REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Media i Internet

Media i Internet

Domowe kino z Internetu

Tomasz Boguszewicz 25-02-2009, ostatnia aktualizacja 26-02-2009 02:27
autor: Ryszard Waniek
źródło: Fotorzepa
Miesięcznie wideo w sieci tylko w USA ogląda 150 mln osób. To największy rynek internetowy świata.
źródło: Rzeczpospolita
Miesięcznie wideo w sieci tylko w USA ogląda 150 mln osób. To największy rynek internetowy świata.

Serwisy internetowe oferujące filmy na życzenie szybko zyskują użytkowników. Na razie nie mogą równać się z tradycyjnymi wypożyczalniami wideo, ale dystrybutorzy filmów spodziewają się, że staną się ich konkurencją w ciągu kilku najbliższych lat

Internetowe kina w polskiej sieci rozwijają się w imponującym tempie. Serwis Iplex.pl, który wystartował rok temu, ma 20 tys. użytkowników, którzy kupili przynajmniej jeden film. Jak mówi Łukasz Szkrzypek, prezes zarządu Iplex, użytkowników przybywa ostatnio w tempie ok. 2 tys. miesięcznie. Podobnymi wynikami może pochwalić się konkurencja. Serwis Cineman, należący do ATM SA i Monolith Films, ma obecnie ok. 17 tys. użytkowników. Jak powiedziała „Rz” Joanna Popowska, dyrektor programowy Cineman, jeszcze w grudniu 2008 r. było ich ok. 40 proc. mniej. Podobną dynamikę obserwuje należący spółki Akson Net serwis Netino. W tej chwili ma on prawie 11,5 tys. widzów. Jeszcze w grudniu - ok. 8,5 tys.

Internetowe kina nie zdradzają swoich wyników finansowych, ale na razie wszystkie dokładają do interesu. Mimo to, są powody do optymizmu. – Nasz średni przychód z użytkownika za 2008 r. wyniósł 13 zł. Ceny filmów wahają się od 3,90 zł do 9,90 zł, zatem nasz statystyczny widz kupił więcej niż jeden film – mówi Łukasz Skrzypek z Iplex. Kina internetowe wygrywają prostotą – za film płaci się przelewem lub sms-em, oglądnięcie wideo na ekranie komputera nie wymaga dodatkowego oprogramowania, a licencja na oglądanie trwa od 24 (Netino) do nawet 72 godz. (Iplex), co pozwala samemu dobrać porę seansu.

Wszystkie serwisy działają na zasadzie przesyłania strumienia danych, co oznacza, że w komputerze nie są zapisywane żadne informacje. Wszystkie serwisy deklarują, że płynne oglądanie filmu w jakości TV jest możliwe nawet na starszego typu łączach internetowych o przepustowości 256 kbps (obecnie standardem u dostawców Internetu jest 1 Mbit/s czyli ok. cztery razy więcej).

Wraz z liczbą klientów rośnie oferta internetowych kin. Największy Iplex ma w ofercie ok. 350 filmów, i – jak twierdzi spółka – do końca 2009 r. repertuar ma się zwiększyć do ok. tysiąca pozycji. Do Iplexu, Netino i Cinemana filmy dostarczają dystrybutorzy tacy jak Vision, Vivarto, Monolith Films, Film Polski, 35 mm i inni.

– Świetnie nam się współpracuje z serwisami wideo w sieci. Oceniam, że ich popularność zwiększyła się trzykrotnie w ciągu ostatnich 12 miesięcy – szacuje Artur Godlewski, dyrektor sprzedaży w Vision. Według niego internetowe kina odpowiadają za ok. 5 proc. rynku wypożyczalni filmów. – Jeszcze dwa lata temu Internet miał 0,1 proc. rynku. Tradycyjne wypożyczalnie, szczególnie takie sieci jak Beverly Hills Video, Video World czy Video Max, wciąż dominują. Jednak jeśli Internet będzie rósł w tym tempie, sytuacja zmieni się w ciągu kilku najbliższych lat – komentuje Godlewski.

Prezes sieci Beverly Hills Video, Jacek Wiecki, ocenia, że zmiany nastąpią w ciągu najbliższych 5-10 lat. Najbardziej ucierpią małe wypożyczalnie i sieci składające się z 2-3 placówek, a rynek czeka konsolidacja. – Wygrywamy lepszą ofertą. Dwa razy w tygodniu mamy kilkanaście premier. Tymczasem jedyną premierą w Internecie, która byłą szybsza niż na DVD, był „Katyń” w ofercie wideo TPSA. Tylko dlatego, że firma była współproducentem filmu. Nic dziwnego – ceny w internetowych kinach są zbyt niskie. Żadna z wielkich wytwórni, jak Warner, Universal czy Disney nie zdecyduje się na razie na współpracę z nimi – kończy prezes Beverly Hills Video.

Jednak jeśli internetowym wypożyczalniom filmów będzie przybywać użytkowników w takim tempie, jak dotychczas, sytuacja może się zmienić. Tym bardziej, że korzystanie z ich oferty nie wymaga wychodzenia z domu. – Konkurujemy o czas. Niestety, nasi klienci mają go coraz mniej – przyznaje Jacek Wiecki.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tanie telefony szansą dla Nokii

Wyniki za trzeci kwartał 2011 roku pozytywnie zaskoczyły inwestorów. Akcje zareagowały wzrostem notowań o 5,5 procent. >>