Edukacja i wychowanie

E-learning: więcej nauki przez Internet na uczelniach

Zniesienie limitów nauczania przez Internet podoba się uczelniom. Część ekspertów uważa jednak, że zmiany powinny pójść jeszcze dalej
Przygotowany przez ministra edukacji projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie warunków, jakie muszą być spełnione, aby zajęcia dydaktyczne na studiach mogły być prowadzone z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, zakłada, że e-learning może być stosowany na  wszystkich kierunkach studiów pod warunkiem osiągnięcia zakładanych efektów kształcenia. Zobacz projekt nowelizacji rozporządzenia  w sprawie warunków, jakie muszą być spełnione, aby zajęcia dydaktyczne na studiach mogły być prowadzone z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość (pdf; 180 KB) Obecnie uczelnie mogą prowadzić przez Internet maksymalnie 60 proc. zajęć. 40 proc. godzin dydaktycznych musi się odbyć  na terenie szkoły. Projekt rozporządzenia zakłada likwidację tych limitów.
Jednocześnie Ministerstwo Edukacji i Szkolnictwa Wyższego nadal wymaga, aby egzaminy odbywały się w siedzibie uczelni. To zdaniem części ekspertów w dalszym ciągu może ograniczać zainteresowanie taką formą kształcenia. – W ten sposób ministerstwo wciąż uniemożliwia ekspansję naszych uczelni na rynki zagraniczne – uważa Marcin Dąbrowski, prezes Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego. – Zmuszanie studentów do przyjazdu do siedziby szkoły to anachronizm, taki sam jak obowiązek organizowania cyklu szkoleń dla studentów przygotowujących do e-learningu. Resort nauki uważa jednak, że polskie szkoły nie są jeszcze gotowe na wprowadzenie zaliczeń przez Internet czy przeprowadzanie egzaminów za granicą. Przyznają to same uczelnie. – Wprowadzenie możliwości zdawania egzaminów w miejscu zamieszkania studentów wiązałoby się z ogromnym wysiłkiem organizacyjnym, a co za tym idzie, koniecznością podniesienia czesnego – uważa Rafał Piętka z z Wyższej Szkoły Zarządzania/Polish Open University. – Mamy studentów z bardzo wielu krajów, m.in. z Wielkiej Brytanii, USA, RPA, Egiptu. Chęć zorganizowania egzaminu w każdym z nich o tej samej porze w celu zachowania równych szans dla wszystkich zdających, wiązałaby się z ogromnymi nakładami finansowym – tłumaczy. Podobnego zdania jest Marek Rocki, przewodniczący Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Studia i zajęcia przez Internet oferuje obecnie około 20 z 400 polskich uczelni – Wydaje mi się, że polskie uczelnie nie są jeszcze przygotowane do wprowadzenia pełnych studiów e-learnigowych. Dlatego w najbliższym czasie nie będzie możliwości zaliczania zajęć poza siedzibą uczeni. Przepisy dotyczące szkolnictwa wyższego nie zezwalają na prowadzenie e-studiów. Jedynie w ramach studiów stacjonarnych i niestacjonarnych część zajęć może odbywać się z wykorzystaniem technik na odległość. Państwowa Komisja Akredytacyjna, oceniając kierunki studiów, na których wykorzystuje się e-learning, sprawdza, czy rzeczywiście 40 proc. zajęć odbywa się w siedzibie uczelni, jak działa platforma, jak są przygotowane podręczniki itd. – Z naszych wizytacji wynika, że ta forma kształcenia funkcjonuje dobrze. Dlatego popieramy zmiany zaproponowane przez resort nauki – mówi Marek Rocki. Studia i zajęcia online oferuje obecnie ok. 20 z prawie 400 uczelni, m. in.: Polski Uniwersytet Wirtualny, Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych w Warszawie, Szkoła Główna Handlowa, Uniwersytet Marii Curii-Skłodowskiej w Lublinie, Uniwersytet Warszawski, Wyższa Szkoła Zarządzania w Warszawie – The Polish Open University. etap legislacyjny: konsultacje społeczne
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL