Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Zdrowie

Zdrowie

Gdzie dobrze leczyć raka

Sylwia Szparkowska 05-12-2011, ostatnia aktualizacja 05-12-2011 00:05
Chorzy na raka będą objęci nowymi programami lekowymi
Chorzy na raka będą objęci nowymi programami lekowymi
źródło: Fotorzepa
autor: Roman Bosiacki
Szpitale lub oddziały, które mogą prowadzić najbardziej skomplikowane leczenie
Szpitale lub oddziały, które mogą prowadzić najbardziej skomplikowane leczenie
źródło: Rzeczpospolita

Onkolodzy szykują się do rewolucji: najtrudniejsze terapie poprowadzą tylko wybrane ośrodki

Eksperci z całej Polski podzielili szpitale i oddziały onkologiczne na trzy grupy w zależności od tego, jak zaawansowane leczenie można tam prowadzić. Po to, by m.in. poprawić organizację terapii chorych z nowotworami. "Rz" dotarła do listy, która trafiła do Ministerstwa Zdrowia już miesiąc temu.

– To pierwszy krok w kierunku ustalenia tzw. referencyjności szpitali onkologicznych, czyli posegregowania ich zależnie od tego, czy wykorzystują najbardziej zaawansowane metody leczenia – mówi Janusz Meder z Polskiej Unii Onkologii.

Wyspecjalizowane nie dla każdego

Po co takie segregowanie? – Dostęp do leczenia onkologicznego jest ograniczony, a potrzeby pacjentów są coraz większe – mówi Jerzy Gryglewicz ze Szkoły im. Łazarskiego. – Tańsze, mniej skomplikowane procedury powinny być wykonywane w mniejszych ośrodkach: szpitalach wojewódzkich lub dobrych szpitalach powiatowych. Odciążyłoby to najbardziej specjalistyczne placówki i obniżyło koszty leczenia.

Na przykład do szpitali z  pierwszego – najniższego – stopnia referencyjności trafialiby pacjenci, którzy przeszli już operację oraz leczenie i teraz wymagają kontroli przez wiele kolejnych lat, czy nie ma nawrotu choroby. – Choroba nowotworowa jest chorobą przewlekłą, pacjent pozostaje pod naszą opieką całymi latami – tłumaczy Meder. Dlatego nie ma potrzeby, by jeździł na kontrolę do dużych specjalistycznych ośrodków.

Natomiast tacy pacjenci, podobnie jak osoby, którym onkolodzy nie mogą już pomóc i lekarz łagodzi u nich tylko skutki choroby, trafiają nawet do najbardziej wyspecjalizowanych placówek.

– Szacujemy, że w największym w Polsce Centrum Onkologii w Warszawie chorzy z obu tych grup stanowią nawet połowę wszystkich pacjentów – mówi Meder.

Lista do sprawdzenia

Więcej emocji budzi zakwalifikowanie szpitali do drugiego albo trzeciego – najwyższego – stopnia referencyjnego.

Według Gryglewicza radioterapię (która wymaga wielomilionowych inwestycji) i leczenie najdroższymi lekami (gdzie konieczna jest kontrola finansów) powinny prowadzić placówki z trzeciej grupy. – Nie ma sensu dzielić tak kosztownych zadań między bardzo dużą liczbę szpitali.

Problem w tym, że im bardziej kosztowne procedury, tym większy prestiż i pieniądze dla szpitala. Placówki na pewno będą o nie zabiegać. #W praktyce najdroższe terapie, wymagające np. zaawansowanej diagnostyki, byłyby zagwarantowane dla placówek na trzecim poziomie, a np. podawanie chemioterapii w ramach standardowego leczenia – na drugim.

Jak w położnictwie

Według Grzegorza Luboińskiego, specjalisty chirurgii onkologicznej, przy podziale placówek na stopnie referencyjności powinno się uwzględniać również doświadczenie personelu.

– To powinno być główne kryterium podziału placówek – mówi dr Luboiński. – Jeśli jakiś oddział robi mniej niż 50 operacji danego typu rocznie, jeśli dochodzi na nim do licznych powikłań albo jego pacjenci trafiają potem do innych placówek, w ogóle tych operacji robić nie powinien. Bo nie umie.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Grzegorz Luboiński , Janusz Meder z Polskiej Unii Onkologii , referencyjność , szpitale onkologiczne , zaawansowane metody leczenia

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

RPO żąda wyjaśnień od Centrum Zdrowia Dziecka

Rzecznik Praw Obywatelskich zażądał wyjaśnień od władz Centrum Zdrowia Dziecka, czy przerwanie terapii marihuaną leczniczą narusza prawo do ochrony zdrowia pacjentów CZD leczonych tą metodą >>
common