Reglamentowane zawody czy wolny wybór - Warzecha

aktualizacja: 29.11.2011, 18:45
Łukasz Warzecha
Łukasz Warzecha
Foto: Rzeczpospolita

Gdy tylko pojawia się plan, żeby ułatwić dostęp do reglamentowanych zawodów, można bez pudła przewidzieć, jakiego argumentu użyją przedstawiciele środowisk zagrożonych taką propozycją. Zaczną mianowicie przestrzegać, że otwarcie dostępu do ich profesji spowoduje dramatyczny spadek jakości usług.

Nie to, żeby się bali, że gdy nagle więcej będzie, powiedzmy, architektów, to trudniej będzie kontrolować rynek i nie da się już inkasować  bajońskich sum za najprostsze  projekty. Co to, to nie. Architekci  – podobnie jak przedstawiciele innych reglamentowanych zawodów – nigdy nie kierują się tak niskimi pobudkami. Oni myślą jedynie o dobru swoich klientów.
A taki klient, wiadomo, na architekturze sam się nie zna, więc nie można mu w pełni zaufać. Gdyby dostęp do zawodu architekta był swobodny, klient mógłby – o zgrozo! – zacząć kierować się głównie ceną. A to przecież takie prostackie.
Jak wiadomo, im bardziej zawód reglamentowany, tym doskonalsza jakość usług. Wystarczy przejechać się po podwarszawskich miejscowościach, aby podziwiać przejawy kunsztu reglamentowanych architektów. W innych reglamentowanych zawodach nie jest gorzej. Polacy podziwiają jakość polskiego wymiaru sprawiedliwości we wszystkich jego postaciach – od adwokatów po sędziów w szczególności. Znany jest wysoki standard w służbie zdrowia, co również wynika z kontrolowanego dostępu do zawodów lekarskich. A to tylko najbardziej znane przykłady.
O, tak, my w Polsce potrafimy zapewnić jakość przez ograniczenie dostępu do zawodów. Nie to co w tej plebejskiej Ameryce, gdzie takich ograniczeń niemal nie znają i pozwalają ludziom decydować samym, czy chcą specjalistę droższego i lepszego czy tańszego i gorszego. Co za obrzydliwie prostacki koncept, taka wolność wyboru!
Autor jest komentatorem dziennika "Fakt"
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE