Pałac Pod Blachą: otwarcie pokoi ks. Józefa Poniatowskiego

aktualizacja: 14.07.2011, 18:13
Pokój Sypialny
Pokój Sypialny
Foto: Archiwum autora, Monika Kuc mk Monika Kuc

W pałacu Pod Blachą w Warszawie po raz pierwszy po wojnie odtworzono pokoje, w których mieszkał książę Józef Poniatowski. Inauguracja jutro z udziałem prezydenta

- To zakończenie odbudowy Zamku Królewskiego – mówi jego wicedyrektor Przemysław Mrozowski.
Pałac pod Blachą przetrwał wojnę, ale wnętrza zostały zdewastowane. W końcu lat 40. adaptowano je, dokonując licznych przeróbek, na biura i pracownie budowniczych Trasy WZ. Od 1951 r. mieścił się tu Urząd Naczelnego Architekta. Zobacz galerię zdjęć
Pokoje, w których mieszkał bratanek króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, obecnie odrestaurowano na podstawie planów i dokumentów z 1814 roku. Apartament księcia Pepi mieści się na pierwszym piętrze.
Pałac Pod Blachą zbudowany został w latach 1720-1730 według projektu Jakuba Fontany dla Jerzego Dominika Lubomirskiego. W 1794 roku księciu Józefowi Poniatowskiemu (1763-1813) sprezentował go król Stanisław August. Książę wprowadził się cztery lata później razem z siostrą Marią Teresą z Poniatowskich Tyszkiewiczową i przyjaciółką - Francuzką Henriettą de Vauban.
- Pani de Vauban była od niego dziesięć lat starsza – opowiada Katarzyna Jursz-Salvadori, autorka nowej ekspozycji.- Łączył ich długotrwały związek. Stała się jego pocieszycielką po rozstaniu z pierwszą miłością - Marią Karoliną Thun. A potem przyjaciółką i panią domu. Kraszewski pisał, że aranżowała jego kolejne romanse. Zapisując jej w testamencie złoty zegarek i inne drobiazgi, książę zaznaczał, że to w dowód wielkiej miłości.
Jak za czasów księcia reprezentacyjna klatka schodowa prowadzi na piętro – do sześciu połączonych pokoi, składających się na apartament. Ich oryginalną kolorystykę  konserwatorzy zaczerpnęli z powieściowo brzmiących opisów XIX-wiecznego inwentarza. Ściany w Kancelarii Wojennej (założonej w 1807 roku, gdy książę został ministrem wojny i organizatorem wojsk Księstwa Warszawskiego) są w odcieniu lapis lazuli, a perłowe pilastry wypełniają malowane trofea wojenne i  rolnicze. W Pokoju Sypialnym dominuje berblau, czyli niebieski zbliżony do czarnej jagody. W Salonie - zieleń niedojrzałego jabłka. Subtelny ornament w Kancelarii Sztabowej wzorowano na zachowanych trzech przedwojennych fotografiach.
We wnętrzach zrekonstruowano także marmurowe kominki, okrągły piec kaflowy, sztukaterie, plafony.
Popiersie Napoleona z warsztatu Antonia Canovy w Kancelarii Sztabowej przypomina o roli cesarza w powstaniu Księstwa Warszawskiego. A Pokój Adiutanta – z obrazami, przedstawiającymi przysięgę Kościuszki i bitwę pod Zieleńcami - przywołuje początki kariery wojskowej księcia Józefa  w Polsce – w okresie Sejmu Wielkiego i Konstytucji 3 maja.
Ściany wielu wnętrz przypominają galerie obrazów, m.in. z portretami księcia i jego rodziny – rodziców (Teresy i księcia Andrzeja, feldmarszałka Austrii), siostry i stryja - króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Osobny pokój wypełniają pamiątki związane z legendą księcia rosnącą po jego bohaterskiej śmierci w nurtach Elstery w bitwie Narodów pod Lipskiem w 1813 roku.
Niestety oryginalne meble i obrazy z apartamentu zostały po śmierci księcia Józefa sprzedane na aukcjach w całej Europie na polecenia jego siostry, która przeniosła się do Francji i została towarzyszką życia Talleyranda. Niemniej, zgromadzone we wnętrzach meble, obrazy, rzeźby, kandelabry z  XVIII/XIX wieku to bardzo cenne obiekty, oddające klimat czasów. W większości pochodzą z darów rodziny Lanckorońskich i Fundacji im. Zbiorów Ciechanowieckich.
Monika Kuc
Od 16 lipca Apartament  księcia Józefa jest dostępny dla wszystkich zwiedzających
 
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE