Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Spór o in vitro

Szklana produkcja ludzi

Dziecko ma prawo do poczęcia w małżeństwie i za sprawš aktu miłoœci, nie w laboratorium – pisze kapłan katolicki, ks. Robert Nęcek
Wiele szumu wywołała niedawna deklaracja minister zdrowia Ewy Kopacz o możliwoœci refundowania zabiegu zapłodnienia in vitro z budżetu państwa. Budżet państwa – to inaczej mówišc – pienišdze œcišgane w ramach podatków od wszystkich obywateli, w tym osób wierzšcych respektujšcych naukę Koœcioła. Oczywiœcie, państwo zrobi to, co uważa, gdyż ma ku temu œrodki i możliwoœci. Jednak w tej sprawie chodzi o wrażliwoœć moralnš osób utożsamiajšcych się z naukš Koœcioła katolickiego. Należy wyraŸnie stwierdzić, że chęć posiadania dzieci jest godna pochwały, ale nie może przybierać wymiaru za wszelkš cenę i wszelkimi œrodkami. Chodzi o to, że punktem wyjœcia do dyskusji na temat stosowania biotechnologii staje się nie idea godnoœci osoby ludzkiej, lecz pragnienie posiadania. Tymczasem godnoœć osoby jest wartoœciš najwyższš! Oznacza to, że osobę należy traktować nie przedmiotowo, lecz jako podmiot naszych odniesień. Nauka Koœcioła uważa sztuczne zapłodnienie za niegodziwe samo w sobie i sprzeczne z godnoœciš rodzicielskš i jednoœciš małżeńskš. Wynika z tego, że pochodzenie osoby ludzkiej winno być efektem wzajemnego oddania się małżonków, a nie rezultatem manipulacji biologicznych i medycznych. Dziecko ma prawo do poczęcia w małżeństwie i za sprawš aktu miłoœci, a nie w laboratorium. Już dzisiaj œwiat bioetyków przestrzega, że przyszłoœciowa produkcja dziecka na zamówienie – godzšc w jego niezbywalnš godnoœć i podstawowe prawa – będzie przypominać oglšd eleganckich motocykli, które się zakupi.
Na potwierdzenie tezy warto odnotować ogłoszenie przez Iona Harrisa w 1999 roku internetowej aukcji komórek jajowych pobranych od najpiękniejszych modelek œwiata. Aukcja miała być pomocš dla małżeństw bezdzietnych w spełnieniu ich marzenia posiadania dziecka o najwyższym standardzie urody i inteligencji. Ojciec pierwszego francuskiego dziecka z probówki Jacques Testart w ksišżce „Przejrzysta komórka” pisze ironicznie, że laboratoria będš w stanie zagwarantować gotowy „produkt” zgodny z normami unijnymi. Jak w sklepie zoologicznym będzie można dokonać wyboru dziecka z kondycjš fizycznš, kolorem oczu i włosów. W Australii już promuje się naukowców opowiadajšcych się za rozszerzeniem prawa rodziców do selekcji dzieci poczętych in vitro w zależnoœci od pożšdanych cech. Julian Savulescu nazywa tę propozycję „prokreacyjnš dobroczynnoœciš”. Za Savulescu poszedł Peter Singer, twierdzšc, że godnoœć przynależna jest tylko tym osobom, które posiadajš pełnš autonomię. Dlatego dzieci w fazie prenatalnej jej nie majš. Takie podejœcie stwarza niebezpieczeństwo handlu ludzkimi komórkami. Zdarzały się przypadki, że kiedy zabrakło dawców nasienia, jeden z instytutów położnictwa zaczšł płacić chętnym mężczyznom. Tym sposobem znalazło „pracę” 400 osób. Zachowania te sš niezgodne ze stanowiskiem Komitetu Ekspertów Rady Europy nieakceptujšcym motywacji finansowych. Poza tym nikt nie wspomina, że pierwsze próby bardzo kosztownego zapłodnienia in vitro zazwyczaj sš nieudane i pocišgajš za sobš zniszczenie ludzkich embrionów. Czymœ niestosownym jest także wprowadzanie opinii publicznej w błšd, in vitro jest metodš leczenia ludzkiej bezpłodnoœci. Można gołym okiem zobaczyć, że po zapłodnieniu pozaustrojowym bezpłodna para w dalszym cišgu pozostaje parš bezpłodnš. Koœciół ma obowišzek przypominania katolikom swojej nauki i wypływajšcych z niej zasad. Nikomu ich nie narzuca. Ale wybór przynależnoœci do wspólnoty wierzšcych zobowišzuje. W przeciwnym razie grozi nam utworzenie Koœcioła obrzšdku prywatnego, który z Chrystusem niewiele ma wspólnego. Warto jeszcze dodać, że co pewien czas sonduje się społeczeństwo. Raz rzuca się hasło refundacji œrodków antykoncepcyjnych, innym razem mówi się o refundacji in vitro. Zgodnie z tš logikš płodnoœć i bezpłodnoœć należałoby uznać za chorobę, w zależnoœci od życiowych planów danej osoby. Dlatego warto zapytać, – kiedy będš w większoœci refundowane specyfiki leczšce choroby serca, nerek i różnego rodzaju nowotworów, gdyż takich schorzeń jest najwięcej? I do tanich wcale nie należnš! Nawiasem mówišc – jak wspomniał abp Kazimierz Nycz – warto uproœcić przepisy adopcyjne i promować adopcje, gdyż osierocone dzieci czekajš na bezinteresownš miłoœć. Autor jest rzecznikiem prasowym archidiecezji krakowskiej i wykładowcš PAT not. k.b.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL