Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Stan Wojenny był nielegalny

ROL
Zastępca prokuratora generalnego: – Wyrok przywraca sprawiedliwoœć
Trybunał Konstytucyjny uznał wczoraj, że wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. było sprzeczne z konstytucjami PRL i III RP oraz z prawem międzynarodowym. – Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. Niestety, ofiarom stanu wojennego życia to nie wróci – komentuje dla „Rz" Ewa Kochanowska, wdowa po zmarłym w katastrofie smoleńskiej rzeczniku praw obywatelskich, na którego wniosek TK zajšł się sprawš. – Mój mšż już w stanie wojennym dowodził, że był on nielegalny. Na pewno bardzo by się cieszył z takiego wyroku. Janusz Kochanowski w latach 1982 i 1983 próbował opublikować w legalnych czasopismach: „Państwie i Prawie", „Studiach Prawniczych" i „Palestrze" tekst, z którego wynikało, iż dekret o stanie wojennym bezprawnie działał wstecz, bo wprowadzono go przed opublikowaniem tych przepisów. Jednak tekst „Z zagadnień ogłoszenia ustawy karnej" za każdym razem zdejmowała cenzura.
Z wyroku Trybunału zadowoleni byli też uczestnicy postępowania: Robert Hernand, zastępca prokuratora generalnego, oraz poseł PiS Andrzej Dera, który reprezentował Sejm. – Wyrok Trybunału przywraca elementarnš sprawiedliwoœć wobec wszystkich pokrzywdzonych przez stan wojenny – podkreœlał Hernand. – Trudno było się spodziewać innego rozstrzygnięcia, skoro wszyscy poparli wniosek. A co najważniejsze, Trybunał w pełnym składzie przyjšł ten wyrok bez żadnych głosów odrębnych – mówi „Rz" Dera. Prokurator Piotr Pištek z pionu œledczego IPN, który posadził na ławie oskarżonych autorów stanu wojennego, m.in. gen. Wojciecha Jaruzelskiego, gen. Czesława Kiszczaka i Stanisława Kanię, zaznacza, że zawsze był przekonany o bezprawnoœci dekretów z grudnia 1981 r. – W mojej ocenie fakt naruszenia konstytucji, jeżeli chodzi o uchwalenie dekretów o stanie wojennym, jest bezsporny, czego przejawem jest akt oskarżenia przeciwko autorom stanu wojennego – mówi „Rz". – Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego ma przede wszystkim wymiar symboliczny – komentuje dla „Rz" prof. Antoni Dudek, historyk z IPN. – Trybunał potwierdził oczywistš prawdę o tym, że prawo nie działa wstecz i wytršcił argumenty z ręki tym, którzy próbowali bronić stanu wojennego od strony prawnej. Prof. Dudek dodaje, że będzie to prawdopodobnie jedyny wyrok wydany w sprawie stanu wojennego, ponieważ jest coraz mniej prawdopodobne, że jego autorzy doczekajš zakończenia procesu indywidualnego, który toczy się przed warszawskim sšdem. Wyrok TK otwiera drogę do uzyskania odszkodowań dla wszystkich skazanych na podstawie prawa stanu wojennego (czytaj w tekœcie poniżej). Pewne kontrowersje budzi fakt, że może to dotyczyć także osób skazanych za przestępstwa pospolite w trybie doraŸnym wprowadzonym w stanie wojennym. Przewodniczšcy Trybunału Konstytucyjnego nie spodziewa się jednak, by sšdy zostały zalane wnioskami od kryminalistów. – Sšdy będš musiały w takich przypadkach przyjrzeć się okolicznoœciom sprawy. Odszkodowanie byłoby możliwe np. przy drastycznym naruszeniu procedury sšdowej w stanie wojennym lub przy wydaniu tak wysokiego wyroku, który nie byłby możliwy, gdyby nie prawo wojenne – mówił prof. Andrzej Rzepliński. Wyznał, że jego osobiœcie nie dotknęły represje stanu wojennego, który zastał go, gdy z opóŸnieniem œwiętował imieniny. Przewodniczšcy TK ujawnił, że w czasie stanu wojennego wydano tylko jeden wyrok œmierci w oparciu o dekret. – Była to sprawa kryminalna, która stała się kanwš filmu Krzysztofa Kieœlowskiego „Krótki film o zabijaniu". Ale możliwoœć ponownego rozpoznania tej sprawy jest równa zeru, bo skazany nie zostawił żadnych krewnych, którzy mieliby prawo złożyć wniosek do sšdu – mówił. -graż, tyc, eł
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL