Właściciel działki nie uniknie opłaty adiacenckiej

aktualizacja: 03.10.2011, 03:45
Foto: Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz

Samorządy pobierają opłatę adiacencką od podziału gruntu, choć na ogół nie zmienia się jego wartość. Prawnicy chcą jej zniesienia

REDAKCJA POLECA
10.09.2015
Opłata adiacencka a operat szacunkowy
kariera
Zamożny Polak - ile zarabia?
Mieszkaniec podwarszawskiej gminy podzielił na własny użytek nieruchomość na dwie działki. Gmina zatrudniła rzeczoznawcę majątkowego, a ten wyliczył, ile kosztuje na rynku działka o takiej powierzchni. Następnie wójt zażądał od niego opłaty adiacenckiej w wysokości 30 proc. wzrostu wartości gruntu. Wyszło 2,5 tys. zł.
Mieszkaniec podwarszawskiej gminy podzielił na własny użytek nieruchomość na dwie działki. Gmina zatrudniła rzeczoznawcę majątkowego, a ten wyliczył, ile kosztuje na rynku działka o takiej powierzchni. Następnie wójt zażądał od niego opłaty adiacenckiej w wysokości 30 proc. wzrostu wartości gruntu. Wyszło 2,5 tys. zł.
Mieszkaniec podwarszawskiej gminy podzielił na własny użytek nieruchomość na dwie działki. Gmina zatrudniła rzeczoznawcę majątkowego, a ten wyliczył, ile kosztuje na rynku działka o takiej powierzchni. Następnie wójt zażądał od niego opłaty adiacenckiej w wysokości 30 proc. wzrostu wartości gruntu. Wyszło 2,5 tys. zł.
– Jaki wzrost wartości? – dziwi się właściciel działki. – Przecież nie chcę jej sprzedać. Nie planuję też żadnych inwestycji. Podzieliłem tylko na własne potrzeby, a stan prawny nieruchomości jest dalej taki sam, ponieważ dwie działki jako jedna nieruchomość figurują w tej samej księdze wieczystej – wyjaśnia.
– Jaki wzrost wartości? – dziwi się właściciel działki. – Przecież nie chcę jej sprzedać. Nie planuję też żadnych inwestycji. Podzieliłem tylko na własne potrzeby, a stan prawny nieruchomości jest dalej taki sam, ponieważ dwie działki jako jedna nieruchomość figurują w tej samej księdze wieczystej – wyjaśnia.
– Jaki wzrost wartości? – dziwi się właściciel działki. – Przecież nie chcę jej sprzedać. Nie planuję też żadnych inwestycji. Podzieliłem tylko na własne potrzeby, a stan prawny nieruchomości jest dalej taki sam, ponieważ dwie działki jako jedna nieruchomość figurują w tej samej księdze wieczystej – wyjaśnia.
– Gminy szukają wszędzie pieniędzy, dlatego na siłę chcą udowodnić wzrost wartości nieruchomości po podziale i naliczyć opłatę adiacencką – uważa Wojciech Nurek, rzeczoznawca majątkowy z Kancelarii Real--Experts. – Trudno zaś oczekiwać od rzeczoznawcy, że przygotuje operat, z którego będzie wynikało, iż nieruchomość nie zyskała na wartości. Jeżeli bowiem dostaje od gminy zlecenie na wycenę tysiąca nieruchomości, to zrobi wszystko, by udowodnić, że do tego wzrostu doszło – twierdzi Nurek. I wyjaśnia, że gdyby miasto wydało środki na tysiąc wycen, z których wynikałoby, że działki są tyle samo warte po podziale, co przed podziałem, to taki rzeczoznawca nie dostałby już żadnych zleceń.
– Gminy szukają wszędzie pieniędzy, dlatego na siłę chcą udowodnić wzrost wartości nieruchomości po podziale i naliczyć opłatę adiacencką – uważa Wojciech Nurek, rzeczoznawca majątkowy z Kancelarii Real--Experts. – Trudno zaś oczekiwać od rzeczoznawcy, że przygotuje operat, z którego będzie wynikało, iż nieruchomość nie zyskała na wartości. Jeżeli bowiem dostaje od gminy zlecenie na wycenę tysiąca nieruchomości, to zrobi wszystko, by udowodnić, że do tego wzrostu doszło – twierdzi Nurek. I wyjaśnia, że gdyby miasto wydało środki na tysiąc wycen, z których wynikałoby, że działki są tyle samo warte po podziale, co przed podziałem, to taki rzeczoznawca nie dostałby już żadnych zleceń.
– Gminy szukają wszędzie pieniędzy, dlatego na siłę chcą udowodnić wzrost wartości nieruchomości po podziale i naliczyć opłatę adiacencką – uważa Wojciech Nurek, rzeczoznawca majątkowy z Kancelarii Real--Experts. – Trudno zaś oczekiwać od rzeczoznawcy, że przygotuje operat, z którego będzie wynikało, iż nieruchomość nie zyskała na wartości. Jeżeli bowiem dostaje od gminy zlecenie na wycenę tysiąca nieruchomości, to zrobi wszystko, by udowodnić, że do tego wzrostu doszło – twierdzi Nurek. I wyjaśnia, że gdyby miasto wydało środki na tysiąc wycen, z których wynikałoby, że działki są tyle samo warte po podziale, co przed podziałem, to taki rzeczoznawca nie dostałby już żadnych zleceń.
