Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Wiadomości

Exposé z drugą falą kryzysu

Nad koncepcją wystąpienia premiera Donalda Tuska pracują minister finansów Jacek Rostowski i były premier Jan Krzysztof Bielecki
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski Krzysztof Skłodowski
6 grudnia premier planuje zapowiedź dokończenia reform emerytalnej i zdrowotnej – ustaliła „Rzeczpospolita”
Donald Tusk już rozpoczął pracę nad przygotowaniem wystąpienia, które wygłosi w Sejmie w grudniu. Z informacji „Rz" wynika, że nad przygotowaniem koncepcji exposé pracują z premierem Jan Krzysztof Bielecki, były premier i przewodniczący Rady Gospodarczej, oraz minister finansów Jacek Rostowski. Pierwszy zaprzeczył wczoraj spekulacjom o ewentualnej posadzie w nowym gabinecie. – Na pewno nie będę ministrem w rządzie Donalda Tuska – powiedział Bielecki w TVN 24. Dobór konsultantów zajmujących się gospodarką nie jest przypadkowy. – W wystąpieniu ma być mowa o drugiej fali kryzysu – twierdzi rozmówca „Rz".
W kampanii wyborczej Tusk straszył kryzysem. „Przychodzi druga fala kryzysu, poważniejsza niż ta z 2008 roku. (...) Naprawdę przychodzi czas bardzo poważnej próby" – mówił w październiku. Teraz, zdaniem polityków PO, z którymi rozmawiała „Rz", kryzys nie będzie kluczowym tematem wystąpienia. Jednak z powodu obaw o spowolnienie gospodarcze premier najpewniej nie zapowie kosztownych reform. Politycy podkreślają, że zwolennikami tzw. małych kroków są zarówno Bielecki, jak i Rostowski.

Dyscyplina finansów?

Szef rządu ma mówić w exposé, że priorytetem w sferze finansów publicznych jest pilnowanie deficytu i zredukowanie go do 2,9 proc. PKB w 2012 r. Jeśli się to uda, rząd wróci do zasadniczej stawki VAT 22 proc. w 2014 roku. – Rodzi się jednak pytanie o to, jak realny jest program zmniejszenia deficytu – komentuje prof. Stanisław Gomułka, ekonomista BCC i były wiceminister finansów w rządzie Tuska. – Może się pojawić problem, bo jeżeli nie będzie oszczędności w wydatkach socjalnych, to trzeba będzie zmniejszać inwestycje. Jego zdaniem premier tego tematu może nie podjąć, bo opinia publiczna źle odbierze obcięcie wydatków, np. na rozwój infrastruktury. W grudniowym wystąpieniu szefa rządu ma się pojawić również zapowiedź walki z biurokracją, likwidacja formularza PIT. – Premier nie będzie miał żadnych problemów, by znów składać obietnice, z których nie wywiązał się przez cztery lata, a ich realizacja nie wywoła kosztów politycznych – dodaje prof. Gomułka. Do takich obszarów ekonomista zalicza właśnie postulat walki z biurokracją i zmniejszenia kosztów działalności gospodarczej, program poprawy infrastruktury, zwłaszcza kolejowej, oraz dróg i autostrad.

KRUS i przywileje

Zdaniem polityków, z którymi rozmawiała „Rz", Tusk na pewno zapowie dokończenie reform emerytalnej oraz służby zdrowia. Rząd zajmie się emeryturami mundurówek, ale przywileje ograniczy najpewniej tylko tym, którzy będą dopiero przystępować do systemu. – Dokończenie reformy OFE ma wiązać się m.in. z doprowadzeniem do podziału funduszy na inwestujące bezpiecznie dla ludzi zbliżających się już do emerytury oraz na tzw. fundusze agresywne przeznaczone dla ludzi młodych – mówi Sławomir Neumann, poseł PO z Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Reforma służby zdrowia miałaby doprowadzić do stworzenia od dawna zapowiadanych zdrowotnych ubezpieczeń dodatkowych. Postulat reformy KRUS tym razem zapewne też znajdzie się w puli tematów trudnych. Tusk, który zamierza współrządzić z PSL, już zapowiedział, że zmiany mogą dotyczyć tych, którzy dopiero będą przystępować do systemu.

Opinie dla „Rzeczpospolitej"

dr Andrzej Sadowski, ekonomista, Centrum im. A. Smitha Dwa najpilniejsze zadania nowego rządu to deregulacja i naprawa wymiaru sprawiedliwości. Likwidacja zbędnych przepisów doprowadzi do odbiurokratyzowania gospodarki i ułatwi przedsiębiorcom prowadzenie działalności. A także życie zwykłym Polakom. Obecne przepisy wydłużają np. czas budowy domów czy zakładania nowych firm. Jak wynika z ostatniego raportu OECD, gdyby zlikwidować wiele niepotrzebnych ustaw i regulacji, polska gospodarka rozwijałaby się o kilka punktów procentowych szybciej. Zdecydowana deregulacja sprawi, że niepotrzebne będzie utrzymywanie takiej armii urzędników jak w tej chwili, co przyniesie spore oszczędności. Rząd powinien też zdecydowanie uprościć system podatkowy i zmniejszyć koszty zatrudnienia. To również przyspieszy wzrost gospodarczy. Z kolei naprawa wymiaru sprawiedliwości musi wyeliminować sytuacje, z którymi mamy obecnie nagminnie do czynienia,czyli to iż na prawomocny wyrok sądu czeka się po kilka lat. To sprawia np., że niektórzy przedsiębiorcy bankrutują, zanim sąd zasądzi im należne pieniądze. —not. js prof. Julian Auleytner, prezes Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej Walka z ubóstwem i polityka prorodzinna powinny być priorytetami dla rządu. Ubóstwo poważnie marginalizuje nas w Unii Europejskiej. Efektem tego są migracje młodych ludzi za granicę w poszukiwaniu pracy. Co do polityki prorodzinnej trzeba pilnie działać na rzecz zwiększania, a nie zmniejszania się liczby urodzeń dzieci. Ważna jest też edukacja rodzin w zakresie przedsiębiorczości. Trzeba zachęcać je do tego, by zakładały rodzinne firmy, chociażby agroturystykę czy małe i średnie przedsiębiorstwa usługowe. Ale by zrealizować te priorytety, potrzebna jest zasadnicza zmiana formy finansowania polityki społecznej. Ta, którą mamy obecnie, jest nieracjonalna. Istnieje kilka rozproszonych i oddzielnie zarządzanych funduszy. Trzeba skoncentrować pieniądze na politykę społeczną w jednym budżecie socjalnym, takim jaki w RFN funkcjonuje od 50 lat. To oznacza też likwidację różnego rodzaju przywilejów ciągnących się z okresu realnego socjalizmu, jak np. uprawnienia emerytalne rolników. — not. anie Wawrzyniec Konarski, profesor UJ, politolog Rząd w pierwszej kolejności powinien dokończyć sprawy, które już rozpoczął, a dopiero później brać się za kolejne. Najważniejsze jest sprawne zakończenie budów i remontów, które trwają w całej Polsce. Nie można dopuścić do sytuacji, że będą się one przewlekać, co już ma miejsce. Trzeba też pilnie poprawić sytuację na kolei, która wciąż pozostaje najtańszym środkiem transportu dla Polaków, a jej stan jest opłakany. Kolejnym ważnym wyzwaniem jest przeprowadzenie wreszcie prawdziwej reformy służby zdrowia. Sytuacja, w której kosztuje ona nas miliardy złotych rocznie, a pacjenci i tak często nie mogą liczyć na podstawową opiekę, powoduje olbrzymie społeczne frustracje. Trzeba na poważnie zająć się edukacją. Należy rozważyć likwidację gimnazjów, które się nie sprawdziły. Warto na nowo przemyśleć założenia reformy szkolnictwa wyższego proponowanej przez minister Kudrycką, która prowadzi do pauperyzacji środowiska akademickiego. Konieczne jest też przeznaczenie większych środków na naukę i rozwój. To najlepsza inwestycja dla państwa. —not. js
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL