Głośny spektakl Hanocha Levina z Teatru IMKA

aktualizacja: 24.03.2011, 18:39
Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Teatralne odkrycie ubiegłego sezonu – spektakl „Sprzedawcy gumek” Teatru IMKA na żywo transmitować będzie TVP Kultura

Autorem sztuki jest Hanoch Levin, uważany za ojca hebrajskiej dramaturgii współczesnej. Jego przodkowie pochodzą z Łodzi, on urodził się i wychował w Tel Awiwie. Początkowo pisał pełne ironii skecze odnoszące się do izraelskiej mentalności. Zdobył opinię twórcy „ostrego i prowokacyjnego". W jego sztukach dostrzec można dialog z utworami Czechowa, Becketta czy Brechta. Wielokrotnie odwoływał się do motywów mitologicznych. Przede wszystkim interesowały go jednak problemy egzystencjalne, kondycja człowieka zdającego sobie sprawę ze swej przemijalności. W sposób niezwykle poetycki pisał o śmierci, która przenika każdego z nas i nierozerwalnie łączy się z życiem.
Autorem sztuki jest Hanoch Levin, uważany za ojca hebrajskiej dramaturgii współczesnej. Jego przodkowie pochodzą z Łodzi, on urodził się i wychował w Tel Awiwie. Początkowo pisał pełne ironii skecze odnoszące się do izraelskiej mentalności. Zdobył opinię twórcy „ostrego i prowokacyjnego". W jego sztukach dostrzec można dialog z utworami Czechowa, Becketta czy Brechta. Wielokrotnie odwoływał się do motywów mitologicznych. Przede wszystkim interesowały go jednak problemy egzystencjalne, kondycja człowieka zdającego sobie sprawę ze swej przemijalności. W sposób niezwykle poetycki pisał o śmierci, która przenika każdego z nas i nierozerwalnie łączy się z życiem.
W Polsce zainteresowanie jego utworami rozpoczął wielki sukces spektaklu „Krum" Krzysztofa Warlikowskiego. Potem sporo dyskusji wywołała toruńska realizacja „Komedii na osiem pogrzebów. Pakujemy manatki".
W Polsce zainteresowanie jego utworami rozpoczął wielki sukces spektaklu „Krum" Krzysztofa Warlikowskiego. Potem sporo dyskusji wywołała toruńska realizacja „Komedii na osiem pogrzebów. Pakujemy manatki".
Sztuka „Sprzedawcy gumek", którą w prywatnym Teatrze IMKA Tomasza Karolaka z powodzeniem wyreżyserował Artur Tyszkiewicz, to naznaczona nostalgią, przewrotnością i poczuciem humoru opowieść o trójce dość żałosnych marzycieli. Są nimi grana przez Aleksandrę Popławską aptekarka Bela Berło i jej dwóch adoratorów. Szmuel Sprol (w tej roli Janusz Chabior), który odziedziczył po ojcu 10 tys. opakowań pierwszorzędnych prezerwatyw, i Johanan Cingerbaj (Łukasz Simlat), skromny urzędnik miejski. Ten drugi wprawdzie bez powodzenia u kobiet, ale za to dysponujący niewielkim kapitalikiem, który Bela Berło chętnie zainwestowałaby w swoją podupadającą aptekę.
Sztuka „Sprzedawcy gumek", którą w prywatnym Teatrze IMKA Tomasza Karolaka z powodzeniem wyreżyserował Artur Tyszkiewicz, to naznaczona nostalgią, przewrotnością i poczuciem humoru opowieść o trójce dość żałosnych marzycieli. Są nimi grana przez Aleksandrę Popławską aptekarka Bela Berło i jej dwóch adoratorów. Szmuel Sprol (w tej roli Janusz Chabior), który odziedziczył po ojcu 10 tys. opakowań pierwszorzędnych prezerwatyw, i Johanan Cingerbaj (Łukasz Simlat), skromny urzędnik miejski. Ten drugi wprawdzie bez powodzenia u kobiet, ale za to dysponujący niewielkim kapitalikiem, który Bela Berło chętnie zainwestowałaby w swoją podupadającą aptekę.
Ich relacje, spotkania, wzajemne oczekiwania i nieziszczone marzenia są tematem sztuki. Tyszkiewicz, opowiadając te historie, znakomicie żongluje konwencjami. Komedia miesza się tu z dramatem, poważny monolog sąsiaduje z frywolną piosenką. Zachwyca aktorstwo. Cała trójka stworzyła postacie wyraziste, naznaczone stygmatem przeznaczenia: Popławska z wielką finezją gra kobietę, która z determinacją walczy o miłość, Simlat znakomicie balansuje na granicy groteski, Chabior zadziwia dyscypliną środków w ukazywaniu żałosnego heroizmu bohatera. A cały spektakl zasługuje na najwyższe uznanie.
Ich relacje, spotkania, wzajemne oczekiwania i nieziszczone marzenia są tematem sztuki. Tyszkiewicz, opowiadając te historie, znakomicie żongluje konwencjami. Komedia miesza się tu z dramatem, poważny monolog sąsiaduje z frywolną piosenką. Zachwyca aktorstwo. Cała trójka stworzyła postacie wyraziste, naznaczone stygmatem przeznaczenia: Popławska z wielką finezją gra kobietę, która z determinacją walczy o miłość, Simlat znakomicie balansuje na granicy groteski, Chabior zadziwia dyscypliną środków w ukazywaniu żałosnego heroizmu bohatera. A cały spektakl zasługuje na najwyższe uznanie.
Sprzedawcy gumek
Sprzedawcy gumek
21.00 | TVP Kultura | CZWARTEK
21.00 | TVP Kultura | CZWARTEK
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE