Finanse

W tym roku gospodarka nie przyspieszy

PhotoXpress
Wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie 3,7 proc, a inflacja na koniec grudnia 3,5 proc. Jednak wzrost cen konsumpcyjnych średniorocznych będzie wyższy i wyniesie 3,7 proc
Takie prognozy przedstawili ekonomiści Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. W przyszłym roku wzrost PKB przyspieszy do 4,1 proc, a inflacja się zmniejszy do 3 proc.
- Dwuletni marazm w inwestycjach prywatnych będzie miał wpływ na dynamikę eksportu w tym roku - Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes IBnGR tłumaczy skąd prognoza odbiegająca w dół od konsensusu rynkowego. jego zdaniem powinniśmy w tym roku spodziewać się: rosnącego tempa wzrostu nakładów inwestycyjnych, stopy bezrobocia wyższej niż przewiduje to rząd oraz wysokiej inflacji. Według prognozy Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, w ujęciu kwartalnym, wzrost PKB będzie się obniżał od 4,3 proc. w pierwszym kwartale do 3,3 proc. w czwartym. Wynikać to będzie w dużej mierze z efektu statystycznego wynikającego ze zwieszającej się w każdym kolejnym kwartale bazy odniesienia. W 2012 roku wzrost PKB w Polsce wyniesie 4,1 proc., co będzie możliwe między innymi dzięki rosnącym drugi rok z rzędu inwestycjom oraz poprawie sytuacji na rynku pracy. - szacujemy, iż bezrobocie rejestrowane będzie zmniejszało się wolniej niż prognozuje rząd. Na koniec  tego roku będzie to 11,3 proc, a poniżej 10 proc. spadnie dopiero pod koniec przyszłego roku - dodaje Wyżnikiewicz.
Za to zdaniem ekonomistów wynagrodzenia realne przyspieszą i wzrosną o 2,4 proc. w tym roku i o 4 proc. w przyszłym. IBnGR przewiduje przy tym coraz bardziej wyraźny wzrost zatrudnienia o 1,9 proc w 2011 i 2,5 proc. w 2012 roku. Przez pół pierwszego roku inflacja będzie rosła. - Ale od lata tempo wzrostu cen powinno już maleć między innymi za sprawą zaostrzenia polityki monetarnej banku centralnego. Presję inflacyjną będzie także łagodziła aprecjacja złotego. - dodaje ekonomista. Na koniec grudnia wyniesie 3,5 proc., a jej średni poziom w tym roku wyniesie 3,7 proc. W 2012 roku dynamika się zmniejszy do 2,9 proc. Ekonomiści przewidują stabilną sytuację w przemyśle. Prognozują wzrost wartości dodanej o 7,0 oraz 7,5 proc. w dwóch latach. Wyraźnie lepsza niż w 2010 roku będzie natomiast koniunktura w budownictwie, gdzie wzrost wartości dodanej w tym sektorze wyniesie 8,5 proc. w 2011 roku oraz 11,8 proc. rok później. Z analizy wynika również, że końcówka przygotowań do organizacji EURO 2012 oraz realizacja inwestycji infrastrukturalnych to najważniejsze czynniki wzrostu w sektorze budowlanym. Także w usługach  wartość dodana wzrośnie  o 2,7 proc. w 2011 roku i o 2,9 proc. rok później. Według prognozy IBnGR tempo wzrostu popytu krajowego w tym roku wyniesie 4,2 proc., czyli nieco więcej niż w 2010 roku. Kwartalne tempa wzrostu będą bardzo wyrównane i wyniosą od 4,0 do 4,3 proc. W roku 2012 tempo wzrostu popytu krajowego będzie nieco niższe i wyniesie 3,8 proc. Najistotniejszą zmianą w strukturze wzrostu popytu krajowego w latach 2011 – 2012 będzie odrodzenie się po dwóch latach popytu inwestycyjnego. W tym roku nakłady brutto na środki trwałe wzrosną o 7,1 proc., a za rok o 8,1 proc. Marazm w inwestycjach może wpłynąć na wysokość obrotów handlu zagranicznego. Ekonomiści Instytutu uważają, że w tym roku eksport będzie rósł nieco wolniej niż import. Import wzrośnie w tym roku o 8,4 proc., natomiast eksport o 7,3 proc. W 2012 roku prognozowany wzrost eksportu wynosi 6,7 proc., wobec wzrostu importu o 6,3 proc. W prezentowanym scenariuszu przyjęto założenie, że w strefie euro nie nastąpi poważny kryzys finansowy. Lata 2011 - 2012 stały będą pod znakiem aprecjacji kursu złotego. Według prognozy IBnGR, w 2011 roku średnioroczne kursy euro i dolara wyniosą odpowiednio 3,8 oraz 2,6 złotego, natomiast w 2012 roku średni kurs euro wyniesie 3,7, a średni kurs dolara 2,5 złotego.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL