REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Media i Internet

Media i Internet

Bruksela wraca do pomysłu na cenzurę w sieci

Piotr Mazurkiewicz 02-12-2010, ostatnia aktualizacja 02-12-2010 02:41
Z sieci korzysta według ostatnich badań 52,8 proc. Polaków.  Na tle innych krajów europejskich to wciąż bardzo słaby wynik.
źródło: Rzeczpospolita
Z sieci korzysta według ostatnich badań 52,8 proc. Polaków. Na tle innych krajów europejskich to wciąż bardzo słaby wynik.
Dotychczas jednoznaczny sprzeciw wobec projektu zgłosiło jedynie kilka państw, w tym Niemcy i Rumunia
autor: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa
Dotychczas jednoznaczny sprzeciw wobec projektu zgłosiło jedynie kilka państw, w tym Niemcy i Rumunia

Jutro Rada Unii Europejskiej ma się zająć projektem dyrektywy zakładającym m.in. blokowanie stron

Jedno z założeń dyrektywy o zwalczaniu wykorzystywania seksualnego dzieci oraz pornografii dziecięcej mówi o blokowaniu stron z takimi materiałami. Według projektu firmowanego przez komisarz Cecilię Malmstrom będą blokowane tylko strony, których usunięcie jest niemożliwe.

Jednak zdaniem protestujących przeciwko projektowi organizacji jego przyjęcie i tak stwarza niebezpieczny precedens. – Projekt tak naprawdę narzuca państwom tworzenie infrastruktury cenzurującej. Z naszego punktu widzenia to o tyle groźne dla wolności w Internecie, że polityka bezpieczeństwa była dotąd wyłączona z kompetencji unijnych – mówi Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon walczącej m.in. z inwigilacją obywateli w sieci. Fundacja wraz z takimi organizacjami jak Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB oraz fundacjami Nowoczesna Polska, Wolnego i Otwartego Oprogramowania oraz Kidprotect. pl zaapelowała do premiera o zagłosowanie przeciwko projektowi.

– Zabraliśmy głos, wysłaliśmy list do premiera i ministrów odpowiedzialnych za kontakty z UE w tych sprawach. Jesteśmy zdecydowanie przeciwko takiej inicjatywie – mówi Piotr Kowalczyk, prezes IAB Polska.

Wszystkie protestujące organizacje nie negują potrzeby walki z pornografią dziecięcą, ale ich zdaniem takie rozwiązanie nic nie da. Urzędnikom chodzi tylko o uzyskanie kontroli nad Internetem. Niezgodne z prawem treści powinny być z sieci usuwane, a nie powinno się to odbywać przez blokowanie stron.

Ich zdaniem taka dyrektywa w przyszłości może stworzyć możliwości blokowania także innych stron prezentujących niewygodne treści pod pretekstem choćby obrażania uczuć religijnych. – Powstaną mechanizmy, które będzie można wykorzystywać do innych celów. W dodatku jako organizacja zrzeszająca pracodawców branży internetowej uważamy, że takie rozwiązanie oznaczałoby dla branży dodatkowe koszty – dodaje Piotr Kowalczyk.

– Nie mamy wciąż oficjalnego stanowiska polskiego rządu, ale z nieoficjalnych przecieków w Brukseli wynika, że nasze milczenie traktowane jest raczej jako zgoda na projekt, co może być decydujące dla jego przyjęcia – dodaje Katarzyna Szymielewicz.

Dotychczas jednoznaczny sprzeciw wobec projektu zgłosiło jedynie kilka państw, w tym Niemcy i Rumunia. Pozostałe albo wcale się nie wypowiadają, albo go popierają. Jeśli taki układ sił się utrzyma, projekt ma duże szanse na przyjęcie.

W Polsce nie jest to pierwszy tego typu pomysł. Już raz rząd po krytyce ze strony internautów wycofał się z projektu Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, w którym miały się znaleźć strony prezentujące zakazane treści, a dostawcy Internetu musieliby je blokować.

Przeczytaj więcej o:  Fundacja Nowoczesna Polska, Fundacja Panoptykon, Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania, IAB, Katarzyna Szymielewicz, Kidprotect.pl, bruksela, cenzura, dyrektywa, list, premier, projekt, walka z pedofilią

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tanie telefony szansą dla Nokii

Wyniki za trzeci kwartał 2011 roku pozytywnie zaskoczyły inwestorów. Akcje zareagowały wzrostem notowań o 5,5 procent. >>