Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kraj

Szkoła w domu kusi rodziców

Rzeczpospolita
Warszawiacy zamiast szkolnych ław coraz częœciej wybierajš dla swoich pociech naukę w domu. – To uczy dzieci większej samodzielnoœci – podkreœlajš zwolennicy homeschoolingu. – To opóŸnia rozwój emocjonalny – oceniajš jego przeciwnicy
Artykuł z 18 paŸdziernika 2007 roku Siedmioletni Mateusz Dziecištko nie poszedł do pierwszej klasy. Już rok temu jego naukš zajęli się rodzice. – Mój syn był wczeœniakiem, miał problemy ze zdrowiem – wyjaœnia tata chłopca Mariusz Dziecištko, wykładowca Szkoły Głównej Handlowej. – Nadal jest mniej dojrzały emocjonalnie od rówieœników. Zależy nam, aby dać mu czas, by ich dogonił. Nauka w ich domu nie przypomina zajęć prowadzonych w szkole. – Nie sš to typowe lekcje. Raczej omawianie jakiegoœ tematu przy okazji. Jeœli syn rysuje jesień, staramy się nauczyć go czegoœ więcej o tej porze roku. Albo liczymy zebrane w parku liœcie – opowiada pan Mariusz. I dodaje, że dziecko nie powinno się zorientować, że właœnie trwa lekcja. – Nauka ma być czymœ naturalnym – uważa.
Podobnie wyglšda to w domu państwa Muszkietów, którzy uczš siedmioletniš córkę Magdę. – Korzystamy z podręczników i zajmujemy się takimi samymi zagadnieniami jak w szkole, ale np. dodawania córka uczy się w czasie pieczenia ciasta – opowiada Dawid Muszkiet. Na naukę poza szkołš zezwala od 1991 roku ustawa o oœwiacie. Wczeœniej dotyczyło to jedynie dzieci, którym stan zdrowia nie pozwalał na chodzenie do szkoły. Ile dzieci na Mazowszu uczy się w domu? Nie wiadomo. – Aby rodzice mogli samodzielnie uczyć dziecko, muszš mieć tylko zgodę dyrektora szkoły rejonowej, do której powinno ono chodzić – wyjaœnia Barbara Tomkiewicz z Mazowieckiego Kuratorium Oœwiaty. – Zezwolenie wydawane jest na rok lub szeœć miesięcy. Co semestr dziecko musi zdawać egzaminy klasyfikacyjne. Rodzice uczšcy swe pociechy nie muszš mieć też wykształcenia pedagogicznego.Jak szacujš członkowie Stowarzyszenia Edukacja w Rodzinie, na Mazowszu na homeschooling zdecydowało się kilkanaœcie rodzin. – Wiemy jednak, że tš ideš interesuje się wielu – mówiš rodzice. Dyrektor szkoły, do której miała chodzić córka państwa Muszkietów, przyznaje, że po raz pierwszy spotkał się z takim przypadkiem. – Zanim wyraziłem zgodę, przestudiowałem przepisy. Musiałem też poznać rodziców – wspomina Sławomir Domański. Wprowadził także dodatkowy „nadzór“. – Dwa razy w semestrze mamy konsultacje z nauczycielkš z podstawówki, ale traktujemy je raczej jako wyraz troski ze strony dyrektora niż przymus – mówi Dawid Muszkiet. Obecny wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński, do niedawna kurator i nauczyciel, podchodzi do pomysłu edukacji domowej bardzo ostrożnie. – Wiedza to nie wszystko. Cišgłe przebywanie z rodzicami nie uczy samodzielnoœci, a tak silna więŸ emocjonalna w przyszłoœci może stanowić problem – uważa.Dawid Muszkiet odpiera te zarzuty. – Magda jest samodzielnš dziewczynkš, nie ma problemu z nawišzywaniem przyjaŸni – tłumaczy. A Magda dodaje: – Nie bardzo lubiłam chodzić do zerówki, bo tam było dużo dzieci. Teraz na podwórku mam siedem koleżanek, z którymi się bawię.Ich dzieci, jak mówiš rodzice, spotykajš się też z rówieœnikami na dodatkowych zajęciach.   Krystyna Marowska, psycholog dziecięcy, poradnia TOP Pomysł samodzielnej nauki wzbudza wiele wštpliwoœci. Dziecko kształcone w domu ma ograniczone kontakty z rówieœnikami, a przecież one stymulujš jego rozwój. Odcinanie kilkulatka od kolegów może spowodować, że w przyszłoœci będzie czuł się wyobcowany. W szkole dziecko uczy się zachowywać i współdziałać w grupie. Wychowanie społeczne jest równie ważne jak zdobyta wiedza. Chęć ochrony dziecka przed zagrożeniami współczesnej szkoły i wychowywanie pod kloszem może spowodować silne uzależnienie od rodziców. W dorosłym życiu może to wywołać uczucie zagubienia. Poza tym dziecko przez kontakty z rówieœnikami nabywa umiejętnoœci przydatnych w dorosłym życiu, m.in. zdolnoœć negocjacji oraz zjednywania sobie przyjaciół. Prof. Bogusław Œliwerski, rektor Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Łodzi Dzieci edukowane w domu wczeœniej uczš się samodzielnoœci, bo wiedza nie jest im podawana przez nauczycielkę. Z ankiet prowa- dzonych w Stanach Zjednoczonych oraz w Kanadzie wynika, że kil- kulatki kształcone w domu często osišgajš lepsze wyniki od rówieœ- ników w szkołach. Argument dotyczšcy nieumiejętnoœci działania w grupie jest absurdalny. Z sondy, którš kilka lat temu zrobiono w USA, wynika, że „domowi” uczniowie częœciej działajš jako wolontariusze, np. angażujš się w kampanie wyborcze, oraz częœciej od swoich równolatków biorš udział w wyborach. Wynika to z tego, że od najmłodszych lat majš wpajane poczucie obowišzku. W przyszłoœci będš też mieć większe szanse na rynku pracy, bo z koniecznoœci uczš się efektywnego wykorzystania nowoczesnych technologii.   Edukacja domowa najbardziej popularna jest w krajach anglosaskich, np. w Stanach Zjednoczonych i Australii. W USA z tej formy nauki korzysta ok. 2,5 miliona dzieci (każdy stan ma własne przepisy dotyczšce nauki w domu). Bardzo prężnie działa HSLDA – stowarzyszenie zrzeszajšce rodziców samodzielnie uczšcych dzieci w domu. W ostatnich latach takš formę edukacji zaakceptowały tak prestiżowe uczelnie jak Harvard i Princeton oraz stanowe szkoły œrednie. Nauka w domu zyskuje zwolenników także w Europie. Jednak nie wszystkie kraje dopuszczajš takš formę edukacji. Zabroniona jest ona np. w Niemczech. Bardzo liberalne prawo jest w Wielkiej Brytanii. Tam rodzice nie sš zobowišzani do posiadania uprawnień, np. wykształcenia pedagogicznego. Nie muszš też przestrzegać programu szkolnego ani liczby prowadzonych zajęć. Poza tym dziecko uczone w domu nie jest zmuszone do zdawania jakichkolwiek egzaminów – nawet takich, jakie zdajš jego rówieœnicy w szkołach. W Czechach dzieci między pištym a 12. rokiem życia również mogš być uczone przez rodziców. PóŸniej muszš już chodzić do szkoły. Ustawodawcy swojš decyzję argumentowali troskš o dobro dzieci i koniecznoœciš nauki pracy w grupie. ?
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL