Kiedy można odwołać darowiznę

aktualizacja: 22.10.2007, 11:22

Zwrotu ofiarowanych pieniędzy, mieszkania czy gospodarstwa darczyńca może żądać tylko wówczas, gdy obdarowany
dopuścił się wobec niego rażącej niewdzięczności albo gdy on sam znalazł się w niedostatku

Odwołanie z powodu rażącej niewdzięczności następuje w piśmie skierowanym przez darczyńcę do obdarowanego. Jeśli ten nie chce zwrócić darowizny, sprawę rozstrzyga sąd cywilny na wniosek darczyńcy. Takie sprawy wcale nie należą do rzadkości.
Żaden przepis nie określa bliżej, co jest rażącą niewdzięcznością uzasadniającą odwołanie darowizny. To ustala sąd na tle określonych okoliczności konkretnej sprawy. Busolą są tu dość liczne wyroki Sądu Najwyższego.Wynika z nich, że na pewno nie może być powodem odwołania widzimisię darczyńcy, nagła niechęć spowodowana błahymi powodami. Nie stanowią rażącej niewdzięczności drobne scysje czy nieporozumienia ani czyny wywołane rozdrażnieniem, które spowodował sam darczyńca. Krzywdy muszą być wyrządzone świadomie, w nieprzyjaznym zamiarze.Odwołanie jest bez wątpienia uzasadnione, jeśli obdarowany dopuścił się wobec darczyńcy przestępstwa – pobił go, okaleczył, znieważył, zniszczył jego mienie. Za rżącą niewdzięczność uważa się niewywiązywanie się z obowiązków, jakie ma np. syn wobec matki, wnuczka wobec dziadka, a zatem będzie nią np. odmowa udzielenia opieki i pomocy w chorobie, mimo że obdarowany był bez wątpienia w stanie jej udzielić.
Darczyńca musi wykazać przed sądem, iż obdarowany rzeczywiście dopuścił się wobec niego rażącej niewdzięczności. Z orzeczeń sądowych, zwłaszcza Sądu Najwyższego, wynika, że chodzi o poważne przewiny wobec darczyńcy, a także jego bliskich. Tak ocenił SN pomawianie wobec osób trzecich o postępowanie, które godzi w dobre imię darczyńcy.W jednym z wyroków SN uznał, że darowizna może być odwołana także wówczas, gdy wysoce naganne zachowanie obdarowanego skierowane jest wprawdzie nie bezpośrednio przeciwko niemu albo osobie bliskiej, ale dotyka odczuć samego darczyńcy, i to w taki sposób, że może uznać obdarowanego za rażąco niewdzięcznego. Nie będzie jednak samo przez się powodem odwołania darowizny wobec synowej, jeśli została ona poczyniona na rzecz obojga małżonków, a synowa wniosła sprawę o rozwód i wyprowadziła się od męża.
Na odwołanie darowizny darczyńca ma tylko rok licząc od dnia, w którym dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego. Potem jest to już niedopuszczalne. Darczyńca nie może odwołać darowizny z powodu rażącej niewdzięczności, jeśli obdarowany przebaczył. Przebaczenie może mieć dowolną formę, ale musi być dla otoczenia darczyńcy wystarczająco jednoznaczne. Nie może też być skutkiem nacisków wyłączających dobrowolność.
Pod względem prawnym osobno została unormowana kwestia odwrócenia skutków umowy o przekazanie następcy gospodarstwa rolnego. Taka umowa może być rozwiązana na żądanie rolnika tylko przez sąd i tylko w trzech wypadkach, tj. jeżeli następca:
> uporczywie postępuje wobec rolnika w sposób sprzeczny z zasadami społecznymi;
> dopuścił się wobec niego albo jednej z najbliższych mu osób rażącej obrazy czci bądź umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu albo wolności;
> uporczywie nie wywiązuje się z obowiązków względem rolnika wynikających z umowy lub z przepisów prawa, a więc obowiązku alimentacyjnego.
W jednym z wyroków SN przyjął, że powodem rozwiązania umowy jest zachowanie następcy, który po przekazaniu mu przez rodziców dobrze prosperującego gospodarstwa rolnego – lekceważąc ich trud – w ciągu kilku lat sprzedał inwentarz żywy i martwy, zaniechał uprawy gruntu i zaczął go wyprzedawać, a uzyskane pieniądze roztrwonił, doprowadzając gospodarstwo do ruiny.
Do odwołania (w całości lub części) darowizny już wykonanej może dojść jeszcze w dwu sytuacjach:
> jeśli darczyńca nałożył na obdarowanego polecenie, którego ten mimo możliwości spełnić nie chce,
> jeżeli po dokonaniu darowizny darczyńca popadnie w niedostatek.W pierwszej sytuacji obdarowany może uwolnić się od polecenia, oddając przedmiot darowizny w naturze w takim stanie, w jakim przedmiot ów się znajduje.
W drugim wypadku obdarowany nie musi od razu oddawać tego, co mu darowano. Obowiązany jest jednak w granicach tej korzyści z darowizny, jaka mu jeszcze w danym momencie została, dostarczyć darczyńcy środków, których brakuje mu do utrzymania albo do wypełniania ciążących na nim obowiązków alimentacyjnych, np. do utrzymania starych rodziców. Obdarowany może się uwolnić od tego, oddając darczyńcy tę korzyść, jaką jeszcze dysponuje.
- Istota umowy darowizny polega na tym, że darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego, co nie musi oznaczać, że całkiem bezinteresownego, świadczenia na rzecz obdarowanego.
- Z majątku darczyńcy ubywa, majątek obdarowanego powiększa się.
- Oświadczenie darczyńcy powinno być zasadniczo złożone w formie aktu notarialnego. Jednakże w art. 890 kodeksu cywilnego wyraźnie zapisano, że umowa zawarta w innej formie (na piśmie, ustnie) jest ważna, jeśli darowizna została wykonana, tj. trafiła do rąk czy znalazła się w dyspozycji obdarowanego.
- Jeśli jednak jej przedmiotem jest nieruchomość czy spółdzielcze własnościowe prawo do mieszkania, umowę darowizny musi, oczywiście, spisać notariusz.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: i.lewandowska@rp.pl
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE