Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Styl życia

Jedzenie owadów: motyle i szarańcza sš pożywne

Rusałka pawik
Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
O wartoœciach odżywczych motyli czy muchówek - mówi dr Aleksandra Gliniewicz, entomolog z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego
Rz: Komisja Europejska ogłosiła przetarg na zbadanie wszelkich aspektów wykorzystania owadów jako potencjalnego Ÿródła żywnoœci. Czy insekty można jeœć bez obaw? Dr Aleksandra Gliniewicz: Można, ale nie tak, jak to sobie potocznie wyobrażamy, np. wkładajšc do ust łyżkę pełnš wijšcych się larw. Na œwiecie jest około 1500 jadalnych gatunków owadów. Tam, gdzie sš one częœciš diety lub przysmakiem, przed spożyciem odpowiednio się je przyrzšdza. Np. szarańczę Grecy ucierali w moŸdzierzu i dodawali do mški na placki. W Polsce jakieœ owady też nadajš się do jedzenia?
Pożywne sš motyle czy muchówki, w których zawartoœć białka może przekraczać 70 proc. Podobnie jest w przypadku koników polnych, œwierszczy czy modliszek. Dużo protein zawierajš też osy, pszczoły i mrówki. Sš one przy tym bogate w aminokwasy, sole mineralne, kwasy tłuszczowe i żelazo, a wartoœć odżywcza ich białka jest porównywalna z białkiem dużych zwierzšt. Gdybyœmy w Polsce zaczęli jeœć owady, mielibyœmy szeroki wybór. Tylko łapanie ich mogłoby być kłopotliwe. Niekoniecznie trzeba by je łapać. Istniejš przecież fermy hodowlane, np. much dla wędkarzy. Kłopot polega raczej na tym, że w Polsce owady sš małe. Afrykańskie ćmy majš rozmiary palca u ręki, więc łatwiej je przyrzšdzić. Ważne też, żeby owad na talerzu nie wprawiał w obrzydzenie, więc myœlę, że lepsze byłyby owady przetworzone niż larwy czy skrzydlate osobniki dorosłe. Np. larwy komarów sš bardzo sympatyczne. Sympatyczne? Nie wydzielajš żadnych zapachów i łatwo się je hoduje. Ale nie wiem, czy nadajš się do jedzenia. Sš doœć małe i chyba trudno byłoby je przyrzšdzić. Może utrzeć na mšczkę? Czy można bez obaw przyrzšdzić sobie np. karalucha? Nie ma przeciwwskazań. Ale sš gatunki trujšce, których spożywanie mogłoby się skończyć kłopotami. Nie polecałabym np. jedzenia stonek albo niektórych gšsienic motyli. Trzeba też uważać na owady z włoskami, które mogłyby się łamać w przewodzie pokarmowym, uszkadzajšc go. Większoœć gatunków można jednak jeœć bez obaw. Czyli jedzenie owadów ma same zalety. Właœnie tak, jeœli patrzeć na to z czysto praktycznego punktu widzenia. Owady majš wiele wartoœci odżywczych, a ich fermy emitowałyby mniej dwutlenku węgla i zużywały mniej wody niż hodowle krów czy œwiń. Zaczęliœmy jeœć sushi i owoce morza, więc może kiedyœ zaczniemy i owady. — rozmawiał Adam Tycner
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL