Obóz litewskich nacjonalistów na Wileńszczyźnie

aktualizacja: 29.07.2011, 19:51
Marsz ugrupowań nacjonalistycznych z okazji 21. rocznicy proklamowania...
Marsz ugrupowań nacjonalistycznych z okazji 21. rocznicy proklamowania niepodległości Litwy (11 marca 2011 r.). Fot. Marian Paluszkiewicz
Foto: Kurier Wileński

Premier Litwy Andrius Kubilius oburzony obozem narodowców na Wileńszczyźnie

Od kilku dni w Dziewieniszkach w rejonie solecznickim, w którym większość mieszkańców stanowią Polacy, trwa obóz Litewskiego Związku Młodzieży Narodowej. Około 60 młodych ludzi głoszących nacjonalistyczne i ksenofobiczne hasła mieszka w budynku dawnej uczelni należącym do litewskiego Ministerstwa Oświaty. Pieniądze na imprezę znalazły się w rządowym funduszu wspierania młodzieży.
– Jesteśmy oburzeni, gdyż obóz ten odbywa się z błogosławieństwem najwyższych władz państwowych. Ministerstwo Oświaty wynajęło ten gmach w celu kształcenia faszystowskiej młodzieży – mówi „Rz" Jan Mincewicz, wicemer rejonu wileńskiego. Lokalnych władz nikt nawet nie uprzedził o organizowaniu obozu.
– Młodzieżówka zapowiedziała w telewizji, że będzie chodzić po domach i nawracać na prawdziwą narodowość, bo jej zdaniem na Wileńszczyźnie mieszkają spolonizowani Litwini. Mogą rozmawiać tylko po litewsku. Jeśli zaczną nachodzić ludzi, mogą wybuchnąć konflikty – obawia się Mincewicz. Jedno z haseł obozu brzmi: „Szarym mydłem umyć usta tym, którzy rozmawiają w językach słowiańskich i germańskich!". Na czarnych koszulkach obozowiczów wydrukowano napisy: „Nie dla Wschodu czy Zachodu. Litwa dla litewskich dzieci".
W piątek zareagowały litewskie władze. – To niedopuszczalne i nieodpowiednie w XXI wieku hasła. Nie można tego bagatelizować, szczególnie po tragicznych wydarzeniach w Norwegii – oświadczył premier Andrius Kubilius. Jak pisze „Kurier Wileński", szef rządu był szczególnie zaskoczony tym, że w obozie biorą też udział funkcjonariusze Służby Ochrony Granicy Państwowej przy MSW. Na równi z młodzieżą podczas apelu oddawali honory nie tylko fladze państwowej, ale też sztandarowi nacjonalistów wciągniętemu na maszt. Widać to na zdjęciach z obozu.
Kubilius już zażądał wyjaśnień. „Właśnie wtedy, gdy rząd podjął kroki zmierzające do rozszerzenia dialogu ze społecznością polską na Litwie i zaproponował pakiet środków dla gospodarczego oraz socjalnego rozwoju Wileńszczyzny, ktoś podjął działania, które podważają wzajemne zaufanie i rozniecają nienawiść" – napisał w komunikacie szef litewskiego rządu. Według „Kuriera Wileńskiego" obóz nieprzypadkowo został zorganizowany właśnie w Dziewieniszkach.
To miejsce, gdzie Polacy stanowią aż 70 procent mieszkańców, ale silne są też inne mniejszości narodowe, w tym białoruska. „Organizatorzy obozu nie ukrywają zapału, że chcą „odbić" „dla Litwy i litewskości" tę ziemię, której „kultura słowiańska zadała bolesny cios" – czytamy. Według gazety inaczej trzeba też odczytywać hasło obozu, które według organizatorów brzmi: „Bogu dzięki, że urodziłem się Bałtem".
Słowo „baltas" w języku litewskim oznacza również „biały", więc hasło można odczytać jako rasistowskie. – Nacjonaliści na Litwie są bardzo słabi. W każdych wyborach na całej Litwie dostają około 1,5 tys. głosów. Dlatego robią inne akcje, by pokazać, że istnieją – mówi „Rz" litewski komentator Audrius Baciulis. Rimvydas Valatka z gazety „Lietuvos Rytas" napisał jednak po wydarzeniach w Norwegii, że Litwa jest bliska tragedii, bo panuje tu powszechna tolerancja dla skrajnego nacjonalizmu.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE