Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Katastrofa smoleńska

Katastrofa smoleńska: Krzyż kontynuacjš Solidarnych 2010

Krzyż stanšł na Krakowskim Przedmieœciu po wydarzeniach 10 kwietnia
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Nadal oczekujemy wyjaœnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej - powiedziała reżyserka Ewa Stankiewicz. Na konferencji przedstawiła wraz z Janem Pospieszalskim wspólnie zrealizowany dokument "Krzyż".
Film jest kontynuacjš powstałego w kwietniu ubiegłego roku filmu "Solidarni 2010". Dokument "Solidarni 2010" pokazywał ludzi przed Pałacem Prezydenckim w pierwszym tygodniu po katastrofie samolotu w Smoleńsku. "Krzyż" przedstawia kolejne miesišce po katastrofie i wydarzenia na Krakowskim Przedmieœciu. - Jestem przekonana, że ten film zostanie przemilczany albo zmiażdżony w mediach - mówiła o "Krzyżu" Ewa Stankiewicz. - Kręcšc "Solidarnych 2010" nie œniło mi się, że będę œwiadkiem takich wydarzeń. Współczeœnie w centrum Warszawy w Polsce. Miałam skojarzenia z rodzeniem się faszyzmu. Wydaje mi się, że jesteœmy u progu takiego zjawiska. Podjudzały do tego niektóre media - dodała. - Tam działy się rzeczy straszne, dochodziło do przemocy fizycznej i naruszana była ludzka godnoœć. Trzeba się temu przeciwstawić, zdiagnozować i powiedzieć temu zjawisku stop. W tym filmie można zobaczyć na własne oczy odbieranie pewnej grupie ludzi prawa do szacunku - powiedziała na czwartkowej konferencji prasowej autorka filmu Ewa Stankiewicz.
Reżyserka podkreœlała, że oczekuje wyjaœnienia przyczyn katastrofy. - Nie mamy dowodów, ale wszelkie poszlaki sš niepokojšce - mówiła Stankiewicz. Na konferencji prasowej obecny był także współtwórca dokumentu Jan Pospieszalski oraz producent Robert Kaczmarek. "Krzyż" jest kontynuacjš dokumentu "Solidarni 2010", który Stankiewicz i Pospieszalski zrealizowali w kwietniu 2010 roku. Autorzy w czasie żałoby po katastrofie smoleńskiej filmowali pod Pałacem Prezydenckim wypowiedzi i emocje ludzi. Przeważały głosy wyrażajšce podejrzenie, że katastrofa nie była przypadkiem, mnożyły się podejrzenia, że mógł to być zamach, powtarzały się oskarżenia pod adresem Rosjan. Po emisji dokumentu na antenie TVP 1 ostro zareagowała Rada Etyki Mediów. - Rada Etyki Mediów podziela oburzenie wielu widzów, którzy je sygnalizowali, sposobem relacjonowania przez Jana Pospieszalskiego w TVP1 przeżyć ludzi przychodzšcych w dniach żałoby pod Pałac Prezydencki - napisała REM w maju 2010 r. - W relacjach tych pojawiały się oskarżenia pod adresem przeciwników prezydenta Lecha Kaczyńskiego, stwierdzenia, że Polska nie jest krajem demokratycznym, sugestie spiskowe dotyczšce katastrofy pod Smoleńskiem - przypomniała REM. Rada zauważyła przy tym, że "red. Pospieszalski reagował na takie wypowiedzi aprobujšco, powtarzajšc niektóre, oddajšc głos dwukrotnie tym samym interlokutorom, co miało znamiona manipulacji". - W opinii REM red. naruszył zapisane w Karcie Etycznej Mediów zasady obiektywizmu, a także szacunku i tolerancji, co jest szczególnie naganne w sytuacji dramatycznych i bolesnych przeżyć całego społeczeństwa - orzekła REM. Inne zdanie miał ówczesny prezes TVP Romuald Orzeł, który powiedział, że film Pospieszalskiego wpisuje się w misję nadawcy publicznego, bo relacjonował nastroje społeczne. Co więcej - próba odebrania głosu ludziom miałaby jego zdaniem charakter cenzury. Do dokumentu krytycznie odniosło się także œrodowisko filmowe. Gutek Film wycofał się z dystrybucji fabularnego debiutu Ewy Stankiewicz "Nie opuszczaj mnie". Film "Krzyż" wydany na DVD w nakładzie 20 tys. sztuk od czwartku dostępny będzie w księgarniach.
ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL