Prokuratura będzie badać korupcję w PZPN

aktualizacja: 30.11.2011, 15:07
Zdzisław Kręcina i Grzegorz Lato
Zdzisław Kręcina i Grzegorz Lato
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z opublikowanymi nagraniami, które mają wskazywać na korupcję w PZPN wraz z materiałami CBA trafią do warszawskiej prokuratury okręgowej

Pismo o zawiadomieniu wysłała Prokuratura Apelacyjna w Warszawie.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła w piątek do prokuratora generalnego minister sportu i turystyki, Joanna Mucha. - Zostały mi przedstawione nagrania, w związku z tym, że zawierają treści bardzo poważne i bardzo zaskakujące, w trybie natychmiastowym zostało złożone przeze mnie pismo do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, zawierające zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o przestępstwo przekupstwa menedżerskiego opisane w art. 296. Kodeksu karnego - powiedziała Mucha.
Rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej, prok. Mateusz Martyniuk powiedział, że - zawiadomienie wraz z materiałami, które prokuratura otrzymała z Centralnego Biura Antykorupcyjnego trafiło do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie -. Materiały z CBA to m.in. stenogramy, nagrania i inne materiały zebrane w sprawie.
- Były dwie płyty. Na jednej z nich było nagranie audiowizualne, na drugiej były nagrania głosów - dodała Mucha.
Na ujawnionym przez część działaczy PZPN nagraniu słychać rozmowę, która ma odbywać się pomiędzy prezesem PZPN Grzegorzem Latą a innym mężczyzną. Rozmowa według mediów mogła dotyczyć nowej siedzibę PZPN. Nagranie jest datowane na 14 stycznia 2010 roku. Rozmowa ma sugerować, że Lato i sekretarz związku Zdzisław Kręcina mieli dopuścić się korupcji.
Podczas zjazdu PZPN, Lato odpierał zarzuty o sugerowanej korupcji przy budowie siedziby związku i otrzymał absolutorium podczas walnego zgromadzenia sprawozdawczego.
Grzegorz Kulikowski, który jest autorem nagrań w mediach określany jako "były biznesmen z branży budowlanej", mówił, że nie ma dowodów na korupcję. - Chciałem pokazać mechanizmy, które mogą prowadzić do patologii, ale nie mam dowodów na korupcję władz PZPN - zaznaczał Kulikowski.
Lato odpierał zarzuty, tłumacząc, nie ma nic sobie do zarzucenia.
Właśnie trwa posiedzenie PZPN. Prawdopodobnie będzie głosowany wniosek o odwołanie sekretarza generalnego Zdzisława Kręciny. Posiedzenie rozpoczęło się z ponad półgodzinnym opóźnieniem. Zostało zwołane w poniedziałek w trybie pilnym przez prezesa Grzegorza Latę na wniosek członka zarządu z Wielkopolski, Jacka Masioty.

POLECAMY

KOMENTARZE