– Opłata adiacencka ma sens, kiedy wzrasta wartość nieruchomości w wyniku budowy drogi, wodociągu czy kanalizacji. W razie podziału już tak nie jest – twierdzi Bogdan Dąbrowski, radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu.
– Opłata adiacencka ma sens, kiedy wzrasta wartość nieruchomości w wyniku budowy drogi, wodociągu czy kanalizacji. W razie podziału już tak nie jest – twierdzi Bogdan Dąbrowski, radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu.
– Opłata adiacencka ma sens, kiedy wzrasta wartość nieruchomości w wyniku budowy drogi, wodociągu czy kanalizacji. W razie podziału już tak nie jest – twierdzi Bogdan Dąbrowski, radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu.
Podobnie uważa adwokat Rafał Dębowski. – Warto zastanowić się nad sensem tego typu opłaty. Ustawodawca dawno powinien z niej zrezygnować – twierdzi.
Podobnie uważa adwokat Rafał Dębowski. – Warto zastanowić się nad sensem tego typu opłaty. Ustawodawca dawno powinien z niej zrezygnować – twierdzi.
Podobnie uważa adwokat Rafał Dębowski. – Warto zastanowić się nad sensem tego typu opłaty. Ustawodawca dawno powinien z niej zrezygnować – twierdzi.
Nieco odmiennego zdania jest Wojciech Nurek. – Miasta wychodzą z mylnego założenia, że skoro mniejsze działki mają większą wartość od większych, to opłata jest zasadna. Tu nie chodzi o wielkość działki, ale o wykazanie, że zwiększenie ich liczby wpłynęło na skok wartości. Wymaga to przeprowadzenia analizy, która nie zawsze udowodni wzrost wartości. Szkopuł w tym, że takich analiz się nie robi – wyjaśnia.
Nieco odmiennego zdania jest Wojciech Nurek. – Miasta wychodzą z mylnego założenia, że skoro mniejsze działki mają większą wartość od większych, to opłata jest zasadna. Tu nie chodzi o wielkość działki, ale o wykazanie, że zwiększenie ich liczby wpłynęło na skok wartości. Wymaga to przeprowadzenia analizy, która nie zawsze udowodni wzrost wartości. Szkopuł w tym, że takich analiz się nie robi – wyjaśnia.
Nieco odmiennego zdania jest Wojciech Nurek. – Miasta wychodzą z mylnego założenia, że skoro mniejsze działki mają większą wartość od większych, to opłata jest zasadna. Tu nie chodzi o wielkość działki, ale o wykazanie, że zwiększenie ich liczby wpłynęło na skok wartości. Wymaga to przeprowadzenia analizy, która nie zawsze udowodni wzrost wartości. Szkopuł w tym, że takich analiz się nie robi – wyjaśnia.
Gminy mogą pobierać opłatę adiacencką na podstawie art. 98a ustawy o gospodarce nieruchomościami. Mówi on, że jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela (lub użytkownika wieczystego) wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może wydać decyzję w sprawie opłaty adiacenckiej z tego tytułu.
Gminy mogą pobierać opłatę adiacencką na podstawie art. 98a ustawy o gospodarce nieruchomościami. Mówi on, że jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela (lub użytkownika wieczystego) wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może wydać decyzję w sprawie opłaty adiacenckiej z tego tytułu.
Gminy mogą pobierać opłatę adiacencką na podstawie art. 98a ustawy o gospodarce nieruchomościami. Mówi on, że jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela (lub użytkownika wieczystego) wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może wydać decyzję w sprawie opłaty adiacenckiej z tego tytułu.
Jej wysokość ustala rada gminy w drodze uchwały. Nie może być ona większa niż 30 proc. różnicy wartości nieruchomości.
Jej wysokość ustala rada gminy w drodze uchwały. Nie może być ona większa niż 30 proc. różnicy wartości nieruchomości.
Jej wysokość ustala rada gminy w drodze uchwały. Nie może być ona większa niż 30 proc. różnicy wartości nieruchomości.
Opłatę pobiera się w terminie trzech lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne.
Opłatę pobiera się w terminie trzech lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne.
Opłatę pobiera się w terminie trzech lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne.
Czytaj w serwisach:
Czytaj w serwisach:
Czytaj w serwisach:
Samorząd » Finanse » Podatki i opłaty » Opłaty adiacenckie
Samorząd » Finanse » Podatki i opłaty » Opłaty adiacenckie
Samorząd » Finanse » Podatki i opłaty » Opłaty adiacenckie
Prawo dla Ciebie » Nieruchomości » Podatki i opłaty » Opłaty adiacenckie
Prawo dla Ciebie » Nieruchomości » Podatki i opłaty » Opłaty adiacenckie
Prawo dla Ciebie » Nieruchomości » Podatki i opłaty » Opłaty adiacenckie
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE