Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Dla Moskwy prawosławie musi być moskiewskie

EPA
Rosyjski Koœciół Prawosławny walczy o umocnienie wpływów na terenach kanonicznych w byłym ZSRR
Patriarchat Moskwy i Wszechrusi robi wszystko, by na terenach, gdzie dominuje prawosławie, nie dopuœcić do powstania Cerkwi narodowych. A jeœli taka już istnieje – ograniczyć jej rolę. W krajach katolickich lub protestanckich chce utrzymać jak najsilniejszš pozycję. – Moskwa wcišż uważa struktury cerkiewne w krajach byłego ZSRR za element składowy rosyjskiego prawosławia – mówi Ołeksij Brasławeć, kijowski publicysta katolicki. Ta polityka prowadzi czasem do ostrych konfliktów z niepokornymi Cerkwiami, a nawet poważnych incydentów: napadów i podpaleń. Walka z rozłamowcami Tak było niedawno na Ukrainie, gdzie oprócz „moskiewskiej” działa też silna Cerkiew, podporzšdkowana patriarchatowi kijowskiemu. Jej zwierzchnik Filaret został pobity kilka lat temu podczas wizyty na wschodzie kraju, gdzie „moskiewscy” sš najsilniejsi.– Niedawno pod Boryspolem podpalono naszš kaplicę. Œledztwo trwa, ale my wiemy, że zrobili to zwolennicy Cerkwi podległej patriarchatowi moskiewskiemu. Przed pożarem na œcianie kaplicy pojawił się napis: „Rozłamowcy”. Nikt inny nas tak nie okreœla – mówi ks. Ołeksandr Trofimliak, rzecznik patriarchatu kijowskiego.
W liœcie do prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki biskupi patriarchatu kijowskiego ostrzegli przed rosnšcš agresjš ze strony organizacji popieranych przez „moskiewskich”. „Takie struktury jak Sojusz Prawosławnych Bractw Ukrainy czy Bractwo œw. Aleksandra Newskiego siejš wrogoœć religijnš, ich działacze wszczynajš bójki pod ukraińskimi œwištyniami i otwarcie propagujš antyukraińskš politykę” – napisali. W minionš niedzielę doszło do kolejnego incydentu. Bractwo Prawosławne zorganizowało pochód do soboru Mychaliwskiego w stolicy Ukrainy, zajmowanego przez duchownych patriarchatu kijowskiego. Drogę zagrodzili im działacze nacjonalistycznej organizacji UNA--UNSO. Doszło do starć, interweniowała milicja. Na Białorusi sytuacja jest zbliżona do tej, jaka panuje w Rosji i œciœle podporzšdkowana sferze politycznej. – Kapłani Cerkwi podległej patriarchatowi Moskwy i Wszechrusi nie uważajš nas za niezależne państwo. W cerkwiach nie można modlić się po białorusku – mówi Aleksander Milinkiewicz, były opozycyjny kandydat na prezydenta. Próba stworzenia Cerkwi autokefalicznej zakończyła się niepowodzeniem z powodu reakcji władz. – Prezydent Łukaszenko wielokrotnie spotykał się z patriarchš Aleksym II i nazywał go przyjacielem – mówi Walery Karbalewicz, miński politolog. Jednak stosunki Cerkiew – państwo zależš od relacji Mińsk – Moskwa. – Gdy te ostatnio sš gorsze, pojawiajš się obawy, że Cerkiew może się stać „pištš kolumnš” Moskwy. I dlatego teraz Łukaszenko dystansuje się od Cerkwi – tłumaczy Karbalewicz. Nieco inaczej jest w Mołdawii. Choć istnieje tam Koœciół prawosławny, tzw. besarabski (faktycznie – rumuński), to rosyjska Cerkiew ma szczególne przywileje: może zażšdać rozwišzania każdej organizacji koœcielnej działajšcej w tym kraju. Według tamtejszego prawa rosyjski Koœciół odgrywa „pierwszoplanowš rolę w życiu, historii i kulturze narodu”. – W tej sytuacji możemy zapomnieć o takich wartoœciach jak wolnoœć wyznania – mówi Arkadij Barbaroszie, dyrektor Instytutu Polityki Społecznej w Kiszyniowie. Niedawno delegacja rosyjskiej Cerkwi opuœciła salę obrad Komisji ds. Dialogu Katolicko-Prawosławnego we włoskiej Rawennie. Zaprotestowała w ten sposób przeciw obecnoœci przedstawicieli Estońskiej Cerkwi Apostolskiej. – Rosja bardzo przeżyła podział prawosławia w Estonii i na jakiœ czas przerwała dialog ekumeniczny z Konstantynopolem – mówi Andriej Zołotow, redaktor miesięcznika „Russia Profile”. Zdaniem Andresa Kasekampa z Estońskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych patriarcha Moskwy i Wszechrusi Aleksy II szczególnie zainteresowany jest Estoniš, bo pochodzi z Tallina. Jeszcze w XIX w. estońscy chłopi przechodzili na prawosławie, liczšc, że dostanš od cara ziemię. Nie dostali, a ich potomkowie założyli tzw. Cerkiew apostolskš. W luterańskiej przede wszystkim Estonii prawosławie jest wyraŸnie w mniejszoœci. Ale, podobnie jak na Łotwie i Litwie, stara się tam zachować jak najmocniejszš pozycję.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL