Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Blok do remontu albo wyburzenia

Rzeczpospolita
Czy w 12-piętrowym byłym hotelu robotniczym FSO przy ul. Kowalczyka powstanš mieszkania? Właœciciel nieruchomoœci ma już pozwolenie na adaptację pomieszczeń, ale na razie decyzji o przyszłoœci budynku nie podjšł. Niewykluczone, że obiekt wyburzy, a w jego miejsce postawi nowy blok
Tymczasem byli mieszkańcy hotelu cały czas walczš w sšdzie o prawo do nieruchomoœci. O perypetiach lokatorów z wieżowca przy ul. Kowalczyka 1 pisaliœmy na łamach „Nieruchomoœci” na poczštku wrzeœnia tego roku w tekœcie pt. „Czyj jest ten kawałek podłogi”. Już wtedy cały budynek był opuszczony. Dziœ w większoœci z 241 lokali nie ma już okien, a na dolnych piętrach otwory po nich zabito blachš. – Budynek stanowi zagrożenie, dlatego zabezpieczyliœmy go tak, aby nikt tu nie wchodził – tłumaczy Jacek Konieczny, prezes firmy Happy End, do której należy nieruchomoœć.
Przypomnijmy, że od 1979 r. wieżowiec na Białołęce fabryka samochodów dzierżawiła od Spółdzielni Mieszkaniowej Bródno, a FSO hotel dotowała. Jednak gdy kilka lat temu zakład zaczšł mieć problemy finansowe, przestał dopłacać do jego utrzymania. Niespełna pięć lat temu długi za media sięgnęły 400 tys. złotych. Wówczas spółdzielnia wypowiedziała umowę najmu FSO. Spółdzielnia odzyskała budynek wraz z lokatorami, ale nie chciała prowadzić hotelu. Postanowiła wyremontować budynek, a hotelowe pokoje przekształcić w mieszkania. Lokatorom postawiono warunki: na czas remontu, który miał trwać rok, mieli się wyprowadzić, a potem zapłacić po 1,9 tys. zł za mkw. lokalu. Spółdzielnia z planów jednak zrezygnowała i wystawiła nieruchomoœć na przetarg. Wieżowiec za 6,2 mln zł kupiła spółka Happy End z Legionowa. Nowy właœciciel zapowiedział, że pokoje hotelowe przekształci w mieszkania. Na przeszkodzie stali jednak lokatorzy – w 106 lokalach mieszkało wtedy 212 osób. Częœć z nich wyprowadziła się dobrowolnie, gdy spółka wypłaciła im odszkodowania, a resztę eksmitowano. Niektórzy lokatorzy nie pogodzili się z tym i zgłosili sprawę do prokuratury. Ta jednak albo odmówiła wszczęcia, albo umorzyła postępowanie. – Nie dopatrzyliœmy się przestępstwa – tłumaczy Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Częœć mieszkańców złożyła wnioski do sšdu o stwierdzenie, czy mieli prawa do lokalu. Na wyrok czekajš nie tylko byli lokatorzy hotelu, ale też i właœciciel nieruchomoœci. – Dopóki nie uzyskamy korzystnego rozstrzygnięcia sšdowego, mamy zwišzane ręce. Bank, który będzie kredytował tę inwestycję, chce, by sytuacja prawna nieruchomoœci była jasna – tłumaczy prezes Konieczny. Zarzšd spółki Happy End nie zdecydował jeszcze, czy przerobić były hotel na budynek mieszkalny, czy też zburzyć go i w to miejsce postawić nowy, wielorodzinny dom. – Projekt przebudowy opracowany jeszcze przez spółdzielnię Bródno zawiera kilka błędów i wymaga wprowadzenia poprawek. Choć spółdzielnia uzyskała pozwolenia na budowę, wiemy, że po realizacji tego projektu straż pożarna może się nie zgodzić na odbiór techniczny – wyjaœnia Konieczny. Inwestorzy jednoczeœnie kalkulujš koszty remontu wieżowca. – Cena przebudowy nie będzie dużo niższa niż budowa od podstaw. Przewidujemy, że różnica może sięgać do 12 proc., ale 30-letnie mury budynku wcale nie będš dobrym zabezpieczeniem hipotecznym dla naszych klientów, którzy będš starać się o kredyt na mieszkanie. Taki obiekt dla banku może być ryzykiem – tłumaczy prezes Happy Endu. Jeœli mimo wszystko spółka zdecydowałaby się realizować projekt, to w wieżowcu może powstać 155 mieszkań o powierzchni od 33 do 67 mkw., a sprzedaż lokali mogłaby rozpoczšć się latem przyszłego roku. – Jeœli uda się spółce przerobić hotel robotniczy na nowe mieszkania, będzie to pierwsza taka inwestycja w historii dzielnicy – mówi Jerzy Leszczelowski, naczelnik delegatury Biura Architektury i Planowania Przestrzennego w Białołęce. Prezes Konieczny dodaje, że jeœli wygra koncepcja budowy nowego budynku, znajdzie się w nim od 190 do 210 mieszkań. Sprzedaż mieszkań i przy tym wariancie mogłaby zaczšć się już latem 2008 roku. Z danych Biura Architektury i Planowania Przestrzennego wynika, że w 2006 roku na wniosek Zarzšdu Mienia m. st. Warszawy wydano zgodę na zmianę użytkowania dwóch budynków hotelowych na mieszkania komunalne przy ul. Szegedyńskiej na Bielanach. Dzięki temu powstało tam 379 mieszkań jedno- i dwupokojowych. bliktab
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL