Węgrzy przeciwko nowej konstytucji

aktualizacja: 15.04.2011, 21:55

Tysiące ludzi protestowały w Budapeszcie przeciwko nowej konstytucji, która będzie poddana pod głosowanie w parlamencie w najbliższy poniedziałek

Rządząca prawicowa koalicja pod wodzą partii Fidesz premiera Viktora Orbana ma w parlamencie przeważającą większość.
Organizatorzy demonstracji, którzy zwołali ją przez portal społecznościowy Facebook, zarzucają rządowi brak konsultacji ze społeczeństwem, twierdząc, że chce wprowadzić konstytucję arbitralnie, bez przeprowadzenia referendum. Sam projekt konstytucji upubliczniono dopiero 14 marca, nie dając czasu na społeczne konsultacje.
Nowa konstytucja ma wejść w życie 1 stycznia 2012 roku. Przewiduje ona zmianę nazwy kraju z Republiki Węgierskiej na Węgry. W jej tekście są odwołania do "korony węgierskiej", nawiązujące do historycznej koncepcji wielkich Węgier - państwa sprzed traktatu z Trianon z 1920 roku, na mocy którego Węgry utraciły ponad dwie trzecie powierzchni, a poza granicami znalazło się 3,5 mln Węgrów.
Na mocy nowej ustawy zasadniczej władze będą mogły przyznać etnicznym Węgrom mieszkającym poza krajem prawo głosowania. Zakłada się w niej m.in. ograniczenie prerogatyw Trybunału Konstytucyjnego i rozszerzenie uprawnień prezydenta do rozwiązania parlamentu, o ile budżet nie będzie przyjęty do kwietnia każdego roku.
Nowa konstytucja rozszerza zakres spraw wymagających zgody dwóch trzecich członków parlamentu w takich dziedzinach jak emerytury, podatki i ustawa dotycząca banku centralnego.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami rząd Orbana wpisał do projektu konstytucji ograniczenie długu publicznego do 50 procent PKB.
W konstytucji jest też zapis o ochronie instytucji małżeństwa jako związku kobiety z mężczyzną.
Władze, które traktowały zmianę konstytucji jako sztandarową obietnicę wyborczą, przypominały, że ustawa zasadnicza powstała w 1949 roku, po komunistycznym puczu na Węgrzech, i była wielokrotnie nowelizowana, w największym zakresie - po 1989 roku. Fidesz po kwietniowych wyborach w ubiegłym roku, które wygrał, nowelizował ją już dziesięć razy.
Opozycyjni socjaliści i liberałowie zbojkotowali prace nad tekstem nowej konstytucji, twierdząc, że Fidesz nie słucha ich argumentów.
Główny twórca tekstu konstytucji, deputowany Fidesz Jozsef Szajer twierdzi, że opozycja zaniedbała swe obowiązki, nie przedstawiając alternatywnego projektu ustawy zasadniczej.
"Większość może zdecydować, jakie priorytety mają być w konstytucji zawarte, gdyż takie prawo dali jej wyborcy" - podkreślił w wypowiedzi dla agencji Reutera.
Jednak Peter Kreko z think-tanku Political Capital uważa, że krótki czas na konsultacje i debatę parlamentarną wywoła pytania co do legalności tekstu.
"Nie możemy powiedzieć, że ta konstytucja jest oparta na narodowej zgodzie" - dodał.

POLECAMY

KOMENTARZE