opinia jest obszerna i bardzo szczegółowa. Została poddana dogłębnej analizie. Nie będziemy podawać żadnych informacji dotyczących jej treści, dopóki nie zapoznają się z nią bliscy zmarłego - powiedział rzecznik prasowy NPW płk Zbigniew Rzepa.
- Mogę powiedzieć jedynie, że opinia jest obszerna i bardzo szczegółowa. Została poddana dogłębnej analizie. Nie będziemy podawać żadnych informacji dotyczących jej treści, dopóki nie zapoznają się z nią bliscy zmarłego - powiedział rzecznik prasowy NPW płk Zbigniew Rzepa.
Córka Zbigniewa Wassermanna, Małgorzata, powiedziała, że nie dostała jeszcze ekspertyzy i nie wie, jakie są wnioski biegłych. - Wstępnie jesteśmy umówieni, że otrzymam ją w środę - dodała.
Córka Zbigniewa Wassermanna, Małgorzata, powiedziała, że nie dostała jeszcze ekspertyzy i nie wie, jakie są wnioski biegłych. - Wstępnie jesteśmy umówieni, że otrzymam ją w środę - dodała.
Ciało Wassermanna ekshumowano pod koniec sierpnia. Jak informowała prokuratura, podstawą działania śledczych były "wątpliwości dotyczące stwierdzeń zawartych w dokumentacji sądowo-lekarskiej badania zwłok zmarłego, otrzymanej z Rosji, a nie wątpliwości co do tożsamości zwłok". Wcześniej córka zmarłego - Małgorzata Wassermann - wiele razy mówiła, że dokumentacja, która przyszła z Rosji, nie zawiera prawdziwych danych, bo w protokole sekcyjnym pominięto fakt przejścia przez jej ojca poważnej operacji.
Ciało Wassermanna ekshumowano pod koniec sierpnia. Jak informowała prokuratura, podstawą działania śledczych były "wątpliwości dotyczące stwierdzeń zawartych w dokumentacji sądowo-lekarskiej badania zwłok zmarłego, otrzymanej z Rosji, a nie wątpliwości co do tożsamości zwłok". Wcześniej córka zmarłego - Małgorzata Wassermann - wiele razy mówiła, że dokumentacja, która przyszła z Rosji, nie zawiera prawdziwych danych, bo w protokole sekcyjnym pominięto fakt przejścia przez jej ojca poważnej operacji.
NPW w komunikacie dla mediów podawała wcześniej, że biegli w sierpniu przeprowadzili czynności dokumentujące stan ciała i oględziny połączone z otwarciem zwłok. Jednak ze względu na dobro pokrzywdzonych - najbliższych zmarłego - prokuratura nie ujawniła szczegółów dotyczących zarówno okoliczności przemawiających za przeprowadzeniem ekshumacji, jak też szczegółowych działań przeprowadzonych przez powołanych w sprawie biegłych.
NPW w komunikacie dla mediów podawała wcześniej, że biegli w sierpniu przeprowadzili czynności dokumentujące stan ciała i oględziny połączone z otwarciem zwłok. Jednak ze względu na dobro pokrzywdzonych - najbliższych zmarłego - prokuratura nie ujawniła szczegółów dotyczących zarówno okoliczności przemawiających za przeprowadzeniem ekshumacji, jak też szczegółowych działań przeprowadzonych przez powołanych w sprawie biegłych.
Pierwszą ekspertyzę z badania ekshumowanych zwłok Wassermanna prokuratura dostała pod koniec września. Jak poinformowano wówczas "dotyczyła ona pośmiertnego badania zwłok Wassermanna - obrazowych, metodą tomografii komputerowej z rekonstrukcją przestrzenną".
Pierwszą ekspertyzę z badania ekshumowanych zwłok Wassermanna prokuratura dostała pod koniec września. Jak poinformowano wówczas "dotyczyła ona pośmiertnego badania zwłok Wassermanna - obrazowych, metodą tomografii komputerowej z rekonstrukcją przestrzenną".
Całościową opinię przygotowywał Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, gdzie prowadzone były przez trzy dni badania po ekshumacji.
Całościową opinię przygotowywał Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, gdzie prowadzone były przez trzy dni badania po ekshumacji.

POLECAMY

KOMENTARZE