Emerytury nauczycieli: na świadczenie kompensacyjne przechodzi niewielu
aktualizacja: 06.12.2011, 07:25
Nauczyciele niechętnie korzystają ze świadczeń kompensacyjnych. W 2010 r. pobierały je tylko 34 osoby. Obecnie niespełna 200

Tylko nieliczni nauczyciele odchodzą z pracy po ukończeniu 55. roku. Zniechęca do tego prawo

REDAKCJA POLECA
Nauczyciele niechętnie korzystają ze świadczeń kompensacyjnych. W zeszłym roku pobierały je tylko 34 osoby. Obecnie niespełna 200. Dużo większym zainteresowaniem cieszą się emerytury pomostowe, mimo że zasady ich przyznawania są bardzo podobne do warunków uzyskania świadczenia kompensacyjnego. – Świadczenia te są do siebie tak podobne, że zastanawiam się nad sensem ich wyodrębnienia – uważa Marcin Zieleniecki, adiunkt na Uniwersytecie Gdańskim i ekspert NSZZ „Solidarność".

W oświacie nie dorobi

Mimo to emerytury pomostowe w zeszłym roku pobierało 2,6 tys. osób, a obecnie otrzymuje je aż 4,9 tys. Skąd więc dysproporcja między pomostówkami a kompensatami? – Spora grupa nauczycieli, którzy chcieli zrezygnować z pracy, zdążyła odejść na wcześniejsze emerytury. Od świadczeń kompensacyjnych odstrasza nauczycieli ich wysokość – tłumaczy Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jednakże przeciętne świadczenie kompensacyjne jest wyższe od średniej pomostówki. W zeszłym roku wynosiło 2560 zł, a emerytura pomostowa 2325 zł. Przyczyny małego zainteresowania świadczeniami kompensacyjnymi tkwią w prawie.

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja

Banner

POLECAMY

KOMENTARZE

Komentarz dnia

Domagalski: Pełnomocnicy rządu potrzebni?