Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Finanse

Polacy inwestują w wino

Winobranie
Fotorzepa, Krz Krzysztof Łokaj
Rośnie liczba osób chcących zarobić na winie. Po firmie Wealth Solutions coraz aktywniej zabiega o nich także Ipopema
  – W ubiegłym roku podczas czteromiesięcznej kampanii en primeur – polegającej na zakupie wina leżakującego w beczkach przed jego rynkowym debiutem, czyli rozlaniem do butelek – nasi klienci zainwestowali w sumie 8 mln zł. W tym roku  już podczas sześciu pierwszych tygodni subskrypcji zebraliśmy prawie trzy razy tyle od 550 klientów – wyjaśnia Krzysztof Maruszewski z firmy Wealth Solutions, lidera polskiego rynku inwestycji w wina, z języka angielskiego nazywanego wine bankingiem. Chętnych było znacznie więcej, dlatego spółka zdecydowała się wznowić zapisy. Kolejna tura zapisów na wina en primeur ma potrwać do końca maja 2011 r. Za zebrane pieniądze firma kupi wina, które stworzą indywidualne portfele klientów. Trunki będą przechowywane dla nich w specjalnych magazynach znajdujących się głównie w Wielkiej Brytanii.
Obecnie Wealth Solutions zarządza ponad 700 portfelami, w których ulokowanych jest 34 mln zł. Średnio w ciągu ostatniego roku portfele win zarządzanych przez firmę zarobiły ok. 40 proc. Natomiast najwyższa stopa zwrotu wyniosła w tym czasie niemal 172 proc. 7,3 litra wina kupi w 2011 r. przeciętny Polak – szacuje Euromonitor – Inwestor może w każdej chwili zrealizować zyski – wyjaśnia Maruszewski. Dodaje jednak, że optymalny okres inwestycji w wina trwa dwa, trzy lata. W ślady Wealth Solutions postanowiła pójść firma Ipopema. Otwarte portfele wprowadziła w marcu tego roku. W ciągu dwóch tygodni od debiutu nowej oferty Wine Advisors spółka zależna Ipopemy pozyskała kilku inwestorów, którzy kupili wina za kilkaset tysięcy złotych. Wcześniej Ipopema prowadziła jedynie zamknięty fundusz Fine Wine Fizan, który zgromadził 2,4 mln zł. – Aby założyć u nas portfel, wystarczy tylko co najmniej 2 tys. funtów (według aktualnego kursu to ok. 9 tys. zł – przyp. red.). W przypadku Fine Wine Fizan kwota ta nie może być mniejsza niż 200 tys. zł, co powoduje, że nie jest on produktem masowym – wyjaśnia Marcin Piwecki z Wine Advisors. Według Maruszewskiego przełomowym momentem dla inwestycji w wina w Polsce był 2008 r. – Głęboka korekta na giełdach sprawiła, że akcje przestały się kojarzyć wyłącznie z zyskami i rozpoczęło się poszukiwanie alternatywnych inwestycji – mówi. Liderem światowego wine bankingu jest Wielka Brytania. Przypada na nią 25 proc. światowych zapasów win wysokiej jakości wycenianych na 12 – 17 mld dol. Są to głównie trunki z okolic francuskiego Bordeaux, które oprócz inwestorów kupują też np. luksusowe hotele oraz kolekcjonerzy. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki b.drewnowska@rp.pl Butelki na giełdzie Popularną inwestycją oprócz zakupu win w beczkach są także butelkowane trunki. Handlem takimi winami zajmuje się między innymi działająca od 1999 roku londyńska giełda Liv-ex. Kluczowy dla niej jest index Liv-ex 100, który powstał w 2004 roku. Obliczany jest na koniec każdego miesiąca na podstawie wyceny 100 najbardziej poszukiwanych win na światowym rynku. Wina dla zysku kupują najczęściej Brytyjczycy. Ostatnio coraz chętniej na takie inwestycje decydują się także Chińczycy. Od kilku dni specjalnie dla nich strona internetowa giełdy Liv-ex dostępna jest także w języku chińskim.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL