Wypadki przy pracy: jakie odszkodowanie za wypadek przy pracy
aktualizacja: 13.12.2011, 07:18

Poszkodowany w wypadku może żądać od pracodawcy różnych świadczeń. Z kodeksu cywilnego upomni się o odszkodowanie i zadośćuczynienie za doznane urazy w wyniku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia

Jeśli poszkodowany wskutek nieszczęśliwego zdarzenia zmarł, osoba, wobec której ciążył na zmarłym ustawowy obowiązek alimentacyjny, ma roszczenia w stosunku do zobowiązanego. Ten nie tylko musi naprawić szkodę, ale także wypłacić rentę obliczoną stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego. Będzie ją regulował przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Takiej samej renty mogą żądać inne osoby bliskie, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Niewykluczone ponadto, że sąd przyzna najbliższym członkom rodziny zmarłego odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci znacznie pogorszyła się ich sytuacja życiowa.

Krzywda po urazie

Gdy osoba po wypadku domaga się świadczeń dla siebie, musi wykazać, że doznała faktycznie krzywdy w związku z urazem, a sąd będzie się starał je przełożyć na wymierne świadczenie. Można bowiem przyjąć, że doznany uraz ciała czy rozstrój zdrowia na ogół wiążą się z cierpieniami. Sąd Najwyższy zajął się jednak ostatnio przypadkiem nietypowym. W wyniku analizy stwierdził, że „można przyjąć, iż niepoinformowanie o ryzyku zawodowym, co doprowadziło do zarażenia prątkami gruźlicy, naraziło powódkę na cierpienia związane z zagrożeniem zdrowia oraz na niekorzystne przeżycia psychiczne, rodzi odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie art. 445 kodeksu cywilnego, która ma podstawę kontraktową” (wyrok SN z 14 grudnia 2010, I PK 95/10). Co to praktycznie oznacza dla pracownika? Już sama sytuacja zagrożenia powoduje dla niego dyskomfort psychiczny. Uzasadnia więc zasądzenie kwoty jako zadośćuczynienia. Oczywiście tylko wtedy, gdy to zagrożenie spowodowało działanie pracodawcy, a nie jest wynikiem wyłącznie subiektywnego odczucia pokrzywdzonego.

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja

Banner

POLECAMY

KOMENTARZE

Komentarz dnia

Domagalski: Pełnomocnicy rządu potrzebni?