Śmieciopolis - brudna historia miast w Discovery

aktualizacja: 07.04.2011, 18:09

Pięcioodcinkowy serial Discovery World zabiera widzów w podróż przez Londyn, Paryż, Nowy Jork, Rzym i Kair. Odkrywa ich historię, od starożytności po współczesność, pokazując, jakie znaczenie
dla rozwoju tych aglomeracji miały tony odpadków, z którymi przez stulecia zmagali się mieszkańcy

W 43 roku naszej ery Rzymianie postawili nad brzegiem Tamizy posterunek umożliwiający im lepszą kontrolę brytyjskiej prowincji. Londinium miało być również ważnym portem przeładunkowym na mapie imperium. Do budowy doków rzymscy inżynierowie postanowili użyć śmieci. W ten sposób fundamentem Londynu stały się rozmaite odpady. Do dziś w mule, który gromadzi się na brzegach Tamizy, można znaleźć starożytne przedmioty – szpilki do włosów czy monety.

Pierwszy odcinek o „brudnej" przeszłości Londynu uświadamia, że problem śmieci wpływał nie tylko na kształt miasta, ale także życie codzienne mieszkańców. Kiedyś spacerowanie po ulicach przypominało pokonywanie toru przeszkód. Z góry leciały pomyje – wylewane z okien wprost na bruk. Na trotuarze zalegały odchody, truchła zabitych zwierząt. Ta mieszanina błota, ekskrementów i zarazków niejednokrotnie stawała się źródłem epidemii. Sytuacja poprawiła się, gdy w Anglii wymyślono pierwszą na świecie toaletę.
W Nowym Jorku zanieczyszczenie wody pitnej odpadami wywołało cholerę. Dziesiątki tysięcy mieszkańców zmarło w męczarniach.Natomiast w Paryżu strach przed chorobami wpłynął na rozwój branży perfumeryjnej. Kiedy zawaliły się mury największego w mieście cmentarza, rozkładające się ciała przeniesiono do katakumb. Tymczasem wśród paryżan wybuchła panika, że trupi odór zatruje wodę. Wielu z nich przestało się myć. Przykry zapach kamuflowali perfumami.Serial odkrywa wiele równie intrygujących historii – m.in. jak dzięki śmieciom Wielka Brytania wygrała dwie wojny światowe, rzymskie cesarstwo rozwinęło imponujący system kanalizacji, a w Ameryce w siłę urosła mafia i skorumpowani politycy.
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE