Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Bezpieczeństwo energetyczne ponad podziałami

Fatum cišżšcym nad polskš politykš jest zarzucanie działań rozpoczętych przez poprzedników. Rzšd PiS pozostawia następcom zaawansowane projekty, które należy dokończyć – piszš odchodzšcy ministrowie
Szeœć lat temu, po wygranych wyborach, zwycięski Sojusz Lewicy Demokratycznej odstšpił od realizacji umowy dywersyfikujšcej dostawy gazu do Polski, zawartej przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo z partnerem norweskim. W 2005 r. kanclerz Niemiec Gerhard Schröder zgodził się na zbudowanie gazocišgu północnego omijajšcego Polskę. Tym samym Niemcy, pozycjonujšce się jako nasz rzecznik w procesie wstępowania do Unii, potraktowały Polskę per non est, jako czynnik nieistniejšcy w polityce œrodkowoeuropejskiej. Po zakończeniu tej inwestycji Federacja Rosyjska będzie mogła wstrzymać dostawy do Polski, nie narażajšc się na protesty europejskich mocarstw. Jesieniš 2005 r. odchodzšcy SLD wypchnšł PGNiG na giełdę przed wyodrębnieniem operatora systemu przesyłowego Gaz-System i tworzšc problem tzw. akcji pracowniczych. Zimš 2005/2006 r. rosyjski kontrahent przejœciowo wstrzymał dostawy gazu. Obecnie konsekwentnie prowadzi działania w celu ograniczenia możliwoœci finansowych EuRoPol Gazu, poprzez dezorganizowanie zarzšdu i składanie odrębnych wniosków taryfowych. W cišgu ostatnich dwóch lat rzšd zdecydowanie przeorientował politykę w sektorze gazu, czego zwieńczeniem był oficjalny dokument przyjęty przez Radę Ministrów „Polityka dla przemysłu gazu ziemnego”. Podstawowym celem było pozyskanie alternatywnego, wobec wschodniego, Ÿródła dostaw tego paliwa. Punktem wyjœcia były doœwiadczenia ostatnich lat oraz przekonanie o nietrafnoœci dwóch twierdzeń, podzielanych przez częœć opinii publicznej.
Pierwsze to mit „taniego i dostępnego rosyjskiego gazu”. Wystarczy dbać o dobre relacje z Rosjš, a ona będzie sprzedawać gaz, bo przecież „leży to w jej interesie”. Szereg osób propaguje tę tezę, a wiele w niš wierzy. Aby wzmocnić takš postawę, Kreml może nawet porzucić sprawę mięsa. Odblokuje import i natychmiast odezwš się głosy, że przecież od razu trzeba było się dogadać. Tymczasem gaz z Rosji kupujemy po cenach europejskich, a nasi partnerzy nie wahajš się przed wykręcaniem ręki podczas negocjacji cenowych. Co więcej, w sytuacji gdy eksporter zamierza wywrzeć presję na kraje tranzytowe, czyli Białoruœ i Ukrainę, akceptuje wstrzymanie dostaw gazu, które poœrednio odbija się na Polsce.Mit drugi to bezpieczeństwo energetyczne za darmo. Przyjmuje on formę racjonalizacji ekonomicznej, czyli potocznej mšdroœci: dywersyfikacja – tak, ale koszty z tym zwišzane – nie. Trzeba przeżyć doœwiadczenie ryzyka wstrzymania produkcji w hucie szkła, zakładzie chemicznym czy lakierni karoserii samochodowych, aby zrozumieć, jak niedorzeczne jest to twierdzenie. Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego jest naturalnym zadaniem władzy publicznej, do którego realizacji może i powinna korzystać ze swoich aktywów, czyli spółek Skarbu Państwa. Pozyskanie alternatywnego Ÿródła zakupów, także za cenę znacznego wysiłku finansowego, zawsze polepszy pozycję negocjacyjnš w przeszłoœci.Zwolennicy rozwišzań, które potocznie można okreœlić rynkowymi, twierdzš, że samoregulujšcy się mechanizm rynkowy zapewni nieprzerwane dostawy paliw po umiarkowanych cenach. Otwarte pozostaje pytanie, dlaczego tak się nie stało dotychczas, i dlaczego inne kraje podajš niewidzialnej ręce rynku widzialnš rękę rzšdu. Przecież w sytuacji wstrzymania dostaw gazu nikt nie będzie pytał rynku, dlaczego zawiódł. Pretensje będš do rzšdu, który zaniechał koniecznych działań. Kolejnš przesłankš reorientacji naszej polityki była zauważalna asymetria działań Unii Europejskiej, która z jednej strony liberalizuje swój rynek wewnętrzny, lecz z drugiej nie prowadzi jednolitej polityki energetycznej wobec partnerów zewnętrznych. W rezultacie otwarty rynek dojrzewa do podboju przez podmioty działajšce według całkowicie innej logiki, według paradygmatu dyscypliny naukowej, która w Polsce nie cieszy się popularnoœciš, tj. geopolityki. Podjęte przez Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Skarbu Państwa działania znajdujš się na różnym etapie realizacji. Należy wymienić najważniejsze z nich, a można je podzielić na trzy podstawowe pola. Pierwsze to zakup własnych złóż gazu poza granicami RP, aby zbudować możliwoœci produkcyjne PGNiG na miarę potrzeb. Transakcja nabycia złoża Skarv i Snadd na Szelfie Norweskim została właœnie zamknięta. Spółka uzyskała bezpoœredni dostęp do własnych złóż, pozyskuje także doœwiadczenie transakcyjne. Jest to niejako wykupienie przez PGNiG biletu wejœcia do klubu dużych firm gazowych. Drugi blok działań obejmuje budowę połšczeń systemowych ze Skandynawiš w postaci gazocišgu Skanled, łšczšcego Norwegię z Daniš i Baltic Pipe spinajšcego Danię z Polskš. Minister skarbu wyraził już zgodę na podjęcie inwestycji Baltic Pipe przez PGNIG i Gaz System. Trzecim projektem jest stworzenie alternatywy w postaci importu gazu płynnego LNG, co z kolei należy rozbić na budowę samego terminalu, wynegocjowanie kontraktów na dostawy gazu i rozbudowę portu zewnętrznego w Œwinoujœciu. Trwa przetarg na wyłonienie wykonawcy dokumentacji projektu terminalu. Oprócz podstawowego celu zapewnienia dywersyfikacji dostaw paliwa, inwestycja ta oznacza przeniesienie do Polski całkowicie nowej technologii oraz stanowi szansę na rozwój Pomorza Zachodniego. Ciężar powyższych działań spada na PGNIG, którego zarzšd pod presjš czasu realizuje najbardziej ambitny plan inwestycyjny ostatnich lat. Dopełnieniem tych kroków sš inwestycje dokonywane przez Gaz System, czyli rozbudowa sieci przesyłowej w północnej Polsce oraz ostateczne rozliczenie umowy leasingu aktywów przesyłowych. Fatum cišżšcym nad polskš politykš jest zarzucanie rozpoczętych projektów. Odchodzšcy rzšd pozostawia następcom zaawansowane projekty, które należy konsekwentnie dokończyć. Jeżeli zamierzenia zostanš przeprowadzone, to powstajšca nowa koalicja odniesie sukces, z którego wszyscy będziemy mogli się cieszyć. ? Po zakończeniu budowy rurocišgu bałtyckiego Federacja Rosyjska będzie mogła wstrzymać dostawy do Polski, nie narażajšc się na protesty europejskich mocarstw Piotr Naimski, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, pełnomocnik rzšdu ds. dywersyfikacji dostaw noœników energii do RP (2005 – 2007)Paweł Szałamacha, sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa (2005 – 2007)
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL