Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Piotr Gursztyn o PO i zwišzkach partnerskich

Piotr Gursztyn
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Wsparcie Tuska dla ustawy o zwišzkach partnerskich stawia w trudnej sytuacji tych parlamentarzystów PO, którzy nie ukrywajš swoich zwišzków z Koœciołem – pisze publicysta "Rzeczpospolitej"
Nie mam za grosz tolerancji wobec homofobów, również we własnej partii – stwierdził niedawno Donald Tusk pytany o SLD-owski projekt o zwišzkach partnerskich. Na dodatek szef rzšdu powiedział, że następny Sejm powinien zajšć się ustawš o zwišzkach od razu po swoim ukonstytuowaniu się. Dla partii sygnał jest jasny – nie pyskować przeciw ustawie. Nawet, gdy w prywatnym gronie rzuca się dowcipy w stylu Roberta Węgrzyna (który zresztš miał tego pecha, że dał się przyłapać, bo podobne dowcipy można usłyszeć od bardzo wielu polityków PO).  
  To też kolejny dowód na to, że Tusk przekierowuje swojš partię w lewo. Co bardziej konserwatywni członkowie Platformy pocieszajš siebie i innych, że to tylko zwrot wyborczy. Podyktowany chęciš utrzymania wyborców o bardziej lewicowych poglšdach. Pewne słowa jednak padły i ich skutki będš trwałe.

Trik lewicy zadziałał

Do niedawna przytłaczajšca większoœć polityków PO unikała sporów œwiatopoglšdowych. Najchętniej uciekano w doœć obłš, przez to wygodnš, retorykę bliżej nieokreœlonej modernizacji, wzrostu gospodarczego, usprawnienia administracji itp. Zwrot "Polacy nie potrzebujš sporu o..." był zaklęciem zamykajšcym drażliwy temat. Duża grupa czołowych polityków PO ma za sobš członkostwo w różnych partiach prawicowych, więc pamięta jeszcze z lat 90. smak okreœlenia "oszołom". Ostatnie szeœć lat to czas, gdy PO stała się nieomal pieszczochem mediów mainstreamowych. To naprawdę musi być komfort – np. w przypadku Stefana Niesiołowskiego – być dziœ osobš szanowanš przez redakcje, które kilkanaœcie lat temu drwiły i przedstawiały kogoœ takiego jako reprezentanta najciemniejszego œredniowiecza. Trzeba przyznać, że SLD, przedstawiajšc projekt ustawy o zwišzkach partnerskich, trafił Platformę w czuły punkt. Na razie przedstawiciele PO mówiš o inicjatywie Sojuszu z lekceważeniem i przedstawiajš jš jako przedwyborczy trik. Ten ostatni zarzut do pewnego stopnia jest prawdziwy, ale nie zmienia to faktu, że PO ma kłopot. Musi się okreœlić. I będzie musiała się okreœlać jeszcze wiele razy – lewica zauważyła, że trik zadziałał, więc nie odpuœci. Sš oczywiœcie w Platformie ludzie, którzy nie majš problemu z samookreœleniem. Jarosław Gowin był i jest stanowczo przeciw. Tak samo jak on głosowałby Stefan Niesiołowski, może Andrzej Czuma i Marek Biernacki, zapewne też Ireneusz Raœ. Z samookreœleniem nie ma problemu też grupa, która jest zdecydowanie za legalizacjš zwišzków partnerskich: Małgorzata Kidawa-Błońska, Joanna Mucha, Bartosz Arłukowicz, Magdalena Kochan. To podział znany jeszcze z czasów platformerskiego sporu o in vitro. Dziœ się odtwarza, ale z wyraŸnš przewagš lewego skrzydła. Po deklaracji Tuska można być pewnym, że liczba "lewicowców" w PO – oni sami okreœlajš siebie liberałami – wzroœnie gwałtownie.

Presja na Gowina

Na tym przykładzie widać, jak bardzo zmienił się ideowy charakter Platformy. Gdy kilka lat temu Polska stanęła przed problemem uregulowania zagadnień bioetycznych (nie tylko in vitro), Tusk uznał, że najlepiej będzie to oddać Gowinowi. Po drodze okazało się, że jest w PO grupa osób, którym nie odpowiada konserwatywne podejœcie posła z Krakowa. Zatem – niejako metodš: by mieć ciasteczko i je jednoczeœnie zjeœć – zaczęto równolegle pracować nad bardziej "liberalnym" projektem. Dziœ w sprawie zwišzków partnerskich można przypuszczać, że Gowin jest ostatniš osobš, do której Tusk zwróciłby się w tej sprawie. Po prostu zrezygnował z wyborców o wrażliwoœci konserwatywnej, uznajšc, że i tak stracił ich większoœć na rzecz PiS. Można się też zastanowić nad ewolucjš własnych poglšdów Tuska – polityka, który jeszcze niedawno głosił zupełnie konserwatywne poglšdy na rzecz legalizacji zwišzków homoseksualnych. Sympatia wspierajšcych go mediów – tych, które dawały tytułu "Tusku, musisz" – nie jest darmowa. Tusk mógł uznać, że nie będzie kopać się z salonem. Skoro taki trend jest w całej Europie... Wróćmy do Jarosława Gowina, bo jego przykład jest pouczajšcym przykładem nacisku, jakiemu poddawani mogš być politycy PO przeciwni zwišzkom partnerskim. Gowin udzielił w zeszłym tygodniu wywiadu "Gazecie Wyborczej" wyłšcznie na ten temat. Powtórzył tam swoje twarde nie, ale używał języka merytorycznego i spokojnego, pozbawionego agresji. Widać było też, że ma przemyœlane riposty na wszystkie argumenty drugiej strony – typu zabezpieczenie spraw spadkowych czy rzekomy brak dostępu do hospitalizowanych partnerów. W odróżnieniu od swoich partyjnych kolegów nie uciekał w wygodne komunały. Na dodatek bardzo odważnie – co rzadkie w polskiej polityce – wszedł w otwartš polemikę ze swoim szefem, czyli Tuskiem. Wywiad był szeroko komentowany i zrobił spore wrażenie nie tylko w szeregach PO. Ale zaraz potem "GW" zaczęła wywierać presję na Gowina. Odezwali się oburzeni czytelnicy (i sšdzšc po opublikowanych listach wyłšcznie oburzeni, tak jakby Gowin był całkowicie odosobniony w swoich poglšdach). Retoryka owego oburzenia wskazuje, jakiej obróbce będš poddawani politycy kwestionujšcy sens legalizowania zwišzków partnerskich. "Posłowi Gowinowi – wolnoœć Twojej pięœci kończy się tam, gdzie zaczyna się wolnoœć mojego nosa" – to fraza z jednego z listów jasno sugerujšca, że osoba przeciwna legalizacji jest wrogiem wolnoœci. "Kiedy przestanie się wreszcie obrażać niewinnych ludzi?" – zapytała czytelniczka, choć w wywiadzie Gowina nie było żadnego obraŸliwego okreœlenia. "Dlaczego wcišż sš tolerowane homofobiczne wypowiedzi osób na stanowiskach, takich jak pan Gowin?" – zapytała ta sama osoba. Już samo sformułowanie pytania wskazuje, że ciężki czeka los polityków z odwagš Gowina.

Trudny moment

Dzieje współczesnych polskich partii pokazujš stałš tendencję do wypychania słabszych frakcji przez silniejsze. Dziœ w PO rosnš w siłę lewicowi liberałowie. Nie wiadomo, jak długo będš chcieli się dzielić miejscami ze swoimi, coraz bardziej ich irytujšcymi, konserwatywnymi kolegami. A przecież wystarczy przygotować własny rzšdowy projekt ustawy o zwišzkach partnerskich. Kilkudziesięciu parlamentarzystów PO – tych, którzy nie ukrywajš swoich zwišzków z Koœciołem – znajdzie się w trudnej sytuacji. Zgišć kark czy się zbuntować? Jeœli ustšpiš, stracš poparcie swoich wyborców, jeœli nie – stracš miejsca na liœcie. W obu przypadkach będzie to trudny moment dla całej PO.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL