Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kadry

Przewodnik miejski zbyt uprzywilejowany

Fotorzepa, Danuta Matłoch Danuta Matłoch
Wycieczkę po Krakowie, Warszawie czy Trójmieœcie może oprowadzać jedynie przewodnik miejski. Osoba bez wymaganych uprawnień może zostać ukarana grzywnš aż do 5 tys. zł.

Wbrew zasadom

Wymóg, by po niektórych miastach oprowadzali wyłšcznie przewodnicy miejscy, może być sprzeczny z prawem unijnym  - uważa Piotr Cybula, adiunkt w Zakładzie Prawa na AWF w Krakowie, ekspert prawa turystycznego. Już w 1991 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwoœci (sygn. C 180/89) orzekł, że swoboda œwiadczenia usług nie zezwala państwom członkowskim na żšdanie od przewodników towarzyszšcych grupom turystów uzyskania szczególnych kwalifikacji państwowych. Od tej zasady sš dwa wyjštki. Wymóg oprowadzania przez miejscowego przewodnika może dotyczyć muzeów i pomników historii.
Tymczasem rozporzšdzenie ministra sportu i turystyki z 4 marca 2011 r. w sprawie przewodników turystycznych i pilotów wycieczek (DzU nr 60, poz. 302) wymaga, by po dziesięciu polskich miastach oprowadzał tylko przewodnik miejski. - Trudno zakwalifikować miasto jako pomnik historyczny. To zbyt duży obszar -  uważa Piotr Cybula. Komisja Europejska w ubiegłych latach upomniała Włochy i Francję, by zniosły podobne ograniczenia. Straszyła postępowaniem przed Trybunałem Sprawiedliwoœci UE. Nie wszyscy uznajš jednak rozporzšdzenie za sprzeczne z prawem unijnym. - Przewodnicy mogš przecież korzystać z dobrodziejstwa dyrektywy o uznawaniu kwalifikacji. Nasi przewodnicy po wystšpieniu o uznanie kwalifikacji będš mogli oprowadzać po innych miastach europejskich. Tak samo będzie w wypadku przewodników z innych państw po przyjeŸdzie do Polski -  uważa prof. Hanna Zawistowska z Katedry Turystyki SGH. Dyrektywa nie rozwišzuje jednak problemu polskich przewodników chcšcych oprowadzać po jednym z miast wymienionych w rozporzšdzeniu w sprawie przewodników turystycznych. Możemy mieć tu do czynienia z odwrotnš dyskryminacjš. Przewodnicy przyjeżdżajšcy z innego kraju Unii po uznaniu kwalifikacji będš mogli oprowadzać turystów po mieœcie, a nasz rodzimy przewodnik, np. z Gdańska, po Krakowie już nie  - zauważa Piotr Cybula.

Nieproporcjonalne do celu

Biuro podróży, organizujšc imprezę turystycznš, w której programie jest zwiedzanie niektórych polskich miast, ma obowišzek wynajęcia tamtejszego przewodnika. Takie przymuszanie budzi też poważne wštpliwoœci konstytucyjne. - To zbyt daleko idšca ingerencja. Przewodnicy miejscy powinni mieć zapewnione Ÿródło dochodu, ale nie kosztem swobody œwiadczenia usług -uważa Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW. - Takie sprawy powinien regulować rynek. Nikt nie będzie przecież korzystał z usług biura podróży, które zatrudnia niekompetentnych przewodników. Wymóg, że biuro podróży musi wynajšć przewodnika miejskiego, jest sprzeczny z konstytucjš -  uważa prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL